• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    MOJA NOWA KURACJA: REDERMIC [R] LA ROCHE-POSAY


    Nie zdecydowałam się na kwietniowy GlossyBox, obecnie już z nową nazwą beGLOSSY. Myślę, że firma chciała zachować swoją wyjątkowość i nie być kojarzona z innymi pudełkami pojawiającymi się na rynku, posiadającymi w nazwie Box i stąd ta zmiana. Pieniądze zatem zainwestowałam w krem, na który 'czaję' się już jakiś czas. La Roche-Posay REDERMIC R. Chwalony i polecany produkt z gamy dermokosmetyków z apteki. Przez przypadek :D dowiedziałam się, że w ZIKODERMO trwa tydzień z marką La Roche-Posay i produkty są przecenione o 20%. Kupiłam zatem krem nie za ok. 110 zł, a za 86 zł. Miła Pani w aptece spytała, czy nie chciałabym dostać zestawu miniaturek, za wypełnienie karty (imię, nazwisko, adres mail). Jakież było me zdziwienie, kiedy zobaczyłam katalog z próbkami i wspomnianą kartą, które widziałam, że były dołączone do kwietniowego beGLOSSY. Wypełniłam i dostałam śliczny zestaw mini produktów:) z mini wodą termalną:D
    Nie mogę się już doczekać kiedy zacznę kurację. Mam nadzieję, że spłycą się drobne bruzdy na czole i zmarszczki mimiczne. Że krem poprawi ogólną kondycję mojej skóry:) Napisze swoje spostrzeżenia i opinię jak tylko skończę kurację, za około 3-6 miesięcy:) A na razie zachęcam zastanawiających się nad rozpoczęciem kuracji do zapoznania się z recenzjami innych, przykłady w dalszej części posta:)
    A więcej informacji o produkcie na stronie producenta tutaj (KLIK)
    Redermic [R] z wodą termalną z La Roche-Posay to intensywna, przeciwzmarszczkowa kuracja pielęgnacyjna przeznaczona także dla skóry wrażliwej.
    Zawarty w kremie retinol:
     wygładza widoczne i głębokie zmarszczki,
    zwalcza zmiany pigmentacyjne spowodowane wiekiem i słońcem,
    przeciwdziała procesom fotostarzenia,
    pobudza skórę do produkcji włókien kolagenowych,
    wyrównuje koloryt skóry,
    zmniejsza przebarwienia.
    Krem zawiera czysty retinol i kompleks wzmacniający jego działanie [Retinol linoleate + Adenozyna]. Nie zawiera parabenów i jest hipoalergiczny. Płynna, nietłusta, szybko wchłaniająca się konsystencja według producenta nadaje się do wszystkich typów skóry. Jednak przy suchej i bardzo suchej skórze zalecane jest dodatkowe nawilżenie.
    SKŁAD:
    AQUA, ISOSTEARYL NEOPENTANOATE, GLYCERIN, OCTYLDODECANOL, PROPYLENE GLYCOL, PENTYLENE GLYCOL, ACRYLAMIDE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYLTAURATE COPOLYMER, CETEARYL ALCOHOL, GLYCINE SOJA OIL/SOYBEAN OIL, TRIETHANOLAMINE, ISOHEXADECANE, SODIUM HYALURONATE, RETINOL, RETINYL LINOLEATE, ADENOSINE, CAPRYLOYL SALICYLIC ACID, CAPRYLYL, POLYSORBATE 80, PHENOXYETHANOL, PARFUM/FRAGRANCE (CODE F.I.L.:B47516/1)
    Należy także pamiętać, że:
    krem zwiększa wrażliwość skóry na działanie słońca,
     może doprowadzić do oparzeń słonecznych,
    stosując krem należy używać ochrony przeciwsłonecznej i chronić skórę przed nadmierną ekspozycją na działanie promieni słonecznych,
    jeśli pojawi się uczucie dyskomfortu należy zmniejszyć częstotliwość stosowania,
    należy unikać kontaktu z oczami,
    nie można stosować produktów z retinolem będąc w ciąży.

    kanał na YouTube callmeblondieee (KLIK)
    kilka recenzji z innych blogów:
    Dzisiaj na spokojnie mogę też ocenić mój wybór zrezygnowania z subskrypcji GlossyBoxa, który zmienia nazwę na beGLOSSY. Chłodnym okiem oceniam po zawartości kwietniowego pudełka, że dobrze się stało. Zawartość nie spowodowała mojego lęku przed ewentualnym wyprzedaniem pudełka zanim zdążę zamówić swoją wersję. Jak przy okazji grudniowego - świątecznego pudełka, spodziewałam się okazjonalnych fajerwerków. Przecież zmieniają nazwę i image po przeanalizowaniu opinii z ankiet subskrybentek. Przez tydzień nie mogłam usiedzieć w miejscu, byłam bliska zamówienia, ale z trudem przekonałam się, że warto poczekać, zobaczyć zawartość, wtedy ewentualnie zamówić. W czwartek przed wysyłką przyszedł od GlossyBox mail z rabatem 10 zł na kwietniową edycję, ważnym jedynie do północy. Prawie się zdecydowałam - Szkoda zmarnować taką okazję - pomyślałam! Ale dzielnie wytrwałam do czwartku/piątku, kiedy to zaczęły się pojawiać pierwsze zdjęcia i recenzje. W sumie teoretycznie każdy z tych produktów by się przydał, ale po bliższym spojrzeniu okazuje się, że żaden nie jest dla mnie ani nowością, ani super potrzebą, ani kosmetykiem wszech czasów, ani produktem mało znanej firmy, ani ekskluzywną perełką. Większość produktów można kupić w Rossmanie:
    • odżywka Aussie, ma wiele zwolenniczek i tyle samo przeciwniczek, nie kupiłabym jej świadomie.
    • Szminka IsaDora, rozumiem, że czerwień to najbardziej kobiecy kolor ust, ale to świadczy o tym, że każda z nas go już ma. Fajnie jakby kolor był dopasowany do trendów w modzie. Przecież każda z nas wypełniła Profil Piękna, to chyba dopasowanie ładnych kolorów dla blondynki, brunetki, rudej  i szatynki to nie takie trudne zadanie.
    • Sztyft Compeed, to chyba najbardziej przydatny produkt z tego pudełka, no bo która z nas chodząc na szpilkach nie wypróbowałaby jego skuteczności na sobie.
    • Kosmetyki koreańskie to dla mnie też nic nadzwyczajnego, stosuję je już kilka miesięcy, i dobrze znam ich wspaniałe działanie. Mam swój ulubiony krem BB, również firmy It's Skin.
    • Woda termalna La Roche Posay ( mam dwie z Vichy i się nie kończą, są bez dna:) i płyn micelarny Dottore Cosmeceutici to dermokosmetyki z apteki.
    • Jedynie olej kokosowy ORGANIQUE by mnie ucieszył, ale bym go nie dostała, ponieważ w mojej wersji B go nie było.
    beGLOSSY (KLIK)


    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    Etykiety

    RECENZJE (171) URODA (164) kosmetyki (157) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (43) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM