• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    O DZIWNYM ZBIEGU OKOLICZNOŚCI - SCJENTOLOGIA - 'DROGA DO WYZWOLENIAI' HBO


     Uwielbiam filmy dokumentalne (ale nie tak że wszystkie:), mogę je oglądać godzinami. Są tematy, które już wyczerpałam na YouTube i na każdy nowy pojawiający się wątek czekam z niecierpliwością i nieukrywaną fascynacją. Jednym z takich tematów jest kontrowersyjna Scjentologia i jej struktura organizacyjna zwana popularnie 'kościołem'. Dlatego ucieszyła mnie perspektywa poszerzenia wiedzy na temat sekretnego funkcjonowania tej sekty, kiedy jakiś czas temu, przeglądając nowości książkowe tego roku, wpadła mi w oko, między innymi ciekawymi pozycjami, 'Droga do wyzwolenia. Scjentologia, Hollywood i pułapki wiary' Lawrence'a Wright'a. Jednak z racji chwilowego wyboru innego kierunku moich zainteresowań, organizacja pracy i inspiracja życiem paryżanek, temat scjentologów zszedł na drugi plan. Ale już ciekawy film dokumentalny przed snem jest zawsze mile widziany. Dlatego kilka dni temu przeglądając potencjalne propozycje przed snem wpadł mi w oko dokument sygnowany produkcją HBO, inspirowany książką Wright'a, zresztą o takim samym tytule. Super - pomyślałam - i po 20 minutach smacznie sobie spalam. Tak więc falstart. Ok, na drugi dzień włączam 'kontynuuj oglądanie', a tu niespodziewanie: 'film usunięty przez użytkownika'. No dobrze, zdarza się. Ale jeszcze dwa razy to samo, na różnych kanałach! Co jest?  Ponowne wyszukiwanie, inny kanał, jest:)... mimo najszczerszych chęci znowu poległam po 40 minutach, a przecież cały dokument trwa 2,5 godziny. Kolejny dzień i kolejny użytkownik usunął ten film. Przypadek? Hmmm... Następny dzień był bez dokumentu, bo nigdzie go nie było... zniknął.... wyparował. Daje do myślenia. Niesamowite, cały internet bez śladu po kompromitującym dla sekty dokumencie odsłaniającym absurdalne i niebezpieczne praktyki rządzące tą organizacją. Potem zapomniałam, zajęłam się czymś innym  i dwa dni temu ponownie odnalazłam pełną wersję Going Clear Scientology and the Prison of Belief - 2015 HBO Full Documentary (wersja w języku angielkim) i obejrzałam do końca. Robi wrażenie. Totalne obnażenie nieludzkich praktyk stosowanych przez 'kościół' popartych zeznaniami byłych członków i dowodami gromadzonymi przez nich przez lata. Rewelacja!
    źródło
    Natomiast wczoraj przypadkowo natknęłam się na ciekawy artykuł w gazeta.pl (KLIK) poświęcony niedoszłej emisji przetłumaczonego na polski tego samego filmu, z tytułem jako "Droga do wyzwolenia" w HBO. Wygląda na to, że wiele osób boi się Scjentologów i potencjalnego pozwu o zniesławienie/oczernianie/nietolerancję/szerzenie nieprawdy/szykanę i wiele innych wydumanych powodów. Nawet w Polsce? Przecież tu Scjentologów nie ma. A dlaczego? Ponieważ zacofanie Polski jednak ma swoje dobre strony, między innymi dlatego jesteśmy ciężkim ugorem dla organizacji takich jak te. Polak dwa razy pomyśli zanim wyda złotówkę, bo historia i sytuacja polityczna nauczyła nas analizować wszystko po dwa razy. Ale w nowym pokoleniu to się może niestety zmienić. Pranie mózgu też raczej nie wchodzi w grę i to na własne życzenie. Chociaż, nie wiem jak u Was, ale ja czasami odbieram telefony nakłaniające mnie do udziału w bezpłatnym (co często jest podkreślane) badaniu diagnostycznym biorezonanesem, o czym niewiele osób wie, jest (z drobnymi modyfikacjami) używany przez Scjentologów (nazywany E-Meter) do 'wykrywania' kompromitujących sekretów z naszego życia. No nie wiem, nie wiem, ale sama nigdy nie uczestniczyłam w żadnym z takich spotkań.
    Co jest dla mnie najbardziej zaskakujące w tej tematyce? Dziwi fakt nie tyle, że w kręgi tej sekty zostają wciągnięci ludzie inteligentni, bo w swojej inteligencji można wierzyć w bajki i  klaskać w dłonie, żeby wróżki nie umierały, ale ludzie rozsądni, którzy z niewyjaśnionych względów dają sobie wmówić bzdury i megagłupoty. Przeraża także bezsilność państwa (akurat w tym przypadku USA, Europa sobie jakoś radzi), które pozwala na istnienie organizacji uważającej się za religię, która szerzy obraz siebie jako non-profit, a w wykazie majątkowym podaje 1,5 miliarda dolarów przychodu rocznie. Niezwykłe mistrzostwo PR. No dobrze, ale skąd te pieniądze? Źródłem pieniędzy jest nagminne wykorzystywanie naiwności ludzi i poddawanie ich praniu mózgu, co skutkuje wielkimi darowiznami, prawie bezpłatna praca członków/wyznawców na rzecz 'kościoła' (niemal niewolnictwo) oraz przychód ze sprzedaży książek i praw autorskich do publikacji L. Rona Hubbard'a. Szopka na kółkach i tyle! Aż się nie chce wierzyć, że tylu ludzi wierzy w takie bzdety i zupełnie nie przeszkadza im, że ich autorem jest pisarz Science Fiction z obłędem grafomanii. Dramat rodzin, kolonie karne, prześladowania, zbieranie haków, nieustanna kontrola, niewolnicza praca, przymusowe aborcje, nękanie i celebryci. Wszystko to dzieje się na naszych oczach w XXI wieku.

    Zatem kupiłam książkę nieco wcześniej niż zakładałam, ale to dobrze. Już ją pochłaniam. Temat jest potwornie obszerny dlatego film trzeba zobaczyć, artykuł można przeczytać, a książka dla ciekawych i dociekliwych:)

    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    Etykiety

    RECENZJE (168) URODA (161) kosmetyki (154) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (41) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM