• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    SZMINKI, BŁYSZCZYKI, BALSAMY, FARBKI I TINTY DO UST - TRZECI TYDZIEŃ PROMOCJI W ROSSMANNIE


    Miałam silną wolę nie kupowania niczego w tym tygodniu. Niczego! Nic nie potrzebuję! Przecież mam kilka szminek, parę błyszczyków, raptem 3 farbki i ileś tam balsamów. Po co mi kolejne? Próbowałam znaleźć sensowną odpowiedź na to pytanie, ale okazało się to trudniejsze niż myślałam. Zatem ta moja twarda jak stal wola topiła się wprost proporcjonalnie do malejącej odległości między mną a Rossmannem rankiem 6 maja:) Nie przypadkowy jest również fakt, że wcześniej, podkreślę, że zupełnie przez przypadek, ujrzałam idealną na ten sezon szminkę Maybelline New York o bliżej nieokreślonym odcieniu, skupiającym w sobie takie kolory jak: ciepły różowy, magenta, czerwień, pomarańcz i nieco chłodnego różu. 
    Muszę przyznać, że jak na godzinę 08:05 i miejsce: Wieliczka, zaskakująco dużo klientek oblegało szafy z kosmetykami kolorowymi. Nie chciałam ryzykować, porwałam swoją upatrzoną faworytkę:

    MAYBELLINE NEW YORK COLOR SENSATIONAL NR  910 SCHOCKING CORAL
     i już miałam biec do kasy, kiedy mój wzrok padł na:
    MAYBELLINE NEW YORK COLOR SENSATIONAL NR 103 
    IRIDESCENT ROSE DIAMONDS
    leżącą tuż obok wspomnianej wcześniej 910. Przypadek? Nie! Ona na mnie czekała, wołała: WEŹ MNIE! Jest przecudna, więc szybko dołączyła do koleżanki. Cena 14 zł za każdą była argumentem nie do przeskoczenia.
    RIMMEL LASTING FINISH COLOUR RUSH NR 710 DRIVE ME NUDE
    to moja pierwsza szminka w grubej kredce. Jakoś nigdy nie posiadałam produktów do ust w takiej formie. Ważne, że ma delikatny odcień podbijający kolor ust, niezobowiązujący, w sam raz na co dzień do pracy, a formuła idealnie nadaje się na gorące dni. Ma przyjemnie kremową konsystencję:) Zobaczymy jak się spisze.
    BŁYSZCZKI WIBO LIP SENSATION XXL EFECT NR 2 I 3
    Z KWASEM HIALURONOWYM
    To była czysto spontaniczna decyzja. Nigdy nie miałam błyszczyków tej firmy, a mój pierwszy kontakt z WIBO to zeszłotygodniowe zakupy w Rossmannie i rozświetlacz Diamond Illuminator. Zaszalałam, bo mimo, że nie jest to widoczne na zdjęciu, nr 3 jest cały z drobinkami, ale nie chamskim brokatem, tylko taki cukierkowy look:D Ale za 3,50 zł postanowiłam zaszaleć:)
    Na koniec, po powrocie do domu postanowiłam ocenić właściwy stan ilościowy mojej kolekcji, zatem zebrałam wszystkie moje kosmetyki do ust (z torebek, kieszeni kurtki, łazienki), stanęłam nad nimi, westchnęłam i ... stwierdziłam, że jak tak patrzę na nie razem, to wcale nie mam ich tak dużo, zwłaszcza, że żadna nie jest starsza niż 2 lata. Zużyję je w ciągu tego roku bez najmniejszego problemu:) I od razu poczułam się lepiej:) Uwielbiam malować usta, nakładać intensywne kolory dopasowane do moich stylizacji, chociaż nie oszukujmy się, czasami mi się mega nie chce to szminkę też sobie odpuszczam. Pragnę również podkreślić, że nie jestem ich jedyną użytkowniczką, użyczam je także mamie i siostrze, czasami, z tego co wiem:D

    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    Etykiety

    RECENZJE (166) URODA (157) kosmetyki (150) KUCHNIA (79) DIY (75) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (73) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (39) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM