• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    KSIĄŻKOWE NOWOŚCI 2015, ZAPAS NA NASTĘPNY MIESIĄC


    U mnie nadal trwa sezon na czytanie. Mimo nawału pracy, nie wyobrażam sobie codziennej drogi  autobusem bez zatopienia się w inną rzeczywistość.
    Wiem, że niektórzy nie mają potrzeby czytania, szanuję to. Ale muszę przyznać, że nie zawsze z miłością pochłaniałam zapisane prozą czy poezją stronice. Szkoła nie szanowała mojego tempa czytania i byłam zmuszona czytać na siłę, tylko po to, żeby na czas 'przerobić' lekturę z programu nauczania na dany rok. W liceum nie było lepiej. Oprócz nawału pracy związanego ze wszystkimi przedmiotami, bo nauczyciele, których nota bene nazywaliśmy profesorami:D, zgodnie uważali, że ich przedmiot jest najważniejszy. Masa zajęć dodatkowych związanych z moimi planami studiów na politechnice i ASP mocno ograniczała mój wolny czas, a w autobusach najchętniej spałam:) nieco regenerując siły. Wszystko to doprowadziło do tego, że jedyną lekturą którą przeczytałam do końca, spośród kilkudziesięciu jakie były obowiązkowe, było Nad Niemnem (pochłonęłam ją z przyjemnością, odpowiadała mi estetyka książki). Po 4 latach liceum nabawiłam się 'książkowstrętu'. Niewiele mogłam na to poradzić. Nie czułam potrzeby czytania. Na szczęście wszystko zmieniło się z momentem otrzymania w prezencie urodzinowym w 2004 r książki
    'Harry Potter i kamień filozoficzny'.

    Wtedy wszystko się zaczęło. Seria cudownych książek o magii, o schowanych przed oczami zwykłych śmiertelników rzeczach niezwykłych i niesamowitych, równolegle egzystujących w naszym świecie. Wtedy podsycało to moją pewność, że magia istnieje. Na każdy następny tom, zaczynając od 'Harry Potter i Zakon Feniksa', czekałam z utęsknieniem i niepohamowaną ciekawością, ale nie brałam udziału w masowej historii przed księgarniami o północy:). To właśnie J.K. Rowling rozbudziła we mnie na nowo miłość do wszystkich książek, które od tamtej pory czytam z pasją. Czuła bym się źle wiedząc, że marnuję czas, bo w autobusach już nie śpię:), więc śmiało godzinę dziennie poświęcam książkom (ok. 30 minut w jedną stronę).
    To książki przeczytane w ciągu niecałych 6 miesięcy oraz trzy nowe, które chciałam przeczytać jak tylko się o nich dowiedziałam:

    FRANCUZKI NIE TYJĄ. SEKRET JEDZENIA DLA PRZYJEMNOŚCI
    MIREILLE GUILIANO 
    premiera: październik 2014

    MAGIA SPRZĄTANIA
    MARIE KONDO
    premiera: kwiecień 2015

    W DOMU MADAME CHIC
    JENNIFER L. SCOTT
    premiera: marzec 2015

    Jak widać fascynacja i sympatia w kierunku Paryża nadal trwa:D Staję się monotematyczna, wiem. Ale to jest taki wciągający motyw. Jeśli chodzi o pierwszą z książek, właśnie ją czytam, to nie ukrywam, że pragnę się dowiedzieć jak zrzucić z siebie te 5 nadmiarowych kilogramów, które się do mnie przyczepiły jak zmieniłam tryb pracy na siedzący. Koszmar! Ale wierzę, że znajdę sposób jak to zrobić właśnie w tej książce. Druga, mam nadzieję, pomoże mi w sprawnym usprawnieniu swoich codziennych obowiązków i uporządkowaniu otaczającego mnie świata. Trzecia jest kontynuacją 'Lekcji Pani Chic', którą czytałam w zeszłym roku, a która niezwykle przypadła mi do gustu:)


    CZYTALIŚCIE KTÓRĄŚ Z NICH? POLECACIE? ZAWSZE KOCHALIŚCIE KSIĄŻKI, A MOŻE I WY SZUKACIE POWROTU NA ŁONO LITERATURY?


    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    Etykiety

    RECENZJE (166) URODA (157) kosmetyki (150) KUCHNIA (79) DIY (75) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (73) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (39) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM