• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    WESELE DIY- JAK WSZYSTKO SAMEMU ZORGANIZOWAĆ, ŻEBY NIE ZWARIOWAĆ, MIESIĄC WCZEŚNIEJ


    MIESIĄC WCZEŚNIEJ
    ROZMOWY Z CUKIERNIĄ, FLORYSTKĄ, KSIĘDZEM, ORGANISTĄ- WYBÓR KONKRETNYCH PIEŚNI I MELODII, OSTATNIA MIARA I ODBIÓR SUKNI, DETALE DEKORACJI SALI I KOŚCIOŁA, SZCZEGÓŁOWY PLAN DNIA ŚLUBU DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH
    Nie ważne jak wcześnie zaczniemy przygotowania do ślubu, i tak dużo rzeczy zostanie na ostatnią chwilę. Ja miałam kilka niespodzianek. Ale pora porozmawiać o detalach.
    KARTA KOLORÓW I INSPIRACJI DLA FLORYSTKI,
    SAMPLE WSTĄŻEK I MATERIAŁÓW DEKORACJI WESELA
    •  FLORYSTKA: To był dla mnie chyba najcięższy cios. Znacie osoby, które z różnych powodów są oderwane od rzeczywistości. Chyba nie tak bardzo jak 'florystka', która współpracuje z Dworem, a której usługi teoretycznie były wliczone w cenę za osobę. 'Nieporozumienie' - trzeba pamiętać, żeby na etapie umowy wszystko było wpisane i sprecyzowane, każdy detal. Chciałyśmy się z nią spotkać o wiele wcześniej, ale przekonano Nas, że to nie ma sensu, bo kwiatki sezonowe będą inne. Fine! Ale ja uparłam się i nalegałam na kontakt z ową Panią na miesiąc przed weselem. Wcześniej jak już wspominałam machano szeroko ręka pokazując Nam co to nie jest wliczone. Jak przyszło co do czego... Zapewnienia: na stołach miały być małe bukiety - rzeczywistość: w cenę wliczone były pierścienie/ stroiki o średnicy ok 8 cm wokół świeczki na świeczniczku z góra 4 kwiatów, zapewnienia: bukiety przed wejściem do Dworu -rzeczywistość: dwa małe wieńce o średnicy około 30-40 cm wiszące na kolumnach. Dlaczego zatem wówczas pokazywano nam ogromne bukiety i mówiono, że to mamy wliczone? Tłumaczenie: "Tamci Państwo dopłacili sobie we własnym zakresie!". Trudno, zawsze można sobie dopłacić, no problem. Pytam zatem manager Dworu "Ile mniej więcej dopłaty do bukietu na stół muszę uiścić, aby mieć bukiecik na wysokim, szklanym świeczniku, jak na zdjęciach w galerii na stronie?" Odpowiedź: "Myślę, że około 10-25zł" Super pomyślałam, to maksymalnie 150-375 zł. Spotkanie z 'florystką', zabrałam ze sobą swoją kartę inspiracji kolorów, a ona ku mojemu zdziwieniu w niewiadomym celu przytachała dwie siaty magazynów ślubnych. Zadałyśmy jej to samo pytanie, ale odpowiedź już inna:"Około 150 zł dopłaty do każdego stolika do bukietu o średnicy około 25 cm:O". Szczęka mi opadła, siostrze zresztą też. Żadne słowa nie oddadzą absurdu sytuacji. Śmiać się czy płakać? Spytałyśmy ponownie, bo może starsza Pani nie dosłyszała. Odpowiedź ta sama. Nie wytrzymałam i mówię: "Wie Pani co, jakbym nigdy bukietu kwiatów nie kupowała, to może bym i zapłaciła, ale tak to chyba Pani przesadza". Riposta mnie dobiła, 'florystka' w natarciu: "Ja nie jestem fundacją charytatywną żebym mogła wykonać bukiety za mniej niż 150 zł za sztukę, ja muszę zapłacić za benzynę. Nie pracuję za darmo". Potem demonstracyjnie zadzwoniła do menadżerki Dworu, ze strzępów rozmowy na jakie zwróciłyśmy uwagę to między innymi "...ja mówię, że mogę im zrobić za mniej, ale to z takich kwiatów od rolnika, ale wtedy padną im za 3 godziny...." oraz "...no ja ci mówię, zupełnie nie rozumiem w czym problem ...wiem... wiem..rozumiem... aha... za mniej na pewno nie!" . Nasze zdziwienie graniczyło z poważnym wybuchem śmiechu. Siostra przeżyła to znacznie mniej radośnie wziąwszy pod uwagę, że do ślubu został miesiąc. Powiedziałam 'florystce', że jest oderwana od rzeczywistości, zwłaszcza, że chciałyśmy u niej zamówić całą oprawę wesele: bukiety dla Panny Młodej i druhen, kwiaty do butonierek, kwiaty we włosy druhenek, kwiaty na samochód i  na recepcję do Dworu. Jej strata! Trochę byłyśmy zbite z tropu, ale w sumie wyszło lepiej niż mogło być. REWELACYJNIE!!! Za nieco ponad połowę tego co tamta 'florystka' od siedmiu boleści chciała za dekorację samych stolików, miałyśmy wszystko, łącznie z cudownymi kurtynami. CUDO! Kwiaciarnia Magnolia KLIK w Wieliczce, której klientami jesteśmy od wielu lat, wykonała plan w 100%, wystarczyła karta kolorów i inspiracji i kilka spotkań w celu konsultacji kolorów i gatunków kwiatów użytych do bukietów. Z rezygnacji z usług 'florystki' wiązał się jeszcze jeden problem. Wszystkie flakony i wysokie świeczniki 'martinówki' 55 cm były własnością jej, a nie Dworu, co nieco pokrzyżowało nam plany. Wiedziałyśmy, że nam ich nie pożyczy, z zawiści. Ale nic to. Siadłam do laptopa, podzwoniłam po wypożyczalniach sprzętu gastronomicznego i po 6 nieudanych próbach udało się. Znów lepiej niż mogło być. Wszędzie wypożyczenie sztuki świecznika kosztowało 8-10 zł za dobę, w  Weselnychdekoracjach KLIK tylko 10 zł za weekend:) a chyba z racji urlopu dostałyśmy je wcześniej, dzięki czemu nie było biegania w ostatniej chwili. Bardzo miły kontakt:) Patrząc z dystansu na sytuację z 'florystką' wysuwam dwie hipotezy takiego jej zachowania: 1. Myślała, że jeżeli jest tak późno to nie będziemy miały wyboru i będziemy musiały ją zatrudnić, bo inne kwiaciarnie będą miały full zamówień, 2. Myślała, że jak dwie młode to głupie, i wesele w takim miejscu to mamy pieniędzy jak lodu i nawet nie zapytamy o cenę. To się zawiodła! Sasasa sasa:)
    • CUKIERNIA : dobre ciasta i tort to kolejny składnik sukcesu. Koszty słodkości, łącznie z tortem, wliczone były w cenę za osobę, ale mimo wszystko było trochę nieporozumień na linii cukiernia - ja- Dwór. Nikt nie potrafił się zdeklarować ile rodzajów ciast możemy zamówić i czy kubeczki z deserami też wchodzą w grę. Odpowiedź była z obu stron taka sama: "Pani taka a taka doskonale wie, bo zawsze robimy tak samo". I cisza. WTF? Zdenerwowałam się i za drugą wizytą, na miejscu wyjaśniłam sytuację. Beztrosko podczas degustacji wybrałyśmy 7 rodzajów ciast i dwa rodzaje sweetshot'ów. Słodki bufet był pyszny i mimo dużej ilości ciast i kubeczków cały się rozszedł. Tort był pyszny - frambolada - ale jego wygląd...plama na mym honorze, po prostu nie po mojej myśli! Nie miałam wpływu na dwie rzeczy. To jedna z nich. 
    • KOŚCIÓŁ : czyli spotkanie z księdzem, rozmowa, spowiedź - w tym nie musiałam brać udziału:) Dalej ORGANISTA i wybór pieśni i oprawy muzycznej ślubu. Młodzi dokładnie wiedzieli co chcieli. Podczas ceremonii dał z siebie więcej niż kiedykolwiek słyszałam. Byłam w ciężkim szoku! SUPER! FLORYSTKA, czyli dekoracja Kościoła. Przyjemna Pani, która jednak nie potrafiła przełknąć faktu braku klęczników. Tak, nie było ich. Kościółek jest zbyt mały i na zdjęciach byłyby widoczne pełne klęczniki jako dwie ciemne plamy. Mimo zapewnień Pani florystki, że będzie pięknie, bo tiul, oreganza, kwiaty, zdecydowałyśmy, że 'wkład' z klęcznika w zupełności wystarczy i świetnie się sprawdził. Na zdjęciach pięknie prezentuje się suknia ślubna a nie kawałki drewna. Jak zwykle strzał w dziesiątkę. Bukiety były obłędne, wielkie i piękne. Jedyna plama na mym honorze, już nr 2, to rozwieszenie wstążeczek. Przygotowałam po 4 komplety wstążeczek w 4 kolorach, żeby pani florystka, zgodnie z motywem uroczystości czyli ombre, zawiesiła je na 16 ławkach (po 8 z każdej strony) w schemacie od najjaśniejszego do najciemniejszego, symetrycznie po dwóch stronach Kościoła. Nic trudnego? No ja też tak myślałam. Na szczęście nie zauważyłam tego w trakcie ceremonii, a dopiero na zdjęciach, bo bym się wkurzyła. Ale chyba tylko ja zwróciłam na to uwagę;D
    • PLAN STOLIKÓW : maksymalnie na 3 tygodnie przed weselem lista potwierdzonych przybyć powinna być gotowa. Zatem kolejny krok, czyli rozmieszczanie gości przy stolikach czas zacząć. To też nie jest takie proste, ale wykonalne. Jak już to zrobimy, to pora na drukowanie planu stolików i winietek. Yupi!:) Plan stolików zrobiłam przepiękny:D Strasznie dużo pracy manualnej:) Jeszcze tylko detale, czyli numerki na stoliki i ewentualnie 'drogowskazy' do stolików (jeśli są w kilku salach). A na koniec mini plan na kartce A4 dla obsługi wesela, aby wiedziała, gdzie siedzą wegetarianie, alergicy oraz dzieci:) Ah! jeszcze dwie rzeczy. Po pierwsze  PLAN WESELA, żeby goście wiedzieli, kiedy mogą wyjść na spacer, aby niczego nie przegapić, a na drugiej stronie tejże samej kartki MENU z godzinami podania posiłków, z tego samego powodu. Wiem, że dla niektórych niewiedza, kiedy podadzą obiad jest druzgocąca. Po drugie: świetny pomysł z PINTEREST: 5 FAKTÓW KTÓRE JEJ RODZINA POWINNA WIEDZIEĆ O NIM/ 5 FAKTÓW KTÓRE JEGO RODZINA POWINNA WIEDZIEĆ O NIEJ. Rewelacja, nie znoszę plotek na weselu, w stylu: "Słyszałam, że on jest tym a tym!" 'Nie?!' "No tak, a jak była dzieckiem to zrobiła to i to" 'Poważnie???!!!". Koszmar! A tak poprosiłam Pana Młodego i Pannę Młodą, aby napisali o sobie 5 faktów i po kłopocie:) Wiem, że wiele osób uznało to za przydatny element w poznawaniu się rodzin.
    • BŁOGOSŁAWIEŃSTWO : należy zdecydować czy ma się odbyć tradycyjnie tuż przed ceremonią ślubną, czy może przełożyć je na jeden z dni poprzedzających uroczystość zaślubin. Żeby uniknąć presji czasu, z racji tego że ślub był dość wcześnie bo o godzinie 14:00, postanowiliśmy przenieść je na środę. Fakt ujrzenia Panny Młodej w sukni ślubnej przez Pana Młodego dopiero przed ołtarzem też nie był bez znaczenia. W podniosłej atmosferze, bez pośpiechu odbyło się błogosławieństwo, a później uroczysta kolacja w gronie najbliższych. 
    • TRADYCJA : ważnym elementem ceremonii są tradycje. Warto o nich poczytać, jak to było staropolskim zwyczajem. Jest ich wiele, ale nie trzeba wypełniać wszystkich. Z siostrą wybrałyśmy kilka, m.in.: zaszycie w sukni ślubnej okruchu chleba i ziarnka cukru przez druhnę, tradycja bicia po łapkach Pana Młodego przez druhny drewnianymi łyżkami przy oczepinach, złożenie przez Państwa Młodych kwiatów w darze na ołtarzu NMP i tradycyjne przywitanie chlebem i solą: 
    Mama Panny Młodej pyta 'Panno Młoda co wybierasz chleb, sól czy Pana Młodego?', 
    Panna Młoda odpowiada: "Chleb, sól i Pana Młodego, aby pracował na niego"

    W naszym przypadku wejście do Kościoła odbyło się w staroangielskiej tradycji, czyli Pan Młody widzi Pannę Młodą dopiero przed ołtarzem, gdzie cierpliwie czeka ze świadkiem. Najpierw do Kościoła wkroczyły po kolei druhny, potem druhenka, chłopiec z obrączkami, druhenka sypiąca płatki róż i wreszcie Panna Młoda prowadzona przez tatę:D Było cudownie:)
    • PODZIĘKOWANIA DLA RODZICÓW : o tym też warto pomyśleć wcześniej. Ja namawiałam siostrę, aby nie były to kwiaty/słodycze/wino/kosz rozmaitości. Banał! Mamy podobny gust więc bez wątpienia przyznałyśmy, że najlepszym prezentem są wspomnienia:) Kiedy w poniedziałek z fotografem byliśmy we Dworze, aby zobaczyć i wybrać miejsca do zdjęć, Państwo Młodzi się wystroili, i zrobiliśmy piękne zdjęcia, które zostały oprawione w piękną ramkę i stały się idealnym prezentem dla rodziców. Na czym polegała wyjątkowość tych zdjęć? Otóż Panna Młoda trzyma w ręku oprawione w tą samą ramkę zdjęcie ślubne swoich rodziców, a Pan Młody swoich, a w tle Młodzi dają sobie buziaka:) Urocze, pomysłowe, oryginalne:)
    • INNE DETALE : Miłym zwyczajem jest również zaangażowanie rodziny w ceremonię ślubną. Zaszczytem było powierzenie mi przeczytania Pieśni nad pieśniami. Mój tata czytał II drugie czytanie, a mamusia, przyszła teściowa, mój brat i druhny czytali napisaną przez moją mamę modlitwę wiernych. Rodzice zadbali również o mowę powitalną dla gości i podział ról. Lepiej takie twórcze wyzwania nie zostawiać na ostatnia chwilę i pomyśleć o tym wcześniej!
    • DROBIAZGI : koszyczek pierwszej potrzeby z drobiazgami 'na wszelki wypadek' do toalety dla kobiet i dla mężczyzn, uszyć/kupić poduszeczkę na obrączki, zrobić/kupić koszyczek na płatki róż dla druhenki
    KOSZYCZEK DAMSKI: szampon i odżywka do włosów, waciki,
     zmywacz do paznokci, antyperspirant w sprayu,  krem do rąk, lakier do paznokci,
    płyn do płukania ust, żel do prania, pilniczki jednorazowe, wkładki higieniczne,
    para rajstop w neutralnym kolorze i rozmiarze 2

    KOSZYCZEK MĘSKI: szampon, żel do stylizacji włosów, antyperspirant w sprayu,
    żel pod prysznic, płyn do płukania ust, ręcznik sprasowany w kapsułce, tabletki 2KC,
     guma do żucia Orbit oraz Tic-Taki

    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    Etykiety

    RECENZJE (166) URODA (157) kosmetyki (150) KUCHNIA (79) DIY (75) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (73) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (39) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM