• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    DLACZEGO MAKEUP REVOLUTION?


    Nie pamiętam kiedy ostatnio w ciągu tak krótkiego czasu (max 2 miesiące) marka kosmetyczna podbiła polski rynek na taką skalę. To wręcz nieprawdopodobne! Akcja promocyjna oparta została, według mnie, na blogerkach i vlogerkach urodowych. To dobrze. Zamiast wydawać niepotrzebnie pieniądze na reklamy w magazynach czy telewizji 'ugryźli' to z innej strony. Uważam, że efekt jest najlepszy z możliwych. W ciągu kilku tygodni niemal wszystkie sklepy internetowe zaopatrzyły się w 
    produkty marki MAKEUP REVOLUTION LONDON,
    a i tak po kilku dniach wychwalane przez vlogerki konkretne produkty są w tym momencie niemal nie do zdobycia.
     Sama planowałam zainwestować w rozświetlacz VIVID BAKED HIGHLIGHTER w kolorze GOLDEN LIGHTS, który ma bardzo pochlebne recenzje,  ale niestety, w momencie kiedy się zdecydowałam, żaden ze sklepów nie miał go akurat w magazynie. Zaopatrzyłam się za to w cudowny
      I HEART MAKEUP GODDESS OF LOVE 
    w kształcie serduszka, polecany między innymi przez Maxineczkę (KLIK). Dostałam informację na facbook'u z MINTISHOP.pl (KLIK), że właśnie przyszły nowości. Odczekałam dwa dni przekonując siebie, że na razie mi nie potrzebny. Potem coś mnie tknęło, pomyślałam: super rozświetlacz w pięknej formie, świetna jakość, 10 g  za 25 zł! A jak znowu zniknie tak jak MUA?! Kupiłam:) A 4 godziny później był już niedostępny! O co chodzi? Jak się chce, to oczywiście się znajdzie, ponieważ coraz to nowe sklepy chwalą się dostawami od Makeup Revolution. To dobrze. Ta angielska firma ma naprawdę dobrej jakości produkty w rozsądnej cenie. Ale w ogólnym pojęciu, ponieważ po bliższej analizie okazuje się, że obok prawdziwych perełek napotkać możemy na średnią jakość. Zastanawiałam się nad cieniami, ale po recenzjach paletek ICONIC, nieco niepochlebnych, zrezygnowałam. Ale zakupiłam: 
    * wspomniany wcześniej rozświetlacz I HEART MAKEUP GODDESS OF LOVE 
    * róż w serduszku I HEART MAKEUP CANDY QUEEN OF HEARTS
    * paletka róży i bronzerów do konturowania twarzy BLUSH&CONTOUR SUGAR AND SPICE
    * tusz pogrubiający do rzęs AMAZING VOLUME ULTRA BLACK
    * dwie szminki AMAZING SWEETHEART I MISTYFY

    skusiłam się także na produkty niezbędne:
    * dwa pędzle HAKURO NR H 55 (do pudru) i H 85 (do eyelinera)
    * matową szminkę w błyszczyku SLEEK MATTE ME 435 PETAL
    * utwardzacz SECHE VITE DRY TOP COAT
    * bloczek do piłowania i polerowania paznokci ROYAL 4 STEP

    Ze wszystkiego, może za wyjątkiem tuszu do rzęs, jestem bardzo zadowolona:)
    Jedynie co mnie złości to fakt, że mintishop.pl nie dba o klientów, nie ważne ile wydałam, nie dołącza ani jednej próbki, miniaturki, NIC! NIGDY! A kupowałam już kilkukrotnie za sumy przekraczające 200 zł. Polecam, bo są rzetelni i wysyłka jest szybka. Niemniej jednak, jak tylko mam okazję (dostępność produktów), to kupuję w innym sklepie.
    Używam ich już od kilku dni i zdecydowanie mogę je pochwalić. Są długotrwałe, trzymają się na twarzy przez cały dzień, nie zmieniają koloru, nie ścierają się, nie ma szans zrobić nimi plam. Róż po zmieszaniu trzech odcieni daje piękny, ciepły kolor. Lekko brzoskwiniowe wykończenie. Tak, ma delikatne, w sumie to ledwo zauważalne, mieniące drobinki. Rozświetlacz ma jasny, szampańsko- pastelowy odcień. Tworzy rewelacyjnie wyglądającą, jednolitą taflę rozświetlenia na skórze. Na pewno są bardzo wydajne.
    CENA każdego z serduszek: 25 zł
    OCENA 5/5
    Pięknie wykonana paletka, solidne opakowanie z dobrej jakości plastiku. Fajnie dobrane kolory. Występuje w dwóch wersjach kolorystycznych: moja to SUGAR&SPICE w odcieniach różu i brzoskwini, jest jeszcze HOT SPICE w odcieniach beżu i brązu. Zawiera 6 róży matowych, 1 rozświetlacz,  ale z dużymi drobinami (chyba tylko na wielkie wyjścia, gdzie świecenie jest dopuszczalne np.: Sylwester :D) i 1 róż satynowy w intensywnym, chłodnym różu. Świetnie napigmentowane!
    CENA: 30 zł
    OPINIA: 5/5
    Tuszem jestem szczerze rozczarowana. Może trafił mi się jakiś wybrakowany egzemplarz. Po wstępnej ocenie wyglądu szczoteczki byłam zachwycona. Kształtem przypomina mi nieco tusz DIOR SHOW, ale sam tusz, konsystencja, to już inna bajka. Nie ma efektu WOW! W sumie to nawet nie pogrubia, jak obiecywał producent, nie wspominając o wydłużeniu. Niby maluje, ale jest jakby wyschnięty. Jednej warstwy w ogóle nie widać, z drugą już nieco lepiej. Ale efekt standardowego wyglądu rzęs po zastosowaniu tuszu osiągamy dopiero przy trzeciej warstwie. Przy dolnych rzęsach dzieje się coś dziwnego, a mianowicie rzęsy się jakby skręcają! Dziwne. Niemniej jednak tusz nie kruszy się, nie zostawia grudek, nie odbija się na górnej powiece. Może to kwestia wprawy, albo lepszego egzemplarza.
    CENA: 9,90 zł
    OPINIA: 1,5/5
    Po recenzjach szminek AMAZING MAKEUP REVOLUTION w kolorach SWEETHEART I MISTYFY spodziewałam się trwałości bliskiej szminkom GoldenRose, ale jednak to nie do końca to. Myślałam, że będą to intensywne, dobrze napigmentowane, kryjące szminki. Niestety tylko kolor Mistyfy to półkryjąca/kryjąca szminka o ciekawym kolorze zbliżonym do koloru ust, z bardzo drobniutkim rozświetlającym pyłkiem, który jednak nie jest brokatem. Sweetheart to transparentna/półkryjąca szminka o delikatnym kolorze chłodnego różu, konsystencją, która topi się przy kontakcie z ciepłem ust, wygląda bardzo estetycznie. To bardziej błyszczyk w formie szminki:). Intensywność koloru nie jest idealna, ale szminki dobrze się trzymają na ustach (3-4 godziny bez poprawki), ścierają się równomiernie, nie podkreślają suchych skórek, nie sklejają ust, ale gromadzą się w liniach ust (bruzdy? pionowe, naturalne zagłębienia w wargach - bardziej Sweetheart). Mistyfy nie ma zapachu, Sweetheart pięknie pachnie budyniem waniliowym. Zdecydowaną wadą tego produktu jest  opakowanie, którego zakrętka nie jest najlepiej 'dopasowana', co może skutkować otworzeniem się w torebce, a kolorowy element lubi klekotać:) Jednak za tą cenę uważam że jakość jest przyzwoita:)
    CENA: 5 zł
    OPINIA: 4,5/5
    SLEEK MATTE ME kolor PETAL płynna, matowa pomadka z aplikatorem to odpowiednik matowych szminek NYX. Wybieranie kolorów przez internet nijak nie daje pewności trafności koloru/odcienia, na szczęście mnie udało się wybrać ładny, chłodny, jasny odcień różu, taki intrygujący, w sam raz na zimę. Mogę ją pochwalić za konsystencję, trwałość, intensywność koloru, aplikator i estetyczne opakowanie. Niestety jej poważną wadą jest bezlitosne podkreślanie suchych skórek, co nie wygląda estetycznie. Dlatego nawet z nieco spierzchniętymi ustami bez kija nie podchodź:) Tylko posiadaczki idealnie wypielęgnowanych ust (a ja mam skłonność do niekontrolowanego 'dłubania' ust) mogą sobie pozwolić na jej beztroskie stosowanie.
    CENA:  26,90 zł
    OCENA: 4/5
    Pędzli HAKURO nie trzeba przedstawiać:) Świetna jakość w świetnej cenie. Uwielbiam je i dlatego stopniowo dokupuję sobie te, które są mi potrzebne. Tym razem większy pędzel do pudru H55: bardzo miękki i przyjemny dla skóry twarzy, gęsty i fajnie zaokrąglony oraz H85 przeznaczony do brwi lub do eyelinera: twarde włosie idealnie nakłada gęsty, kremowy eyeliner, ścięcie umożliwia łatwe prowadzenie kreski.
    CENA: H55 39,30 zł i H85 10,90 zł
    OPINIA: 5+/5
    Na utwardzacz SECHE VITE DRY TOP COAT zdecydowałam się po obejrzeniu filmiku 'Jak pięknie malować paznokcie?' RED LIPSTIC MONSTER (KLIK). Wcześniej wahałam się nad utwardzaczem Sally Hansen, ale postanowiłam dać szansę Seche, o którym przed obejrzeniem vloga nie słyszałam. I to była słuszna decyzja. Świetny pędzelek, łatwo się aplikuje, błyskawicznie wysusza lakier, pięknie utwardza, poprawia trwałość, ślicznie nabłyszcza. Paznokcie wydają się nie do zdarcia. Takiego produktu jeszcze nie miałam. Ale... zawsze jest jakieś ale... strasznie śmierdzi przy malowaniu! chemicznie, intensywnie,  jak się nachyliłam w trakcie nakładania nad paznokciami to mi się w głowie zakręciło. Dlatego to nie ideał, ale bardzo mu do niego blisko.
    CENA: 24,90 zł
    OPINIA: 4,5/5
    Bloczek do piłowania i polerowania paznokci ROYAL 4 STEP to spontaniczna decyzja. Moja płytka paznokciowa jest strukturalna, ma podłużne prążki. Nie przeszkadza mi to, bo w sumie widać je jedynie pod  światło, ale... z aplikacją lakierów jest czasami problem, ponieważ warstwa nie nakłada się równomiernie. Planowałam kupić Sally Hansen  lakier bazowy i wyrównujący powierzchnię paznokcia, ale  mintishop.pl go nie ma. Dlatego zdecydowałam się na bloczek do polerowania. Kilka dni temu przysiadłam i wypolerowałam:) Efekt jest super, wszystko się wyrównało i zaczęło błyszczeć. Nie wiem dlaczego na tak długi czas odstawiłam polerkę, do tego stopnia, że zapomniałam jaki fajny efekt daje. W połączeniu z odżywką/bazą L'Oreal 7w1, lakierem GoldenRose i utwardzaczem Seche tworzą paznokcie idealne:)
    CENA: 3,50 ZŁ
    OPINIA: 5/5


    2 komentarze :

    1. ja też ostatnio uległam tej marce! zakochana w UD Naked 2 i zachęcona 10-krotnie niższą ceną, kupiłam Iconic 3 i, szczerze mówiąc, te cienie lepiej się trzymają na moich powiekach niż pierwowzór! sama w to nie wierzę!
      mam jeszcze wypiekany rozświetlacz w kolorze peach lights - cudowny, drobno zmielony, daje efekt lustra na skórze, żadnego brokatu!, wypiekany róż make love instead - genialna brzoskwinia na co dzień, szminkę w odcieniu lady - rzeczywiście zatyczka lubi uciekać, i matowy błyszczyk keep trying for you. co do tego ostatniego miałam ogromne wymagania, którym niestety nie sprostał. poszukuję matowej czerwonej szminki, która przetrwa godzinny koncert na instrumencie dętym ;) jedyna nadzieja w make up for ever, ale akurat kolor nr 8 wycofali z polski. zastanawiam się właśnie nad matowym sleek'iem, którego pokazujesz.. jak z jego trwałością?
      wracając do makeup revolution - mam apetyt na więcej!! :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Z czystym sercem matową szminkę mogę polecić tylko z Golden Rose Velvet Matt, których używam już od bardzo dawna, i nigdy się na nich nie zawiodłam. Z różnymi kolorami jest różnie z trwałością, ale to i tak minimum 5 godzin jedząc i pijąc. Ufam im do tego stopnia, że nie wyobrażałam sobie nie zastosować ją w makijażu ślubnym mojej siostry, kolor nr15. Nawet MAC No Chaud nie daje rady. GoldenRose ma świetną pigmentację, nie wysusza ust, ma piękne kolory; Mac nie jest zbyt trwały, Sleek podkreśla suchość ust i powoduje uczucie ściągnięcia skóry ust. To niezbyt miłe uczucie, niekomfortowe, ma się ochotę non stop zwilżać usta. No i mimo suchości konsystencja ma tendencję do suchej lepkości. Nie wiem czy to dobrze opisuję, ale tak właśnie jest. A trwałość, max 2 godziny, potem znika:) Kosmetyki Makeup Revolution są tak kuszące:)

        Usuń

     

    Etykiety

    RECENZJE (171) URODA (164) kosmetyki (157) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (43) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM