• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    INSPIRED BY - ZAWARTOŚĆ POZOSTAŁYCH PUDEŁEK - WIELKIE ROZCZAROWANIE


    Tyle było szumu... tyle ekscytacji, jednak wszystkie emocje już uleciały, bo znamy zawartość wszystkich pudełek za wyjątkiem tego, który sygnuje Stefano. Nie powiem co mi żal ściska, jak widzę nie tyle zawartość tych pudełek, a ich cenę. Ze smutkiem można podsumować, że nie daleko padło InspiredBy od ShinyBox:( Widać, że mają ze sobą coś wspólnego, a cena tego pierwszego zakrawa o naciąganie ludzi pięknymi słowami i obietnicami bez pokrycia, moim zdaniem oczywiście.
    Zastanawiałam się i chyba podzielę opinię innych blog/vlogerek, że może się zdarzyć tak, że drugiego pudełka nie będzie. Dlaczego? Wiele osób, nie oszukujmy się, może nawet wszystkie, porządnie zniechęciło się do InspiredBy. Nawet jeśli zawartość była satysfakcjonująca, to irytujące było zamieszanie z wysyłką. Informacja 'wysyłka w maju' jest jednoznaczna, w maju to w maju, a nie w środku czerwca. Firmie to najwyraźniej nie przeszkadza, klientów ma gdzieś i nakazuje cierpliwość. Podobnie było z pośpiesznie zmienioną na stronie informacją o liczbie kosmetyków w pudełku Kasi Tusk z 8 na 7. Masowa anulacja subskrypcji powinna dać firmie do myślenia. Wszystkie te pudełka z luksusem nic wspólnego nie mają. Nic! Szkoda, idea była dobra. Teraz mają dwa wyjścia: albo zaskoczyć wszystkich zawartością (nie musi być super droga, ale z klasą i przekazana uczciwie) oraz wysłać boxy na czas - wszystkie, albo kontynuować ścieżkę niepowodzeń i zakończyć działalność przed lub po wysłaniu drugiej edycji. Ich wybór. Myślę, że bardzo wiele osób nadal będzie śledziło z uwagą zawartości przyszłych boxów, ale w ciemno nikt nie kupi. Dlatego uważam, ze InspiredBy powinno się przyłożyć do sierpniowego wydania, zwłaszcza, że książki autorstwa autorów :P, zostały wyczerpane:D. Czekamy zatem na zaskoczenie, pozytywną niespodziankę i wybuch euforii... albo porażkę... co kto woli. Zastanawiam się też jak po takiej fali krytyki i rozczarowania czują się autorzy boxów sygnujących zawartość i jakość swoim nazwiskiem?
    Z wielu źródeł słychać, że to najlepsze pudełko ze wszystkich. Na pewno wiele ta opinia zawdzięcza obecność kremu BB Skin 79, dla którego większość subskrybentek zamówiła pudełko, a także w dalszej kolejności Biodermie, Anatomicals i Balneo. Obecność reszty po prostu nie przeszkadza, a czekoladki Wedla to, nie da się ukryć, sama chemia i tak też smakują. Generalnie, całościowo wypada całkiem nieźle, ale zupełnie nie dla mnie. Nawet idea wartość kremu względem ceny boxa nie zachęciła mnie do zainwestowania w sukces InspiredBy. Sorry!
    Niby zawartość na tym zdjęciu wygląda ok, ale przeczytałam wiele krytycznych opinii na temat tego pudełka u osób, które zdecydowały się je zamówić. Najpoważniejsze zarzuty dotyczą:
    - wielkości rozświetlającego serum LIERAC - 7 ml - kurcze, za subskrypcję 99 zł, było w beGlossy bez zbędnych ceregieli. Pewnie gdyby było pełnowymiarowe to większość osób byłaby usatysfakcjonowana.
    - kompletu biżuterii Kruk - po pierwsze InspiredBy zawyżyło cenę z faktycznych 88 zł ( wisiorek 39 zł + kolczyki 49 zł) na stronie producenta do 130 zł (absurd), a poza tym pojawiają się głosy, że ten sam komplet można było dostać przy zakupach w SuperPharm za 40 zł (nie robię tam zakupów, więc na własne oczy nie widziałam). Wartość estetyczna tez wątpliwa, wiadomo o gustach się nie dyskutuje. Argument niektórych, że nie wszyscy mają przekłute uszy, również wydaje mi się sensowny. Ale o tym już nie pomyśleli, zresztą pewnie dlatego nie zdradzili zawartości pudełeczka z biżuterią wcześniej. Słabo!
    - nikomu też nie chce się wierzyć, że celebrytka używa kremu pod oczy Delia za 12 zł, ale nie to jest istotne, a raczej fakt kiepskiej jego jakości, wiele w takim wieku nie zdziała. 
    Podsumowując w tym przypadku cała idea boxa w stylu 'przybliżyć ulubione rzeczy 'gwiazd' zwykłym śmiertelnikom' w okrutny sposób poległa.
    I tu nie obyło się bez kontrowersji. Wygląda na to, że krem POSE, który miał być gwiazdą tej wersji, może pochodzić z tej samej serii co ten w ShinyBox Grudzień 2014, bo termin ważności (informacje od osób, które go dostały w IB) jest do lipca 2015! Masakra! Wyobrażacie sobie? Za 149 zł za pudełko! Niedopuszczalne. A reszta? Szkoda mówić...
    Tutaj szału też nie ma. Ja bym go nie kupiła wcale, bo serum Clochee, które było głównym produktem, ma bardzo, bardzo słabe recenzje. Popłakałabym się też przy bonie Badura, kto kupuje tam buty? Ciasteczka, skarpetki, suplement diety? Emmm... No comments
    ZAMÓWIŁYŚCIE KTÓRYŚ Z BOXÓW? JESTEŚCIE ZADOWOLONE? CO SĄDZICIE O PRZYSZŁOŚCI INSPIREDBY?


    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    Etykiety

    RECENZJE (168) URODA (161) kosmetyki (154) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (41) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM