• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    BADANIA RYNKU. NA CZYM POLEGAJĄ I O CO W OGÓLE CHODZI


    Wczoraj miałam przyjemność brać udziału w badaniach rynku. Nie wiem jak wiele osób ma świadomość tego, że produkty zanim wejdą na rynek są poddawane testom konsumenckim w dużych miastach wśród wielu grup wiekowych, zawodowych i społecznych. Na czym to polega? Kiedy jakaś firma chce wprowadzić coś nowego na rynek lub to udoskonalić/odmienić, najpierw chce poznać opinie wąskiej grupy potencjalnych konsumentów. Wtedy chce zapytać o odczucia odnośnie planowanych zmian w szacie graficznej produktów, przedyskutować źródła potencjalnego sukcesu nowego produktu, poznać opinie na temat reklam w telewizji lub coś przetestować np. aplikację na telefon. Ale jak to zrobić? Wynajmują specjalną firmę, która następnie zbiera grupy ludzi o danych preferencjach i spełniających odpowiednie kryteria. Wyselekcjonowane osoby przechodzą dalsze etapy selekcji. To proste. Ale co dalej? Niekiedy wypełnia się ankiety, czasami tzw. dzienniczki, w których codziennie musimy zapisać wrażenia, wątpliwości, uwagi lub rady, albo dostaje się coś do przetestowania. Zakończenie badań wiąże się ze spotkaniem, w którym bezwzględnie należy wziąć udział, podczas którego wykwalifikowany  w dziedzinie badań konsumenckich specjalista prowadzi dyskusję wśród danej grupy na konkretne tematy.
    Na jakiej podstawie wybierane są osoby i skąd w ogóle się je bierze? To najczęściej szeroka siatka połączeń. Osoby rekrutujące znają osoby, które mają kolegów czy rodzinę, która ma innych znajomych itd. Ja nie brałam udziału w przedwczorajszych badaniach jako blogerka (nie miało to żadnego znaczenie), a jako miłośniczka kosmetyków. Przez koleżankę koleżanki mojej siostry została rozpuszczona wiadomości o poszukiwanych osobach o konkretnych cechach. Spełniłam wymagania wieku, zawodu, zainteresowań i przede wszystkim kategorii używanych przeze mnie marek kosmetyków do pielęgnacji i makijażu. Czasami nie wiadomo o co chodzi, tzn. w jakim kierunku podążają firmy, bo są to dyskusje czysto teoretyczne z pytaniami w stylu: gdyby ta marka była kobietę, to jak by wyglądała, co piła i jak się zachowywała. Są to zdecydowanie miłe pogawędki, które naturalnie są nagrywane i na bieżąco analizowane przez osoby stojące za lustrem weneckim:) Ta da da dammmmm!!!! :D Mam bardzo miłe wspomnienia z tego wydarzenia. Wywnioskowałam, że koncern Estee Lauder Companies, do którego należą m. in: GLAMGLOW, MAC, Smashbox, Tommy Hilfiger, Bobbi Brown, La Mer, Bumble&Bumble czy Aveda, chciał sprawdzić jak produkty Estee Lauder i Clinique wypadają na tle takich marek jak Dior, Lancome czy Clarins. O przebiegu dyskusji w gronie 9 kobiet nie ma co opowiadać, bo psychologicznie, z dystansu na pewno odbiór był inny niż ze środka, a myślę, że właśnie o to chodzi i na tym to polega. Konkluzje należą już do firmy zlecającej.
    Co dostaje się w zamian. Hmmm... Różnie bywa. Ja spotkałam się z wynagrodzeniem pieniężnym, bonami Sodexo (można je zrealizować niemal wszędzie), natomiast w moim przypadku za wypełnienie ankiety oraz trzygodzinną dyskusję otrzymałam kosmetyki o wartości ok 400 zł:
    1. zestaw CLINIQUE REPAIRWEAR składający się z 4 produktów: serum LASER FOCUS (30 ml), krem na dzień UPLIFTING SPF 15 (15 ml), krem na noc UPLIFTING (15 ml) oraz krem pod oczy LASER FOCUS (5 ml) - ok. 230 zł
    2. zestaw TOMMY HILFIGER perfumy HILFIGER WOMAN (30 ml) i balsam perfumowany HILFIGER WOMAN (100 ml) - ok. 200 zł
    Jeśli chodzi o kosmetyki Clinique to poczekam do momentu, aż zużyję swoją aktualną pielęgnację, po to aby móc cały set stosowac jednocześnie, i przekonać się jakie efekty daje cała seria:)
    Co do perfum, to jak wiadomo w ich kwestii jestem wyjątkowo wybredna :P Rzadko który zapach w ogóle w minimalny sposób mi odpowiada, a co dopiero mówić o niezbędnym oczarowaniu. Te przypominają mi nieco Miracle Lancome, ładnie pachną świeżością i kwiatami, dlatego ciesze się, że spodobały się mojej mamie i mogłam je z radością dać:)

     MIAŁYŚCIE KIEDYŚ STYCZNOŚĆ Z BADANIAMI RYNKU?

    2 komentarze :

    1. Stary wpis, ale chodze czasem na badania rynku. Zwykle za gotowke. To jest fajna sprawa. A Ty nadal chodzisz?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Już od bardzo dawna nie było żadnego tematu, który by mnie zainteresował, więc nie, jakoś tak samo ustało

        Usuń

     

    Etykiety

    RECENZJE (166) URODA (157) kosmetyki (150) KUCHNIA (79) DIY (75) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (73) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (39) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM