• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    KOREAŃSKIE KOSMETYKI, ZAKUPY Z URBANCUPID.PL I BEAUTIKON.COM


    Wreszcie przyszły kosmetyki, których bardzo było mi brak. Moje ulubione kosmetyki koreańskie. Jestem w nich absolutnie zakochana. Te które mam działają, jak obiecuje producent, więc zdecydowałam się także na zakup nowych. Kilka dni zbierałam się, żeby napisać tego posta, więc zdążyłam już przez kilka dni je przetestować.
    BEAUTIKON.COM
    Bardzo cenię sobie sklep beautikon.com (KLIK), o którym wspominałam kilkukrotnie, przy okazji poprzednich zakupów. Są konkretnie i miło nastawieni do klienta:) 100 zł to granica kwoty do darmowej wysyłki, często z łatwością w internecie można znaleźć kody zniżkowe -15%, a także zawsze do zamówień dodają zestaw próbek kosmetyków firmy IT'S SKIN i pełnowymiarowe, materiałowe maseczki na twarz, które są wspaniałe. Poprzednio, czyli dwukrotnie:), były dwie, więc nie było problemu kiedy zamawiałam dla siebie i siostry, bądź mamy. A teraz, kiedy przyszła jedna, była niespodzianka. Ale to nic, podzieliłyśmy się:) Zwłaszcza, że dostałam imienny:D rabat 20 zł na następne zakupy.

    Tym razem zdecydowałam się na multifunkcyjny Star Cream, krem na dzień do twarzy z formułą 5 w 1, czyli: nawilża, rozświetla, wygładza drobne zmarszczki, ujednolica kolor, chroni przed słońcem i jest doskonałą bazą pod makijaż. Zawiera składniki aktywne:
    Niacynamid
    hydrolizowany kolagen morski
    wyciąg z wodnej paproci
    olej z orzechów brazylijskich,
    a dodatkowo daje efekt rozjaśnienie koloru cery:)
    Nie kupiłam go jednak w ciemno. Zdecydowałam się na zakup po przetestowaniu go z próbki, jaką dostałam przy poprzednim zamówieniu. Wystarczyła na trzy użycia. Krem ma ciężką konsystencję, wydaje się być tłusty, ale wbrew pozorom nie jest. Wchłania się niemal natychmiast zostawiając warstwę pół transparentnego, białego filmu. Producent podkreśla, że wrażenie wybielenia skóry, a co za tym idzie wyrównania kolorytu cery, będzie tym większe, im więcej warstw produktu nałożymy na twarz. Mnie wystarcza cieniutka warstewka nałożona na serum, a pod krem BB. Bardzo dobrze nawilża, nie koliduje z kremem BB, nie powoduje jego warzenia ani kulkowania się, nie obciąża skóry, nie zatyka porów, nie daje uczucia ciężkości. Bardzo go lubię i na pewno kupię go ponownie. No chyba, że It's Skin będzie miał wówczas jakąś nowość:)

    Skład:
    Water, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Butylene Glycol, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Glycerin, Titanium Dioxide (Ci 77891), Niacinamide, Peg-10 Dimethicone, Polymethyl Methacrylate, Synthetic Fluorphlogopite, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Se, Hydrolyzed Collagen, Polysorbate 60, Ethyl Hexanediol, Sodium Polyacrylate, Ethylhexyl Stearate, Glyceryl Caprylate, Inulin Lauryl Carbamate, Azolla Imbricata Extract, Bertholletia Excelsa Seed Oil, Fragrance, Pollen Extract, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Methicone, Trideceth-6, Adenosine, Disodium Edta, Iron Oxides (Ci 77491)

    URBANCUPID.PL
    Ze sklepu urbancupid.pl (KLIK) zamówiłam sobie kosmetyki do makijażu, czyli korektor pod oczy Salmon Dark Circle i puder ze 100% krzemionki Peach Sake Silky Finish, niestety nie znalazłam w sieci żadnej zniżki. Zaskoczyła mnie też 'paczka' w jakiej przyszły kosmetyki. Zapłaciłam za przesyłkę, mimo wydania ponad 100 zł, ponieważ granica darmowej dostawy to aż 250 zł, a przyszła wymięta koperta, niechlujnie owinięte folią bąbelkową kosmetyki i ... nic. Chyba wobec tego nic więcej nie mam tam kupić. Dlatego  wyższość i priorytet w moich zakupach ma poprzednio wspomniany sklep.
    Wracając do kosmetyków: są SUPER. 

    Transparentny, matujący puder Peach Sake Silky Powder firmy SKIN FOOD przeznaczony dla każdego rodzaju skóry. Producent informuje, że puder, jak zresztą wszystkie jego produkty, jest wzbogacony w witaminy pozyskiwane z owoców i warzyw, zawiera bardzo drobno zmieloną krzemionkę, sake i ekstrakt z brzoskwini. Jego działanie opiera się na regulowaniu wydzielanego w trakcie dnia sebum, łagodzeniu stanów zapalnych, zwężaniu porów, matowieniu i ujednoliceniu kolorytu skóry. Jaka gładziutka jest twarz po nałożeniu pudru, cudnie aksamitna.  Mam super suchą skórę, a ten puder jej nie przesusza, nie podkreśla ewentualnych suchych skórek, matuje przez cały dzień. Nie wybiela, ma śliczny zapach, który neutralizuje się przy kontakcie ze skórą. Ja jestem nim zachwycona, jest o niebo lepszy od pudru ryżowego, który już skończyłam. Nie wiem jak to obrazowo opisać, ale zwykle widać puder na twarzy, daje pudrowe, proszkowe wykończenie:) A ten jakby tworzy warstwę super delikatnego, super gładkiego materiału na twarzy i wizualnie znika. Zachwyt:)
     Korektor Salmon Dark Circle Concealer firmy SKIN FOOD idealnie stapia się z kolorem skóry, chociaż na początku myślałam, że się popłaczę, że znowu kupiłam za ciemny. Z możliwych dwóch odcieni wybrałam oczywiście jaśniejszy 1 Salmon Blooming. Zresztą widać na zdjęciu, że kolor na wierzchu jest ciemny, za ciemny, ale przy kontakcie z ciepłem opuszka palca od razu jaśnieje.  Nie daje efektu bieli i rozświetlenia pod oczami, a idealnie dopasowuje się do koloru skóry pod oczami  i maskuje cienie.Producent informuje, że dzięki zawartości oleju z łososia doskonale nawilża skórę i wypełnia linie wokół oczu. Słyszałam opinie, a wspominała o ty m. in. katOsu, że korektor ma rybny zapach. Hmmm... od dziecka mam przeczulony węch, co czasami utrudnia mi życie, ale tutaj, mimo włożenia nosa do słoiczka zapachu łososia nie wyczułam.

    SKARPETKI ZŁUSZCZAJĄCE DO STÓP PUREDERM
     Nie mam zaniedbanych stóp, ale nie da się ukryć, że od chodzenia w szpilkach, poduszeczki pod palcami nieco mi stwardniały. Nie wygląda to pięknie. Dlatego zaczęłam się rozglądać za metodą, dzięki której pozbyłabym się drażniących mnie zrogowaceń. Zafascynowana Pintereste'm znalazłam na nim prosty przepis na miksturę dzięki której miałam się pozbyć niechcianej skóry:
     soda + ocet jabłkowy + Listerine + ciepła woda
     No nic prostszego! :D Efekty były... znikome... i były też śmieszne skutki uboczne:) Ze względu na kolor Listerine przez następne 3 tygodnie miałam niebieskie paznokcie. Koniec metod domowych- pomyślałam - i zaczęłam przeszukiwać internet. Największe, udokumentowane działanie miały skarpetki nasączone kwasami. Co prawda na efekty trzeba czekać aż 4 tygodnie, ale czekanie wydaje mi się warte zachodu. Były też oczywiście podobnie działające specyfiki, gdzie do foliowych skarpet wsypuje się granulki, ale według opinii blogerek nie dają większych rezultatów. W poszukiwaniu najlepszej opcji wyczytałam, że największe WOW jest po preparacie firmy EPILFEET, ale jednak cena 75 zł (nie w promocji aż 99 zł) to jednak za dużo. Dalsze poszukiwanie doprowadziły mnie do bardzo pochlebnych recenzji produktu tej samej firmy, której maseczki ze śluzem ślimaka są moimi ulubieńcami, czyli koreańskiego PUREDERM. Znalazłam je na Allegro za rozsądną cenę 16 zł/szt. Zamówiłam zatem dla siebie (i jeszcze dwie), od sprzedawcy dan555556. który okazał się być miłą Panią pomocną przy problemach z dostawą. Teraz czekają na swoją kolej, a ja jestem strasznie ciekawa efektów.
    krem 5w1 Star Cream It's Skin
    krem 5w1 Star Cream It's Skin
    puder Peach Sake Silky Powder SkinFood opinia
    puder Peach Sake Silky Powder SkinFood opinia
    korektor Salmon Dark Circle Concealer SkinFood
    korektor Salmon Dark Circle SkinFood opinia
    purederm skarpetki złuszczające do stóp


    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    Etykiety

    RECENZJE (168) URODA (161) kosmetyki (154) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (41) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM