• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    KOREAŃSKIE MASECZKI NA PŁACHCIE: PUREDERM, IT'S SKIN, MIZON I LIOELE



    Koreańskie maseczki do twarzy na płachcie to zdecydowanie mój ulubiony cotygodniowy punkt w pielęgnacji mojej cery. Nie wyobrażam sobie powrotu do czasów, kiedy ich jeszcze nie stosowałam, co było stosunkowo nie tak dawno temu.

    Pierwsza styczność z tym cudownym wynalazkiem to maseczka rozświetlająca z ekstraktem z pereł koreańskiej firmy It’s Skin, dołączona do zamówienia, jako prezent, od sklepu beautikon.com. Nie wiem jak teraz, ale wtedy nie było wiele informacji na ich temat np. na innych blogach. Postanowilam zaryzykować. W chwili relaksu, na jakimś show, chyba The Face, nałożyłam na oczyszczoną i nadal przesuszona z natury twarz, płachtę o temperaturze lodu.  Efekt był świetny i widoczny natychmiast. Moja sucha skóra się odprężyła, nabrała promiennego blasku i wyglądała na świeżą i mocno nawilżoną. Soczystą:D Od tej pory regularnie zaopatrywałam się w wyłącznie koreańskie maseczki: It’s Skin, Mizon, Lioele i wreszcie najlepsze z nich wszystkich PUREDERM 3D, które ku mojej radości dostępne są stacjonarnie w drogeria hebe za 'oszałamiającą' cenę 6,99zł.  To mój zdecydowany faworyt. Dlaczego? Ponieważ te maseczki poszły o krok dalej. Formuła jest dwustopniowa, dopasowujący się do kształtu twarzy wykrój 3D oraz  nawodnienie i nawilżenie jak po niczym innym. Żaden krem nie da takiego uczucia, nie pozostawi skóry tak cudownie miękkiej, gładkiej i jędrnej. Na czym polega sekret?
    Dwuetapowa kuracja rozświetlająco-regenerująca. Składa się na nią:
    • Krok 1 Ampułka rozświetlająca skórę. Zaprojektowana, aby użyć ja przed maską 3D 'ślimak'. Wyrównuje koloryt cery oraz ułatwia wchłanianie aktywnych składników maski.
    • Krok 2 Maska 3D 'ślimak'. Naturalne opakowanie, które wchodzi w reakcję z zawartością saszetki, pozwala idealnie wypełnić miejsca gdzie nie dociera zwykła maska: krawędzie twarzy, okolice szczęki. Zawiera ekstrakt ze śluzu ślimaka, który ma rewelacyjne działanie regenerujące.
    SPOSÓB UŻYCIA:
    Dokładnie oczyścić twarz. Otworzyć ampułkę i rozprowadzić równomiernie na twarz.
    Otworzyć maskę 3D, założyć maskę zaczynając od podbródka, potem policzki i reszta twarzy. Delikatnie wygładzić powierzchnię, aby usunąć pęcherzyki powietrza. Po 15-20 minutach zerwać maskę zaczynając od krawędzi.
    Pozostałość esencji wmasować w skórę.
    UNIKAJ UŻYCIA NA BLIZNACH, PRYSZCZACH, PODRAŻNIONEJ LUB POPARZONEJ SŁOŃCEM SKÓRZE.

    MOJE WRAŻENIA:
    Są cudowne!
    Na dodatek widać jak bardzo poprawił się stan mojej skóry. Jestem w stanie przyznać, że w tym momencie, w dużej mierze dzięki maseczkom na płachcie, moja cera jest gdzieś na pograniczu suchej a normalnej, a nie poniżej skali w granicach bardzo suchej. Ogólny zachwyt nad koreańskimi kosmetykami, uważam za jak najbardziej uzasadniony. Mimo, że dopiero zaczynają być obecne i rozpoznawalne na rynku polskim, wróżę im szybki sukces. Wiele z moich znajomych podziela moje zadowolenie z ich działania i stosuje regularnie. Oczywiście nie twierdzę, że moja kosmetyczka składa się z kosmetyków z 'rodaczkami' na opakowaniu, bo tak nie jest, ale stanowią podstawę w mojej codziennej i cotygodniowej pielęgnacji. Stosując także równolegle kosmetyki naturalne z Francji i Syberii, uważam że wszystkie kroki dbałości o cerę się uzupełniają.

    PRYMITYWNE CHWYTY MARKETINGOWE HEBE, JAK W BIEDRONCE!
    Swoją drogą widać, że drogeria Hebe należy do tej samej grupy co Biedronka, czyli Jeronimo Martins. Tydzień temu, chyba od 16-25.05 trwała urodzinowa promocja tej drogerii. Polegała ona na tym, że kupując jeden produkt, drugi dostajesz za 1gr. Wszystko według zasad. I tak o ile do produktów drogeryjnych słabości nie mam, tak dla dostępnych tam właśnie tych koreańskich maseczek Purederm już tak. Jakie było moje szczęście, kiedy zobaczyłam hasło: "kup maseczkę do twarzy Purederm, a oczyszczającą maseczkę papaya lub mango Purederm otrzymasz za 1gr. Od razu jak przeczytałam maila z tą informacją, a było to na drugi dzień, notabene przysłanego do mnie jako członka lojalnościowego Hebe, pobiegłam po zapas na następne dwa miesiące. W Krakowie są dwie drogerie Hebe: Galeria Bonarka i na ul. Floriańskiej. Pomijając brak profesjonalizmu i chamstwo ekspedientek na ul. Floriańskiej, trzech próbach zakupu maseczek w promocji okazało się, że towaru Purederm w promocji przez cały okres jej trwania nie było. Pytam zatem grzecznie, po co umieszczać w promocji coś, czego nie ma i rozklejać po sklepie niewłaściwe informacje z tym właśnie produktem, słyszę: 'towaru nie dowieźli' przez tydzień trwania promocji! Pozostawię to bez komentarza...

    A Wy miałyście już styczność z maseczkami na płachcie? Jakie są wasze wrażenia? A może hebe zaskoczyło was pozytywnie lub negatywnie?









    2 komentarze :

    1. Interesuję się koreańską urodą i szukam różnych rozwiązań by dbać o cerę, tak jak to robią Koreanki. Przeczytałam twój w pis i bardzo mnie zainteresował. W różnych książkach przeczytałam, że maseczki w płachcie to jedna ze znanych i lubianych produktów kosmetycznych, niestety w moim mieście nie ma żadnej porządnej drogerii by ten produkt mógł tam się znajdować. Wiesz może gdzie jeszcze można dostać te maseczki? czy może są one dostępne tylko w drogerii Hebe i sklepach internetowych?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Niestety w Hebe już nie są dostępne, niestety, nie wiem z czego to wynika. Personel również nie wie czy i kiedy wrócą. Testuje obecnie różne maski na płachcie, ale wszystkie pochodzą raczej ze sklepów internetowych. Bardzo podobają mi się te ze SKIN 79, nawilżają na prawdę dobrze. Ostatnio byłam zaskoczona obecnością maseczek Holika Holika w TkMaxx no i SEPHORA stara się wprowadzać koreańskie patenty i firmy. Tony Moly na razie jest ograniczony asortyment, i nie we wszystkich Sephorach, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. Cieszę się, że post Ci się spodobał, zaglądaj do nowszych wpisów, gdzie również poruszam tematykę koreańskiej pielęgnacji:)

        Usuń

     

    Etykiety

    RECENZJE (171) URODA (164) kosmetyki (157) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (43) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM