• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    PŁYWAJĄCE WYSPY, CZYLI ILES FLOTTANTES



    Kilkanaście dni temu dowiedziałam się, że z racji likwidacji Empiku na Rynku Głównym szykuje się
    ciekawa wyprzedaż. Zatem przeszukałam internet, aby znaleźć ciekawe recenzje
     nowych książek, przypomniałam sobie te, o których dawno temu zapomniałam, a 
    zarzekałam się, że na pewno je przeczytam. Na liście było osiem książek do czytania, i jedna kucharska. Pełna optymizmu ruszyłam do Empiku. Wśród tłumów z trudem udało mi się znaleźć tylko jedną spośród tych książek. "Trafny wybór" J.K.Rowling

    Książka kucharska to "Mała paryska kuchnia" Rachel Khoo. Zaciekawiła mnie już sama okładka, która przypadkowo wpadła mi w oko na liście bestsellerów. Przeważnie nie kupuję książek kucharskich, ale mimo iż nie znalazłam jej przecenionej w Empiku, postanowiłam ją zamówić, ponieważ miała świetną recenzję, wraz z pozostałymi książkami on-line. Zawzięłam się i koniec. Na Youtube włączyłam jeden z filmików, chociaż wiem, że było to wielce ryzykowne. Nie przepadam za programami kulinarnymi, z małymi wyjątkami, ponieważ prowadzące je osoby rzadko wiedzą o czym mówią, a to mnie irytuje. Wyjątki to bez wątpienia: Nigella Lawson, Nigel Slater, Eric Lanlard, Kudłaci Kucharze i Allegra McEvedy wraz z Paulem Merrettem.
    Rachel Khoo wydała mi się natychmiast sympatyczną i pełną pasji osobą, do której mogę mieć pewnego rodzaju zaufanie w kwestii gotowania i pieczenia.

    Jak tylko odebrałam książki postanowiłam wypróbować któryś ze słodkich przepisów. Padło na Iles Flottantes, które wcześniej widziałam u Erica Lanlard'a. Beztrosko zabrałam się do pracy, specjalnie nie zwracając uwagi na skupienie i przezorną ostrożność, no i krem mi się zważył. Niemniej jednak nie uznaję porażki w gotowaniu i pieczeniu, jest to ujma na moim honorze, którą zmazać może jedynie udany rezultat. Nie ukrywam, że najdogodniejszą dla mnie porą do działania jest noc, kiedy to w ciszy i spokoju lubię trochę pohałasować:) Krem należy robić z cierpliwością i w skupieniu, nie należy robić go w pośpiechu, zwłaszcza, że dobrze znosi przechowywanie w lodówce. Zatem składniki w dłoń i do dzieła:D


    SKŁADNIKI:
    (na 6 takich porcji jak na zdjęciach, czyli mało:)

    CREME ANGLAISE:
    4 żółtka
    8 dag cukru
    1 laska wanilii
    0,5 l mleka
    odrobinę świeżo zmielonego czarnego pieprzu
    • Ubić żółtka z cukrem na białą, puszystą masę.
    • Laskę wanilii przekroić na pół wzdłuż, nożem wyskrobać ziarenka.
    • W rondelku zagotować mleko z ziarenkami wanilii, przeciętą na pół laską wanilii i pieprzem.
    • Następnie wyjąć laskę wanilii, przelać stopniowo małą strużką do żółtek nieustannie mieszając.
    • Przelać krem do czystego garnka, to bardzo ważnie, żeby był czysty a nie ten który wcześniej był użyty do gotowania mleka, gdyż częściowo zemulgowane mleko, które przywarło do garnka, mogłoby się przypalić.
    • Podgrzewać na bardzo małym ogniu, dokładnie obserwując konsystencję kremu, aby nie przegapić momentu w którym zacznie zgęstnieć. 
    • Uważam, że uwaga w kiążce o konsystencji jak śmietana jest nieco przesadzona, mnie od razu przyszła do głowy śmietana wiejska, gęsta, taka, jakiej używam w domu, i dlatego pragnąc uzyskać taki efekt zbyt długo przetrzymałam krem na ogniu. Pamiętajmy, że krem nieco bardziej zgęstnieje w lodówce.
    • Przelać krem do szklanek/ kieliszków/ miseczek, co tylko wybierzemy, i wstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
    KROKANT:
    8 dag cukru
    25 ml wody
    5 dag migdałów bez skórki
    • Migdały pokroić niezbyt drobno, lub użyć gotowych migdałów w słupkach.
    • Na blasze przygotować arkusz papieru do pieczenia.
    • Głęboką patelnię rozgrzać, wsypać cukier i zalać wodą, podgrzewać na małym ogniu, aż syrop zacznie bulgotać.
    • Następnie zwiększyć ogień na największy i wsypać migdały. Cały czas należy mieszać, aby migdały nie przywarły do dna i się nie przypaliły.
    • Teraz syrop trzeba dobrze obserwować jak zmienia barwę ze słomkowego, przez złocisty do lekkiego odcienia bursztynu. 
    • Sprawnym ruchem połowę syropu wyłożyć na papier do pieczenia i jak najcieniej rozprowadzić. Syrop błyskawicznie zastyga, będąc jednak w rozgrzanym garnku, druga część może chwilę poczekać na swoja kolej. Teraz druga część i gotowe. Ja, tym razem, przepłaciłam zabawę z karmelem dwoma bąblami. Nic to! Nie jedną blizną okupiłam pyszne wypieki.
    • Odstawić do zastygnięcia na kilka minut.
    • Papier zagiąć, włożyć trochę siły i połamać krokant na małe kawałki.
    • Przechowywać w słoiku szczelnie zakręconym.
    PUSZYSTE WYSPY:
    1 białko
    3 dag cukru pudru
    kilka kropli soku z cytryny
    spół szczypty soli
    • Białko ubić na sztywną pianę z cukrem, solą i sokiem z cytryny.
    • W dużym garnku zagotować wodę, zmiejszyć ogień aby tak bardzo nie wrzało i za pomocą gorącej łyżki/ łyżeczki nakładać porcje białka, które natychmiast napęcznieje, obrócić na drugą stronę, aby się lekko ścięło. 
    • Wyciągnąć łyżką cedzakową na arkusz papieru do pieczenia.
    • Tak przygotowane białka należy od razu podawać dlatego, że nie możliwym jest ich przechowywanie w takiej postaci. Po prostu się z czasem roztopią.
    • Szklaneczki wyjąć z lodówki, na wierzch ułożyć puszystą wyspę i posypać krokantem.
    • Rachel podaje jeszcze kilka przykładów różnych aromatów/smaków, które można użyć do tego deseru. Ja jednakowoż najbardziej cenię zawsze klasykę:D
    SMACZNEGO!













    1 komentarze :

     

    MeetBeauty

    MeetBeauty

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM