• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    PYSZNOŚCI NA URODZINKI


    Przyznaje, długo nie pisałam...To wszystko przez imprezę która całkowicie zaprząta moje myśli.
    O wszystkich dekoracjach i cudownościach jakie w tej chwili tworzę napiszę wkrótce. A to kilka przepisów jakie zrobiłam na urodzino-imieniny moich bratanic. Nie trudne w wykonaniu a ładnie i apetycznie wyglądające dla dzieci i dorosłych. Smak 'ciepłych lodów' to żywe i namacalne wspomnienie mojego dzieciństwa.



    Życzeniem moich bratanic był tort śmietankowo-czekoladkowy:) Zrobiłam zatem biszkopta z mojego ulubionego przepisu na 'biszkopta idealnego' ze strony kwestiasmaku.com. Najsmaczniejszy, najbardziej puszysty i delikatny ze wszystkich:

    SKŁADNIKI na jedną porcję:
    7 jajek
    1 szklanka cukru
    1 szklanka mąki
    1/3 szklanki mąki ziemniaczanej

    • Białka ubić na sztywno stopniowo dodając cukier. 
    • Żółtka rozbełtać widelcem i stopniowo, nadal ubijając, dodawać do ubitych białek.
    • Delikatnie wmieszać przesiane mąki.
    • Przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy.
    • Wstawić do nagrzanego do 170st.C piekarnika nastawionego na funkcję 'grzałka góra i dół', na termoobiegu nierówno się upiecze, a potem opadnie.
    • Piec ok.35min, do suchego patyczka.
    KREM CZEKOLADOWY:
    200g czekolady
    250ml śmietanki 36%
    2 paczki chrupek milka daim
    • Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, ostudzić.
    • Śmietankę ubić na sztywno, dalej miksując dodać czekoladę, wsypać chrupki i ręcznie wymieszać. 
    • Wstawić do lodówki na co najmniej 30min.
    KREM ŚMIETANKOWY:
    250ml śmietanki 36%
    2 laski wanilii
    3 łyżki cukru pudru
    • Śmietankę przelać do miski i dodać wyskrobane z lasek wanilii ziarenka. Przykryć folią i włożyć na noc do lodówki.
    • Ubić zimną śmietankę na sztywno, dodać pod koniec ubijania cukier puder.
    Biszkopta przekroić na 4 części, naponczować słodką herbatą, przełożyć kremami:)

    Kolejne przepisy pochodzą z bloga mojewypieki.blox.pl. Są śliczne i po prostu musiałam je wypróbować. Z grzybkami spotkałam się już wcześniej, na kiermaszu w szkole mojej bratanicy. Niestety nie miałam przepisu, więc jak przypadkowo natknęłam się na niego na blogu byłam prze szczęśliwa i tylko czekałam na okazję, aby go wypróbowac



    SKŁADNIKI:
    250g masła
    3 szklanki mąki pszennej
    1 szklanka kwaśnej śmietany 18%
    2 łyżki powideł
    3 łyżki suchego maku
    1 białko
    100g czekolady

    • Mąkę przesiać na stolnicę, dodać zimne masło i posiekać nożem.
    • Dodać śmietanę, szybko wyrobić, aby ciasto było gładkie i owinąć folia spożywczą.
    • Włożyć  do lodówki na co najmniej 2 godziny.
    • Schłodzone ciasto rozwałkować na ok 2-3mm.
    • Z ciasta wykrawać:  kapelusze- za pomocą większej szklanki o średnicy ok 0,5cm większej od średnicy foremki, na którą położymy ciasto, aby uformować wypukły kształt kapeluszy.              spody kapeluszy- wykrawać za pomocą foremek na babeczki, zrobić w nich otwory na nóżki    nóżki- wycinać trójkąty prostokątne, smarować powidłem zostawiając krawędzie puste, zwinąć, grubszą stronę zamoczyć w rozbełtanym białku i obsypać makiem tak, aby przypominały ubrudzone błotem nóżki grzybków.
    • Wszystkie części ułożyć na płaskiej blasze pokrytej papierem do pieczenia. Między poszczególnymi częściami zachować odstępy, bo ciasto rośnie. 
    • Piec ok. 18 min w temp. 180st.C
    • Wystygłe kapelusze posmarować roztopiona czekoladą. Zostawić do całkowitego zastygnięcia.
    BUDYŃ:
    3 szklanki mleka
    3/4 szklanki cukru
    1 cukier waniliowy
    4 jajka
    4 czubate łyżki maki
    5 czubatych łyżek mąki ziemniaczanej

    • 2 szklanki mleka zagotować z cukrami, a resztę mleka zmiksować z jajkami i mąką. 
    • Ugotować z tego bardzo gęsty budyń.
    • Natychmiast napełniać kapelusze jeszcze gorącym budyniem, jak zastygnie, to ciężko będzie go równo nałożyć i już nie sklei grzybków w całość.
    • Napełnione kapelusze przykryć spodami, a w otworki włożyć nóżki.
    Dla ciekawszej prezentacji włożyłam grzybki do koszyka, z którym zawsze chodzimy na grzyby. Było zabawnie, bo nie od razu goście zobaczyli, że to nie takie prawdziwe grzyby:D










    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    Etykiety

    RECENZJE (171) URODA (164) kosmetyki (157) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (43) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM