• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    'MYDŁO' DO DEMAKIJAŻU?


    Widziałyście kiedyś mydło do demakijażu marki Dove? Ja nie wiem jak to się stało, że ja ich nie widziałam? Zawsze je kupuję w Rossmannie i oprócz klasycznego i z drobinkami peelingującymi nigdy żadnego innego nie widziałam. Nie wiem co o tym myśleć, bo teoretycznie są na rynku od 2012r (tak wynika z ich facebooka), ale są w necie artykuły z kwietnia 2015 mówiące, że to nowość. To by wiele tłumaczyło, no ale mniejsza z tym.
    Muszę się do czegoś przyznać: czasami, ok - dość często - zmywam makijaż kostką myjącą Dove. To jedyne 'mydło' jakie używam od zawsze. Raz czy dwa umyłam sobie ręce zwykłym mydłem w kostce - Protex czy Palmolive - (mydła w płynie to co innego) i nie wyobrażam sobie myć nim całego ciała. Straszne uczucie! Dove różni się od mydeł tym, że nie zostawia nieprzyjemnego, nieśliskiego osadu oraz nie działa drażniąco na warstwę lipidową skóry, nie wysusza jej. Przynajmniej w moim przypadku.

    Swego czasu w internecie rozgorzała burza wokół pewnej wypowiedzi, kiedy to Jessica Biel podała do publicznej wiadomości w jednym z wywiadów, że myje twarz przy użyciu właśnie kostki Dove i zwykłej wody, czemu zawdzięcza dobry stan swojej cery. Niektórzy zarzucili Jessice, że było to nic innego, jak reklama. Może, niemniej jednak mimo tych wszystkich 'niemożliwe', 'jak można', 'chyba zwariowała', ja ją popieram. Miewałam wyrzuty sumienia kiedy zmyłam makijaż Dove, bo tak było kiedyś, a teraz zdarza się to jak tylko niespodziewanie skończy się moja pianka Natura Siberica. Nie działa  drażniąco na moją skórę, nie wysusza jej, ale zmieniłam moje przywiązanie do kostki myjącej pod wpływem tych wszystkich artykułów, krzyczących, że używanie mydła do mycia twarzy jest szkodliwe.

    A tu taka niespodzianka. Dove do demakijażu! I wszystko w normie:)

    Ale dlaczego właściwie Dove jest dla mnie lepsze niż każde inne mydło?
    Bo Dove to tak na prawdę nie mydło, a syndet, który różni się tym, że zawiera najwyżej 10% mydła (w zamian zawiera delikatny, nieszkodliwy detergent). Został wynaleziony podczas II Wojny Światowej, kiedy to żołnierzom na froncie potrzebne było mydło, które w ciężkich warunkach bojowych, będzie się pieniło w zimne wodzie. Podobno używano go także do przemywania ran powstałych na skutek poparzeń. Potem ulegało jeszcze modyfikacjom i ulepszeniom.

    Niechętnie korzystam z żeli pod prysznic, obecnie nie posiadam żadnego, ani z mydeł naturalnych (takich kupowanych na plasterki, chociaż ostatnio polubiłam to naturalne na oślim mleku). Dove jest dla mnie najlepszym produktem myjącym i nie widzę żadnej potrzeby aby to zmieniać. Dlatego też tak bardzo cieszy mnie, że firma odpowiedziała na potrzeby klientek i stworzyła produkt do walki z makijażem:)

    Mimo braku konkretnych informacji na stronie producenta i na opakowaniu, kampania reklamowa rozwiewa wątpliwości.
    Jest osiem rodzajów kostek myjących Dove: Beauty Cream Bar, Gentle Exfoliating oraz nowe: Pure&Sensitive, Silk Cream Oil, Purely Pampering z masłem shea i wanilią, Purely Pampering z mleczkiem kokosowym i płatkami jaśminu, Fresh Restore z figą i kwiatem pomarańczy, Fresh Restore z ogórkiem i kwiatem pomarańczy.
    przykładowo:

    Kremowa kostka myjąca Dove Fresh Restore z ogórkiem i zieloną herbatą
    * Zawiera olejek pielęgnacyjny, który zapewnia intensywną pielęgnację suchej skóry i nadaje jej jedwabistą gładkość.
    * Zawiera 1/4 kremu oraz wyciąg z ogórka i ekstrakt z zielonej herbaty, dzięki czemu nie wysusza skóry jak zwykłe mydło.
    * Wzbogacona o lipidy odbudowujące płaszcz ochronny skóry.
    * Neutralne pH kostki pomaga utrzymać naturalną barierę ochronną.
    * Idealnie usuwa zanieczyszczenia i makijaż.
    DEFI - innowacyjny kompleks myjący, zawierający ultradelikatne składniki myjące oraz lipidy, analogiczne do tych naturalnie występujących w strukturze skóry. Dzięki zastosowaniu formuły DEFI w kostce myjącej Dove kosmetyk doskonale oczyszcza skórę i jednocześnie pozwala zredukować wymywanie lipidów, a zawarte w DEFI cząsteczki lipidowe uzupełniają ubytki w naskórku.

    CENA: 4,39 zł za szt.

    Ja jestem zachwycona. Ogórkowe pięknie pachnie i używam go z czystą przyjemnością.
    A CO WY MYŚLICIE O UŻYWANIU KOSTKI MYJĄCEJ DO DEMAKIJAŻU? STOSOWAŁYŚCIE JĄ JUŻ KIEDYŚ? A MOŻE TERAZ SIĘ SKUSICIE?

    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    Etykiety

    RECENZJE (171) URODA (164) kosmetyki (157) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (43) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM