• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    LUKRECJA COOKie i AQUA ALLEGORIA GUERLAIN - MOJE NOWOŚCI LUTEGO 2015



    Od dawna marzyła mi się LUKRECJA:) Ale mimo świadomości, że jest wyjątkowa pod każdym względem, nie wyobrażałam sobie wydać 320 zł na ten, bądź co bądź, cudowny, ale jednak fartuch. Dlatego, kiedy na facebooku wpadła mi w oko szczęśliwa wiadomość '-25% do 31 stycznia' niezmiernie się ucieszyłam. Ogromnie! I dwa dni później do mych drzwi dostarczono wielgachne pudło, a w nim:
    LUKRECJA by COOKie,
     a kupiłam ją tutaj KLIK

    Jedno z życzeń zatem spełnione:) I to za 'jedyne' 202 zł + przesyłka 25 zł = 227 zł. Nie spodziewałam się, że fartuch będzie tak ciężki. Wykonany z solidnej ilości bawełny, z falbanami, trochę sobie waży. Chwilę zajęła mi też decyzja na jaki kolor się zdecydować, ale zdecydowałam być wierną kucharskiej tradycji. Kusił mnie też czarny, zastanawiałam się poważnie nad Lukrecją Kwiecistą, ale kiedy zobaczyłam zdjęcie Perfekcyjnej-Pani-Domu właśnie w nim, to sobie darowałam. Taka antyreklama, jak dla mnie.
    Naturalny odcień bieli jest piękny i szlachetny. Kolor mąki, ale nie tej wybielanej, tylko takiej jak kiedyś. Jest wykonany w dopracowany sposób, w każdym detalu. Kupując go nie zauważyłam, że na froncie naszyte są sporej wielkości literki układające się w nazwę firmy 'COOKie'. Było to zaskoczenie, ale tak na prawdę, kiedy zwiążemy się 'kilometrowymi' paskami, to staje się niewidoczny.

    Drugą ślicznością, która jest prezentem na Walentynki, jest ziołowa 
    AQUA ALLEGORIA by GUERLAIN.
    Cudowny zapach przywodzący na myśl ogrody śródziemnomorskie, wypełnione zapachem bazylii i tymianku. Nie interesuje mnie nadto jakie nuty ten zapach w istocie zawiera, jest dla mnie po prostu zniewalający. Długo czaiłam się na niego, ponieważ dla mnie, wybór zapachu graniczy z niemożliwością. Mam niezwykle wrażliwe nozdrza, co wydaje mi się, ma więcej złych stron niż dobrych. Kilkukrotnie byłam w Sephorze, na papierek psiknięcie... i chłodna ocena. Potem nie mogąc się zdecydować między dwoma zapachami z tej samej kolekcji, poprosiłam panią konsultantkę o próbki obu wariantów. Jeszcze kilka dni wahania, i z dumą ogłosiłam zwycięzcę. A na Walentynki, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, zostałam nimi obdarowana:D
    Teraz codziennie cieszę się ich zapachem, który w chwili nudy przenosi mnie do Włoch lub na którąś z wysp Grecji, gdzie zioła cudownie pachną ogrodem w ciepły, letni wieczór.


    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    Etykiety

    RECENZJE (171) URODA (164) kosmetyki (157) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (43) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM