• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    KOSMETYCZNE BUBLE LUTY 2015


    Nie sądziłam, że będę miała okazję napisać takiego posta. Rzadko zdarza mi się być z czegoś super niezadowoloną. No ale do dzieła:


    NIVEA, SENSITIVE
    PŁYN MICELARNY 3w1 DO  SKÓRY WRAŻLIWEJ
    dostałam w beGlossy, normalnie cena za 200 ml ok 14 zł

    OBIETNICE PRODUCENTA:
    Usuwa makijaż z twarzy i oczu, oczyszcza jednocześnie nawilżając skórę. 
    Stosowany razem z kremami pomaga zredukować 3 oznaki wrażliwej skóry: zaczerwienienie, odczucie napięcia skóry, suchość. Pielęgnująca formuła z Dexpanthenolem i olejkiem z pestek winogron. 

    Nie zawiera parabenów, barwników, substancji zapachowych i alkoholu.

    MOJE WRAŻENIA:
    Moja frustracja sięgnęła zenitu, kiedy wreszcie znalazłam przyczynę przesuszenia mojej cery. Przez ostatnie dwa tygodnie czułam coraz większe ściągnięcie skóry, a kilka dni temu zaczęła mi się łuszczyć w takiej ilości, że zaczęłam się bać, że zrzucam wylinkę:) Najgorzej wyglądało to w połowie dnia, kiedy krem BB podkreślał płaty odstającej, suchej skóry, głównie na czole! I tak przez 4 dni. Co się dzieje? - pomyślałam. Wieczorem przeanalizowałam charakter stosowanej w ostatnim czasie pielęgnacji. Najlepsze jest to, że żywcem niczego nie zmieniałam. Zaczęłam się martwić, że może to serum na bazie olejków z MEDYSKIN. Może po kilku tygodniach zaczęło źle wpływać na produkcję sebum. Już miałam je odstawić, kiedy mój wzrok padł nie na produkty do pielęgnacji, a te do demakijażu. Wezbrała we mnie złość, bo ujrzałam przyczynę mojego 'nieszczęścia'! NIVEA. Kole w oczy - płyn micelarny! Do tej pory myślałam, że nie da się sp...rzyć tak prostego kosmetyku, jak płyn micelarny. Myliłam się. Nivea może. Na początku pragnę podkreślić, że nie kupiłam go. W życiu! Wiem, że ta firma pakuje chemię do wszystkich swoich produktów. Dostałam go w pudełku beGlossy. Naiwnie postanowiłam zużyć go bo akurat skończyła mi się moja ulubiona pianka do demakijaży NaturaSiberica. Co za głupi pomysł! Straszny. Co prawda przeczytałam skład, dwa pierwsze miejsca: AQUA, PEG-40, a dalej nie lepiej. No ale proszę cię, jak głupi płyn micelarny może w ciągu dwóch tygodni wyssać nawilżenie ze skóry do cna? Absurd. Nie będę go bronić mówiąc: 'Może lepiej się sprawdzi przy skórze tłustej'- bo na pewno tak nie będzie. Szkoda na niego pieniędzy. Masakra. Radzę omijać go szerokim łukiem. Ja pilingiem usunęłam widoczne, suche skórki i zaaplikowałam maseczkę nawilżającą na płachcie It's Skin. Teraz staram się odzyskać równowagę cery, ale to nie będzie wcale takie proste. Pragnę jeszcze nadmienić, że jak na kosmetyk przeznaczony do zmywania makijażu zupełnie nie radzi sobie z usuwaniem ani eyelinera, ani kremów BB, od razu po zastosowaniu niesamowicie ściąga i wysusza skórę! Nieskuteczny.

    SKŁAD:
    Aqua, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Panthenol, Glyceryl Glucoside, Glycerin, Sorbitol, Decyl Glucoside, Poloxamer 124, Polyquaternium-10, Disodium Cocoyl Glutamate, Citric Acid, Sodium Chloride, Sodium Acetate, Propylene Glycol, 1,2-Hexanediol, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol.

    IWOSTIN, SENSITIA
    ŻEL HIPOALERGICZNY DO MYCIA TWARZY I CIAŁA
    dostałam w beGlossy, normalnie cena za 200 ml ok 23 zł

    OBIETNICE PRODUCENTA:
    Żel przeznaczony do mycia skóry twarzy i ciała, nie zawiera mydła dzięki czemu nie narusza naturalnej bariery hydrolipidowej skóry i utrzymuje jej naturalne pH. 
    Nie wysusza i nie podrażnia skóry nawet przy bardzo częstym użyciu, przywraca jej gładkość i miękkość. 
    Ma kwaśne pH i nie zawiera barwników.
    Zawiera hypoalergiczną, przebadaną kompozycję zapachową.

    MOJE WRAŻENIA:
    Dwa główne zarzuty: nie radzi sobie ze zmywaniem resztek makijażu i nie pieni się. W sumie nie wiem po co stosować taki żel, skoro należy unikać okolic oczu, bo szczypie, po skórze ślizga się i nie usuwa wszystkiego do cna, ale za to porządnie 'ściąga' i wysusza skórę. Masakra. Niszczy warstwę ochronną skóry, czasami powoduje swędzenie i zaczerwienienia. 

    SKŁAD:
    Aqua, Iwonicz Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betainamide Mea Chloride, Aloe Barbadensis Leaf Juice, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Hydrolyzed Silk Protein, Boswellia Serrata Gum, Dipropylene Glycol, Panthenol, Disodium EDTA, Allantoin, Parfum, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, Citric Acid.

    IT'S SKIN, TODAK TODAK
    NAWILŻAJĄCA MASECZKA DO TWARZY TYPU WASH-OFF
    cena: 10zł za 10 ml

    OBIETNICE PRODUCENTA:
    Wzmacnia barierę ochronną naskórka oraz lekko rozjaśnia i rozświetla skórę. Zawiera wyciąg z alg, który oprócz intensywnego nawilżenia głęboko oczyszcza i odżywia skórę. Białka w nim zawarte zapobiegają rozkładaniu włókien elastynowych przez co opóźnia proces starzenia się skóry oraz tworzą ochronną barierę lipidową naskórka. Maseczka wzbogacona jest ekstraktem z limonki, który rozjaśnia przebarwienia i wyrównuje koloryt skóry. Twarz jest wygładzona, rozjaśniona i pełna blasku. Piękny owocowy zapach maseczki sprawia, że jej nakładanie to sama przyjemność.

    MOJE WRAŻENIA:
    Zaskoczyła mnie konsystencja maseczki, płynna, lekko lepka. Kolor zielony i czarne perełki w środku były intrygujące:) Co mi się w niej nie podoba:
    * spływa po aplikacji na twarz, nie ważne w jakiej pozycji się ulokujemy, co jest nieco irytujące, a muszę powiedzieć, że nie nałożyłam jej dużo. Ot żeby pokryć całą twarz, no ale grawitacja robi swoje,
    * przy zmywaniu maseczki z twarzy, lekkim masażu, wydziela się ciepło, co jest dla mnie nieco niepokojące,
    * nic a nic nie nawilża.

    Nie spodziewałam się, ze jakikolwiek produkt marki It's Skin mnie zawiedzie. Wszystkie do tej pory były rewelacyjne: kremy, sera, balsamy, maseczki płachtowe - kupowałm w ciemno:) A tu taki zawód. No nic, nie wszystko musi być idealne.

    SKŁAD:
    Glycerin, Dipropylene Glycol, Aqua, Carbomer, Triethanolamine, Polyacrylamide, Phenoxyethanol, C13-14 Isoparaffin, Methylparaben, Parfum, Benzophenone-9, Chlorella Vulgaris Powder, Laureth-7, Butylene Glycol, Codium Tomentosum Extract, Enteromorpha Compressa Extract, Macrocystis Pyrifera (Kelp) Extract, Ecklonia Cava Extract, Gelidium Cartilagineum Extract, Laminaria Japonica Extract, Ci 19140, Citrus Aurantifolia Fruit Extract, Ci 42090




    SEPHORA, MASCARA UPSIDE DOWN
    MASCARA OBUSTRONNIE TUSZUJĄCA RZĘSY

    OBIETNICE PRODUCENTA:
    Mascara z innowacyjną podwójną szczoteczką umożliwiającą wytuszowanie 100% rzęs.
    Podwójna szczoteczka dla makijażu 3 w 1: 
    * POGRUBIENIE: stosuj otwartą podwójną szczoteczkę, aby wytuszować rzęsy pod kątem 360°.
    * WYDŁUŻENIE I PODKRĘCENIE: szczotkuj rzęsy zamkniętą szczoteczką, aby uzyskać optymalne wydłużenie i podkręcenie.
    * TUSZOWANIE dolnych rzęs: dolną częścią szczoteczki łatwo i dokładnie wytuszujesz dolne rzęsy.

    MOJE WRAŻENIA:
    Opatentowana, podwójna szczoteczka - bubel. Zupełnie bezużyteczny gadget. Idąc krok po kroku zgodnie z instrukcją obsługi można się zdziwić efektem końcowym. Mimo dobrej jakości samego tuszu, koloru głębokiej czerni, sposób dostarczania go na rzęsy jest... hm... wielce kłopotliwy. Nakładając tusz między dwoma szczoteczkami, zostaje zbyt duża jego ilość. Następne chwile trzeba poświęcić na zdejmowanie nadmiaru tuszu z górnych rzęs. Jak można się zatem domyślić, jest to nieco irytujące. Kiedy uporamy się z masą tuszu, która zdecydowanie pogrubiła rzęsy, zobaczymy, że nie są niemal wcale wydłużone. Jeszcze minutka lub dwie na poprawę tego mankamentu. Potem jeszcze dolne rzęsy, trzeba uważać, żeby nie pobrudzić policzka/palców/brwi drugą, odstającą szczoteczką. No i po tych 6 minutach na samo wytuszowanie rzęs możemy stwierdzić, że efekt jest... marny. Myślałam, że może praktyka i lekkie przesuszenie tuszu coś temu zaradzą. Ale niestety nie. Jest wiele tańszych tuszy, bez zbędnych udziwnień, które są o niebo lepsze. Ten nie jest warty swojej ceny. Nie polecam i z pewnością nie kupię go ponownie.


    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    Etykiety

    RECENZJE (166) URODA (157) kosmetyki (150) KUCHNIA (79) DIY (75) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (73) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (39) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM