• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    KOREAŃSKIE NOWOŚCi KOSMETYCZNE Z BEAUTIKON.COM


    Kosmetyki z Korei Południowej, to obecnie moje ulubione produkty pielęgnacyjne. Myślę, że jest to widoczne na blogu:) i na twarzy:D Nie wyobrażam sobie ponownie stosować kremy z drogerii czy apteki (wyjątek mogą stanowić kremy MakeMeBio z Jasmin na ul. Długiej:). W sumie, z perspektywy czasu, kosmetyki Vichy, Estee Lauder, Chanel to były kolorowe kremiki (jedyny wyjątek to Dr Brandt z Sephory), które oprócz niezbędnego nawilżenia nie dawały skórze absolutnie nic. Zawsze wielkie obietnice producenta na opakowaniu, zwykle nie mające pokrycia w rzeczywistości. A przeciez nie poprzestawałam na jednym opakowaniu, zwykle dawałam ponownie szansę i kupowałam drugi słoiczek. Natomiast te kosmetyki, koreańskie, m.in. firmy IT'S SKIN, to kosmetyki do zadań specjalnych. Jeśli jest coś napisane na opakowaniu, to takich efektów możemy się spodziewać. Nie mają jednak haseł w stylu 20 w 1, tony obietnic, że zmarszczki redukuje, nawilża, zmniejsza widoczność porów i naczynek, nie podrażnia itp. Kilka rodzajów kremów wodnych lub nawilżających nastawionych na konkretny problem. Działa i to wystarczy, aby mnie przekonać.
    Skończyły nam się sera do twarzy, więc niezwłocznie trzeba było zamówić kolejne. Można powiedzieć hurtem:D Ale przecież zamawiając co chwilę po jednym, należałoby płacić koszty przesyłki, a przecież nikt tego nie lubi. Zatem co potrzebne było od zaraz:

    •  Mama: rozpoczęła od Power 10 Formula VC Effector (rozświetlający z witaminą C)TUTAJ - teraz skończyła Power 10 Formula WR Effector TUTAJ(przeciwzmarszczkowy z adenozyną) - najnowszy Power 10 Formula CO Effector TUTAJ (z fito-kolagenem),
    • Siostra: zaczęła od Power 10 Formula YE Effector TUTAJ (z ekstraktem z drożdży), a teraz rozpoczęła Power 10 Formula GF Effector TUTAJ (głęboko nawilżający),
    • Ja zaczynałam od Power 10 Formula PROPOLIS TUTAJ(z miodem i propolisem), teraz czeka aż skończę Mizon i rozpocznę  Power 10 Formula VC Effector TUTAJ(z witaminą C).
    Skorzystałyśmy z okazji, że znalazłam kod zniżkowy -12%  (na kodyrabatowe.pl (KLIK) ważny do 31 lipca 2014) i kupiłam wypróbowaną wcześniej z próbek załączanych do moich zamówień piankę do mycia twarzy z mango, która idealnie nadaje się do szczoteczki Clarisonic. Świetnie  się pieni, jest delikatna w konsystencji, ślicznie pachnie, jest wydajna i pozostawia skórę miękką i gładką w dotyku. Idealna do codziennej pielęgnacji cery.  Dodatkowo jak zwykle którejś z nas zbliża się ku końcowi krem BB, więc też wylądował w koszyku. Reszta, czyli dwie maseczki na płachcie: z ekstraktem z pereł i kolagenowa, komplet próbek i miniatura żelu pod prysznic z mango dostałam jako gratisy od sklepu. Moje, moje i tylko moje:) dodam, że jak zwykle przesyłka była w domu na drugi dzień z samego rana:)
    PIELĘGNACJA TRZECH OSÓB:) NIE TYLKO MOJA
    OPINIA MAMY PO 7 MIESIĄCACH STOSOWANIA KOREAŃSKICH KOSMETYKÓW:
    Stan mojej skóry znacznie się poprawił. Różnicę w wyglądzie mojej cery naczynkowej widziałam już po kilku użyciach serum z witaminą C. Mam wrażenie, że skóra pojaśniała i zrzuciła szara oprawę, jaką miała ostatnio, plamki stały się nieco mniej widoczne, ale oczywiście bez szaleństw. Po wprowadzeniu kremu z ekstraktem z gniazd jaskółczych (BN Cream) skóra jest gładsza, miękka w dotyku i nawilżona przez cały czas. Efekt był taki, jakby skóra przez pierwsze tygodnie łapczywie 'piła' kosmetyk, ponieważ wchłaniał się gwałtownie, natychmiast po nałożeniu. Serum z peptydami ma formę niczym olejek, jednak nie ma nawet śladu tłustości, przyjemnie nawilża. Krem ze śluzem ślimaka pięknie pachnie, nawilża i delikatnie napina skórę, ale myślę, że po kuracji poprzednim kremem ten po prostu kontynuuje działanie, i tak spektakularny efekt jak poprzednio byłby niemożliwy.

    OPINIA SIOSTRY PO 5 MIESIĄCACH STOSOWANIA KOREAŃSKICH KOSMETYKÓW:
    Serum z ekstraktem z drożdży miało na moją skórę zbawienny wpływ. Najlepiej określi to stwierdzenie 'zrelaksowana'. Odprężająco działało zarówno na dzień jak i na noc. To przyjemne uczucie. Uzupełnieniem pełni szczęścia było włączenie do codziennej pielęgnacji kremu głęboko nawilżającego (Pure Moistur Cream), który świetnie nadaje się pod makijaż, gdyż ma lekką konsystencję i nie pozostawia tłustego filmu na twarzy. Nowe serum ma inne działanie, mianowicie lekko napina skórę twarzy. Nie zdecydowałam jeszcze czy to dobrze i mam wątpliwości czy powinnam zatem stosować je na noc. Wolałam uczucie lekkości, które dawało poprzednie serum, zwłaszcza na noc. Wszystko jednak się okaże, kiedy będę stosować je nieco dłużej.

    MOJA OPINIA PO 5 MIESIĄCACH STOSOWANIA KOREAŃSKICH KOSMETYKÓW:
    Myślę, że mam pełne prawo do wypowiedzi na temat wpływu produktów nawilżających na moją bardzo suchą skórę. Jak wiadomo, sucha skóra starzeje się szybciej, ponieważ szybciej traci wilgoć, spina się i częściej bywa podrażniona, źle także znosi ekspozycję na słońce. Dlatego ja nigdy nie szczędziłam czasu ani pieniędzy na dobrą pielęgnację i kosmetyki, które miały wspierać moją cerę w prawidłowym funkcjonowaniu. Przeszłam przez:
    1. Kremy L'OREAL nawilżające do młodej skóry (stosowałam od 13 do 15 roku życia)
    2. Dermokosmetyki  VICHY NEUTROLOGIE 2 krem (do  17 roku życia)
    3. Dermokosmetyki VICHY AQUALIA THERMAL krem (do 18 roku życia)
    4. Krem SENSAI SILK SOOTHING CREAM KANEBOO (2 słoiczki)
    5. Krem SENSAI SILK BRIGHTENING CREAM SPF8 KANEBOO (1 słoiczek)
    6. Krem DIOR HYDRA LIFE SORBET (1 słoiczek)
    7. Kram DIOR HYDRA LIFE CLOSE -UP (1 opakowanie- mam wrażenie, że wtedy nazywał się nieco inaczej- charakteryzował go ohydny smak)
    8. Krem SENSAI CELLULAR PERFORMANCE + krem pod oczy z tej samej serii
    9. Krem DR BRANDT SKINCARE LINELESS (1 opakowanie)
    10. Krem CHANEL HYDRA BEAUTY CREME (2 słoiczki)
    11. Krem CHANEL HYDRA BEAUTY GEL (1 słoiczek) + krem pod oczy ESTEE LAUDER ADVANCED NIGHT REPAIR (1 słoiczek)
    12. Krem BENEFIT TOTAL MOISTURE FACIAL CREAM (3 słoiczki) + krem pod oczy BENEFIT IT'S POTENT EYE CREAM (2 słoiczki) - stosowałam od 25 roku życia
    13. Krem KORRES WILD ROSE 24-H MOISTURISING BRIGHTENING CREAM + krem pod oczy KORRES WILD ROSE + serum do twarzy KORRES WILD ROSE 
    14. Krem REXALINE HYDRA-DOSE 
    15. Krem PHARMACERIS A + serum HYDRAIN 3 DERMEDIC
    16. Krem AVENE CICALFATE REPAIR CREAM
    17. Krem IT'S SKIN STAR CREAM + serum IT'S SKIN POWER 10 FORMULA + krem na noc LOVEMEGREEN ORGANICZNY REGENERUJĄCY KREM NA NOC (świetny krem na noc, lekki i nie tłusty:)
    Poszukiwałam dzielnie swojego ideału. I z całą pewnością mogę stwierdzić, że z tych wszystkich wymienionych kremów i specyfików, które miały nawilżać moją skórę, najlepiej spisały się kremy Sensai (strasznie drogie) i Dr Brandt (powiedziano mi, że powinnam go stosować raczej bliżej 30-stki, więc mam jeszcze czas). Miały działanie widoczne i wyraźne. Reszta nawilżała, nie podrażniała, ale fajerwerków nie było. Za to IT'S SKIN to rewolucja w mojej pielęgnacji. Chciałabym, aby więcej produktów tej firmy było dostępnych na polskim rynku.  Wiele osób wokół mnie zauważyło różnicę w wyglądzie mojej skóry i przekonało się, że warto spróbować. Czasami czuję się jakbym była ambasadorką tej firmy i głosiła dobrą nowinę o ich dostępności w kraju:D Może nie ma tu jakiejś wielkiej reklamy, ale jak już wspominałam wcześniej, prędzej czy później, fenomen koreańskiej pielęgnacji rozejdzie się i będzie popularniejszy. A to dobrze, bo za rozsądną cenę kupujemy dokładnie to, czego potrzebujemy.
    PEŁNE-PUSTE-PUSTE-PEŁNE-PEŁNE-PUSTE

    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    Etykiety

    RECENZJE (168) URODA (160) kosmetyki (153) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (40) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM