• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    WESELE DIY- JAK WSZYSTKO SAMEMU ZORGANIZOWAĆ, ŻEBY NIE ZWARIOWAĆ, 2-4 MIESIĘCY


    2-4 MIESIĘCY WCZEŚNIEJ
    PORA POMYŚLEĆ O ZWERYFIKOWANIU LISTY GOŚCI WESELNYCH, ZAPROSZENIACH I DETALACH,  ŚRODKACH TRANSPORTU DLA PAŃSTWA MŁODYCH I GOŚCI , WIZAŻYSTCE, FRYZJERZE ORAZ DOPEŁNIENIU FORMALNOŚCI
    • ZAPROSZENIA : Po wysłaniu 'SAVE THE DATE' sytuacja z obecnością gości powinna się nieco wyklarować. Przeważnie jeśli ktoś nie może lub nie chce przyjść, daje znać lub wychodzi to przy okazji codziennych kontaktów. Kolejnym zatem etapem jest przygotowanie ostatecznej listy gości nr 3, którym  zaproszenia zostaną przekazane osobiście lub rozesłane. Zaprojektowane z użyciem tych samych czcionek, które zostały wybrane specjalnie na tą okazję, w formie na podobieństwo 'STD'. Tu trudność polega na wpisywaniu i drukowaniu zaproszeń imiennych. Ja wszystko robiłam prawie sama, cięłam i kleiłam, z pomocą cierpliwej siostry, ale za to wydrukowałam w drukarni/ploterze. Ale nie chciałam, żeby zaproszenia były wypisywane ręcznie, bo mi się to po prostu nie podoba. Nie powiem, że niektórzy mieli 'wątpliwości' i nieco się 'niecierpliwili', ale ręczna twórczość wymaga czasu:D Na tym etapie również należy liczyć się z tym, że jakiś procent ludzi może nie potwierdzić przybycia, ok.10%.
    • TRANSPORT : Na początku Młoda Para miała jechać do ślubu autem kolegi Pana Młodego. Taka wersja panowała przez blisko 6 miesięcy. Niestety miesiąc przed ceremonią poinformowano mnie, że nic z tego. Zaczęłam zatem poszukiwania, nieco późno, ale z sukcesem. Wiedziałam, że jeżeli trzeba już wydać pieniądze na wynajem samochodu, to niech to będzie coś na prawdę fajnego. Znalazłam super Jaguara XF białego, ale nie było szans na wynajęcie go na ten termin, bo było najzwyczajniej w świecie za późno. Ale po dalszych poszukiwaniach znalazłam czarnego Jaguara XF:) z waniliową skórą w środku:) paręset to nie mało, ale bez limitu kilometrów i czasu bardzo nam pomógł. Dostał maila z rozpiską dnia, aby wszystko było jasne oraz bojowe zadania: 9:00 ODEBRAĆ PANA MŁODEGO Z DOMU I ZAWIEŹĆ DO FRYZJERA NA 9:30-> 10:30 ODEBRAĆ PANNĘ MŁODĄ I MNIE OD FRYZJERA->  10:40 ODEBRAĆ PANA MŁODEGO OD FRYZJERA-> 10:50 ODEBRAĆ FOTOGRAFA->11:10 PRZYWIEŹĆ NAS WSZYSTKICH DO DOMU-> 12:00 JECHAĆ UBRAĆ SAMOCHÓD DO KWIACIARNI-> 13:30 ZAWIEŹĆ PANA MŁODEGO I MNIE DO KOŚCIOŁA-> 13:40 ZAWIEŹĆ MNIE DO DOMU-> 14:00 ZAWIEŹĆ PANNĘ MŁODĄ, FOTOGRAFA I MNIE DO KOŚCIOŁA-> 15:30 ZAWIEŹĆ PARĘ MŁODĄ DO DWORU.  W sumie zajęło to od 9:00 do 18:00 (zdjęcia) i wiele ułatwiło. Nie musiałyśmy angażować nikogo z rodziny ani znajomych. Jeśli chodzi o busy dla gości, to zostały wynajęte na kurs, aby przewieźć część gości z kościoła do Dworu oraz na 5 godzin w nocy, aby rozwozić gości po zabawie pod same drzwi ich domów. Oczywiście posłużyły nam do tego  wcześniej zebrane informacje od gości, kto 'pisze' się na takie rozwiązanie. Wcześniej przeanalizowałam koszty, jakie każdy z gości, który nie chce jechać własnym samochodem, musiałby ponieść aby przetransportować się z domu do kościoła, z kościoła do Dworu i z Dworu do domu. To koszt około 50 zł za iCar na każdym z odcinków, co daje odpowiednio kwotę około 100 zł dla maksymalnie 4 osób, czyli ok 25 zł na osobę. Po wstępnych obliczeniach wyszło nam, że koszt przewiezienia gości Kościół - Dwór - dom to ok 11 zł. Goście jedynie musieli dojechać do kościoła, ale przeważnie podrzucił ich ktoś z rodziny lub znajomych.
    • DOPEŁNIENIE FORMALNOŚCI : czyli np.: wizyta w urzędzie stanu cywilnego, decyzja czy chce się przyjąć nazwisko męża; wizyta w parafii w której było się chrzczonym po akt urodzenia, itp. 
    • UMÓWIENIE WIZYT : Z tej przyjemniejszej części to na pewno dobry czas żeby umówić się do fryzjera na fryzurę próbną oraz na dzień wesela, podobnie jak do wizażystki i kosmetyczki. Dobrze jest także pomyśleć o ogólnym zarysie planu ostatniego tygodnia przed weselem, przydzielić wszystkim role, żeby każdy wiedział co powinien ogarnąć. Chociaż w trakcie to się jeszcze kilkukrotnie zmieni.
    • WIECZÓR PANIEŃSKI : To niezwykle istotna sprawa. Raz w życiu! Ale żadnych detali zdradzić nie mogę, ponieważ istnieje podejrzenie, że obecnie już 'szwagier'-o rany jak to brzmi!- czyta te posty:D Powiem tylko, że bezwzględnie to główna druhna/świadkowa(?) powinna wziąć organizację wieczoru panieńskiego w swoje ręce, nic nie robić wbrew Pannie Młodej i postarać się (dobór miejsc i zabaw), aby wszyscy dobrze się bawili:) Mogę tylko powiedzieć, że siostra nie wiedziała (teoretycznie, bo w naszej rodzinie rzadko co da się ukryć, wrodzony spryt:), że idziemy na wieczór panieński. Poprosiłam ją wcześniej o przygotowanie trzech różnych outfitów na trzy różne warianty. Oczywiście wszystkie stroje zostały wykorzystane:D
    Jeśli chodzi o mnie, to bardzo chciałam, żeby siostrę wymalowała profesjonalistka - wizażystka. Bardzo. Miałam świadomość faktu, że jeżeli wezmę to na siebie, to może to być dla mnie ciężkie przeżycie. Z najszczerszą chęcią wytypowałyśmy dwie wizażystki, obie z polecenia, dobrze znane, mające własne strony, profile i portfolio. Używające świetnych kosmetyków. No niestety rzeczywistość okazała się taka, jak przypuszczałam. Próbny makijaż u pierwszej dziewczyny kosztował 150 zł + 20 zł sztuczne rzęsy. Efekt był taki, że w normalny dzień o temp. 20stC makijaż popękał ( zbyt gruba warstwa podkładu i pudru pękła w miejscu zmarszczek mimicznych) po 30 minutach od wyjścia. Popełniła też wiele błędów w doborze koloru podkładu, nałożyła go zbyt dużo a róż nałożyła za nisko, co dało kuriozalny efekt. Nic nie poprawiała, mówiła tylko, że następnym razem zrobiłaby inaczej. Druga Pani była równie sympatyczna co pierwsza, w przeciwieństwie do poprzedniej zmywała makijaż jak jej coś nie wyszło i robiła od nowa. Tu jednak z kolei makijaż był bez wyrazu, efekt marny, a dostała pełną dowolność. Szkoda. U niej makijaż kosztował 'jedyne' 100zł. Żadna z nich nie umiała konturować twarzy!
    Stwierdziłyśmy zatem, że szkoda wydawać pieniądze na próbne makijaże. Postanowiłam zgromadzić wszelaką możliwą wiedzę, którą powinnam mieć przed wykonaniem makijażu ślubnego. Siostra cierpliwie znosiła ćwiczenia, jakie na niej przeprowadziłam, techniki, kolory, itp. Szkoliłam się z filmików Loveandgreatshoes, Blogmakijaż Sephory i Maxineczki. Wybrałam i zamówiłam pędzle Hakuro i kilka niezbędnych kosmetyków. Szukałam informacji na wizaz.pl, u dziewczyn na blogach i vlogach. Ponieważ od dawna maluję siostrę wiedziałam czego się wystrzegać, a co podkreślać. Szlifowałam technikę i cierpliwość, opanowanie i zmieszczenie się w czasie. Ćwiczyłam naklejanie sztucznych rzęs na siostrze i mamie, którą również stylizowałam. Sprawdzałam trwałość kosmetyków w różnych warunkach pogodowych i wytrzymałościowych. Nabrałam pewności w tym co robię, dlatego w dniu wesele nie czułam presji, może jedynie obawę przed czasem. Uważam, że makijaż wyszedł świetny, idealnie dobrany do delikatnej urody Panny Młodej. Ona również była zadowolona i wyglądała olśniewająco:)
    Wszystkie kosmetyki jakie użyłam do wymalowania Panny Młodej/siostry,
    bibułki matujące posłużyły nieco później przy zdjęciach.
     Wspaniały filmik KLIK LOVEANDGREATSHOES
     Przydatny filmik KLIK krok po kroku BLOG MAKIJAŻ by SEPHORA

    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    Etykiety

    RECENZJE (166) URODA (157) kosmetyki (150) KUCHNIA (79) DIY (75) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (73) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (39) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM