• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    ZAWARTOŚĆ MOJEJ KOSMETYCZKI, CZYLI CO DOCENIAM A CO POZNAJĘ


    Postanowiłam pobawić się w blogerkę urodową:) Tyle się naoglądałam ostatnio filmików, że pozazdrościłam i zrobiłam posta na temat kosmetyków, to podobno ostatnio modne. Ale ja nie nagram filmiku i nie wrzucę go na YouTube'a, chociaż jak widać po sieci, każdy może. Mnie kamerka raczej nie pokocha... nie, ale garść informacji w formie tekstu przekazać zawsze mogę.

    Jakiś czas temu, przy okazji GlossyBox, (tak wiem, często o tym ostatnio wspominam, ale po prostu wiele wątków miały moje ówczesne poszukiwania informacji na ten temat:) natknęłam się na kanał YouTube Zmalowana. Okazało się, że dziewczyna, która go prowadzi jest miła w odbiorze, nawet przy mojej surowej ocenie, dobrze się jej słucha i mądrze formułuje swoje filmiki o kosmetykach, pielęgnacji i instruktażowe o makijażu. Co prawda oglądałam tylko te, z ostatnich kilku miesięcy, gdyż im wcześniejsze, bardziej w przeszłość, tym silniej zaczęły mi przeszkadzać niektóre rzeczy. Zostałam więc przy tych kilku najnowszych i zainspirowało mnie to do głębszej analizy moich codziennych zwyczajów związanych z urodą oraz zawartości kosmetyczki. 

    Miło jest dostać w perfumerii próbkę nowego kosmetyku, który na spokojnie mogę sobie wypróbować w domu. Kiedyś to właśnie na tej zasadzie kupowałam swoje kosmetyki. Drugą metodą było rozpoznanie i zaczerpnięcie informacji i opinii na zagranicznych serwisach, jak choćby Sephora.ca, ponieważ są tam i pozytywne i negatywne opinie o poszczególnych produktach. Potem w polskiej Sephorze sprawdzałam czy odpowiada mi zapach, konsystencja czy wchłanialność. Jednak teraz, pod wpływem Zmalowanej nieco inaczej zaczęłam traktować zakupy kosmetyczne. Wysłuchałam kilku jej sugestii, i postanowiłam zamówić Pharmaceris i Hydrain3. Stwierdzam, że tańsze kosmetyki też mogą być dobre. Powiem więcej, mogą być lepsze. Przykład, serum KORRES WILD ROSE, ufam tym kosmetykom, bo nie mają w sobie chemii, ale po zastosowaniu tego serum i kremu z tej samej serii (przecież został wybrany kosmetykiem wszech czasów), kondycja mojej cery pogorszyła się. Mimo swojej funkcji nawilżającej i rad pani konsultantki stwierdzam, że ta seria nie dała rady dostatecznie nawilżyć mojej skóry. 

    Tak samo jeszcze jakiś czas temu nie zdecydowałabym się na beztroski zakup  w drogerii kosmetyku firmy, której nie znam. Zawsze ufałam kosmetykom dobrze znanych, renomowanych marek, które mają dobre recenzje. Kilka dni tamu skusiłam się na balsam do ciała EVREE. Nie znam tej firmy, wystarczyła mi informacja o składnikach: bez parabenów, gliceryny, barwników, olejów mineralnych oraz fakt, że został wyprodukowany w UE. Minus, obecność dwóch PEG-ów, ale to zobaczyłam dopiero w domu. Sprawdziłam oczywiście zapach i wyrabiam sobie opinię na podstawie własnych spostrzeżeń. 

    Zachęcam zatem do aktualizowania swoich danych na temat nowości kosmetycznych na kanale Zmalowana, kupowania kosmetyków bez szkodliwej chemii w rozsądnych cenach w lokalnych drogeriach.


    Kosmetyki bez których nie jestem się w stanie obejść. Nie jest ich dużo, ale to ściśle wyselekcjonowane perełki kosmetyczne, sprawdzone, wypróbowane i przetestowane przeze mnie.


    Od lewej: 
    krem na dzień i noc REXALINE HYDRA-DOSE doskonale nawilża, ślicznie pachnie, 
    bardzo dobrze się wchłania
    eyeliner w kremie SHISEIDO THE MAKEUP używam go od lat, nie znalazłam równie trwałego i łatwego w aplikacji eyelinera
    puder mineralny MAC MINERALIZE SKINFINISH NATURAL absolutny hit mojej kosmetyczki. Nie używam żadnych podkładów ani baz wyrównujących, czuje się wtedy, jakby moja twarz była brudna. Ten puder jest łatwy w aplikacji, lekki i dobrze kryjący niedoskonałości skóry. Wymaga jedynie współdziałania z korektorem w razie punktowych niedoskonałości.
    szczoteczka soniczna CLARISONIC długo się zastanawiałam nad jej zakupem, ze względu na jej cenę, ale teraz, po kilku tygodniach, stwierdzam, że było warto. Do tej pory używałam peelingów, żeby poczuć gładką i idealnie czystą skórę, teraz już nie muszę.
    peeling ESTEE LAUDER IDEALIST, DUAL-ACTION REFINISHING TREATMENT rozgrzewający peeling chemiczny usuwający martwy naskórek, pozostawia gładką skórę.
    korektor w sztyfcie NARS bardzo trwały i dobrze dopasowuje się do koloru skóry
    krem do rąk MIRACULUM GRACJA oliwkowy, cudownie pachnie, szybko się wchłania i super nawilża. Najlepszy z kremów do rąk jakie kiedykolwiek miałam, przede wszystkim bez szkodliwych substancji i produkowany w Polsce.
    szminka ochronna NEUTROGENA, nigdzie się bez niej nie ruszam, mam ja w kilku torebkach, bezzapachowa, aksamitna w konsystencji, chyba nie trzeba jej zbytnio reklamować.
    błyszczyk do ust MAC CREMESHEEN GLASS, zawsze mam przy sobie jakiś błyszczyk, ale ten upodobałam sobie szczególnie, ma śliczny kolor, nieklejąca konsystencję, świetny aplikator oraz długo utrzymuje się na ustach, no ale jak to MAC.
    perfumy NARCISIO RODRIGUEZ, ciężkie acz świeże, jak to ja:D
    utwardzacz do paznokci 3w1 EVELINE, idealny dla tych, co są przekonane, że: 'lakier do paznokci uparł się żeby nie wyschnąć i się zmarszczyć akurat teraz!' Błyskawicznie wysusza i super utwardza.
    rozświetlacz w kremie BENEFIT HIGH BEAM, odkąd Louis Vuitton pokazał słynny świetlisty makijaż na pokazie kolekcji spring/summer 2012, ja nie rozstaję się z rozświetlaczem, stosuję go w rozsądnej ilości do codziennej stylizacji. 


    A to kosmetyki, które kupiłam niedawno. Są na etapie testowania, ale już je lubię.
    Od lewej:
    kremowa pianka oczyszczająca do mycia twarzy LANCOME CREME-MOUSSE CONFORT
    krem pod oczy KORRES WILD ROSE, jest ok, rozświetla skórę okolic oczu, ale mogłoby być lepiej, jestem na etapie poszukiwania innego kremu pod oczy.
    suchy szampon BATISTE, nie używałam wcześniej żadnego suchego szamponu, wiec nie mam porównania, ale ten jak najbardziej spełnia swoja funkcje. Może włosy wydają się nieco suche, ale przecież to nie produkt do codziennego stosowania, takie sos raz na jakiś czas.
    multilipidowy krem odżywczy do twarzy PHARMACERIS A, w przystępnej cenie, a wydaje mi się, że już widzę pozytywne efekty działania.
    płyn micelarny BIODERMA SENSIBIO, przyjemny w konsystencji, wydajny, używam go codziennie do demakijażu, lepszy niż mój poprzedni dwufazowy płyn CLINICQUE
    regenerujący balsam do ciała EVREE MAX REPAIR
    serum nawadniające twarz DERMEDIC HYDRAIN 3 HIALURO, nie 'ściąga' skóry, nawilża i szybko się wchłania, idealny jako pierwsza warstwa nawodnienia skóry
    serum aktywujące piękno włosów KERASTASE INITIALISTE
    kąpiel wzmacniająca do włosów osłabionych KERASTASE RESISTANCE
    profesjonalny peeling i maska do rąk EVELINE, odżywienie skóry dłoni jest ważne szczególnie w okresie chłodnym. Podobno wiek kobiety najłatwiej ocenić nie po twarzy, a po dłoniach i szyi. Codzienne nawilżenie i cotygodniowa kuracja są bardzo ważne do zachowania młodych rąk.

    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    Etykiety

    RECENZJE (171) URODA (164) kosmetyki (157) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (43) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM