• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    WISH LIST LIPIEC 2015


    Dzisiaj pierwszy dzień lipca, idealna data, żeby rozpocząć nową Wish Listę:)
    Chyba wejdzie mi to w krew, takie kreatywne tworzenie :D Powiem szczerze, że mechanizm hamulcowy o jakim wspomniałam wcześniej, jak najbardziej na mnie działa. Kilkukrotnie byłam w drogerii, gdzie promocje krzyczą neonowymi matkami 'PROMOCJA', aby kupić coś dla kogoś innego, i z dumą powiem, że dla siebie nic nie kupiłam, bo niczego akurat nie potrzebowałam. Ot co.
    Ale nadszedł kolejny miesiąc, nowe potrzeby czekają w kolejce.
    Celem nr 1 w tym miesiącu jest: SERUM. Znalezienie którego wcale nie jest proste. Wstępnie biorę pod uwagę 4 skrajnie różne sera:

    * ANNEMARIE BÖRLIND. DWUFAZOWY KONCENTRAT REWITALIZUJĄCY - porcja witamin
    cena: 26 zł za 15 ml lub 61 zł za 50 ml
    INFORMACJE OD PRODUCENTA:
    Szczególna porcja witamin: ekstrakt z sycylijskich czerwonych pomarańczy stymuluje tworzenie się kolagenu i dostarcza intensywnie wilgoci, która utrzymuje się w skórze przez dłuższy czas. Specjalny koktajl witaminowy o dużej zawartości witaminy C chroni przed wolnymi rodnikami i opóźnia starzenie się skóry. Kosmetyk ma miły, orzeźwiający zapach świeżych kwiatów pomarańczy. Idealnie nadaje się również jako podkład pod makijaż.
    CO MNĄ KIERUJE?
    Ma świetne recenzje w sklepie i skrajne recenzje na wizaz.pl. Jednak bardzo mnie kusi, zwłaszcza, że można na początek kupić wersję 15 ml, żeby na spokojnie spróbować, czy nam odpowiada. Świetna idea. Skład oparty na naturalnej witaminie C, olejku jojoba i macadamia.Fajnie:)


    * ODYLIQUE, ESSENTIAL CARE. SUPEROWOCOWY KONCENTRAT - superowocowy koncentrat ODYLIQUE Essential Care to wyjątkowo odżywcza kombinacja organicznego awokado, granatu, głogu oraz owoców rokitnika zwyczajnego tworząca bogate serum do twarzy. 
    cena: 159 zł za 30 ml
    INFORMACJE OD PRODUCENTA:
    Superowocowy koncentrat Essential Care ODYLIQUE z wysoką zawartością antyoksydantów oraz niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych jest idealnym rozwiązaniem, które chroni przed promieniami UV i wolnymi rodnikami. Jednocześnie wspomaga regenerację komórek skóry i syntezę kolagenu dla uzyskania gładkiej i promiennej skóry. Na składniki aktywne składa się: granat bogaty w składniki pokarmowe, które chronią i regenerują skórę. Głóg wspomagający odbudowę skóry. Rokitnik zwyczajny bogaty w omega 7 pomagający w walce z przedwczesnym starzeniem skóry i przeciwdziałający zniszczeniom spowodowanym promienami UV. Superowocowy koncentrat ODYLIQUE Essential Care zawiera także cenne oleje z awokado i oliwek extra vergine (wytłaczane na zimno) i bogate w antyoksydacyjne witaminy A, D i E. Jest odpowiedni dla vegan.
    CO MNĄ KIERUJE?
    Tutaj martwi mnie konsystencja produktu. Ani na polskich, ani na zagranicznych blogach/forach nie ma wspomnianego charakteru konsystencji. Dla mnie to bardzo ważne, bo nie znoszę olejków. Miałam kilka podejść i jakoś...nie, zdecydowanie nie. Serum samo w sobie brzmi świetnie, a że nakłada się je na a nie pod krem, to dodatkowa nutka 'fajowości' i chęci przetestowania takiego cuda. Jednak ilość olejków w składzie każe mi poważnie przypuszczać, że najnormalniej w świecie może to być po prostu olejek. A tego bym nie przeżyła.

    NUXE. CREME FRAICHE DE BEAUTE - Skoncentrowane serum, prawdziwe źródło pięknej skóry, nawilża ją i koi przez 24 godziny.
    cena: ok. 80 zł za 30 ml
    INFORMACJE OD PRODUCENTA:
    Mleczno - aromatyczna formuła serum jest kombinacją 8 mleczek roślinnych nawilżających i ograniczających utratę wody oraz olejków eterycznych, zmniejszających stres komórkowy, pomagających w odtwarzaniu rezerw wody w warstwach skóry. Wiąże wodę na powierzchni skóry i rozprowadza ją do wszystkich warstw skóry, nawilżając ją długotrwale (granatowiec właściwy, 5 soków roślinnych i roślinne mikroplastry) oraz pomaga odbudować barierę ochronną skóry (olej z orzechów makadamii i wyciąg z owsa szorstkiego). Nawilżona i pełna energii skóra jest świeża i lśni pełnią blasku przez całą dobę, a pojawienie się oznak zmęczenia zostaje ograniczone.
    CO MNĄ KIERUJE?
    Chyba z tych wymienionych wypada najlepiej. Skład niby ok, działanie podobno ok na podstawie kilku opinii z neta. Ale NUXE? Hmm... Sama nie wiem.

    * JOHN MASTERS ORGANICS. GREEN TEA&ROSE- serum do twarzy z zieloną herbatą i różą do wszystkich rodzajów cery.
    cena: 120 zł za 30 ml
    INFORMACJE OD PRODUCENTA:
    To wnikające głęboko serum intensywnie nawilża i chroni skórę. Morskie algi łagodzą podrażnienia i odżywają skórę, a olej ze słonecznika, bogaty w kwasy omega-6, nawadnia ją i tworzy barierę chroniącą przed zanieczyszczeniami występującymi w otoczeniu. Wyciągi z zielonej herbaty i ryżu odmładzają i regenerują odwodnioną skórę.
    CO MNĄ KIERUJE?
    Ma na prawdę fajny, naturalny skład. Cieszy mnie brak wody na pierwszym miejscu w składzie, ale martwi to, że jest to wyciąg z aloesu, cieszy obecność masła shea, zielonej herbaty, olejku z róży i alg morskich. Niestety nie ma najlepszych recenzji...hmmm...

    Ponieważ do żadnego z wyżej wymienionych serów nie jestem przekonana w 100%, to wydaje mi się również, że dobrym pomysłem jest wycieczka do Tk Maxx, bo czasami mają na prawdę ciekawe okazy z różnych części świata. A nóż trafię tam na coś fajnego.

    POTRZEBNE RÓWNIEŻ:
    NATURA SIBERICA GZEL - szampon i odżywka do włosów, to nowa seria z olejkami z dziko rosnących, syberyjskich jagód do nawilżenia i odżywienia włosów. Jednak odżywkę chyba na razie sobie daruję, ponieważ chwilowo mam dwie otwarte  (Ziaja i Timotei Argan) i jedną jeszcze nie zaczętą (Aussie).
    * PRAWO BUDOWLANE - nadszedł ten czas, kiedy trzeba się za to wziąć dla własnej korzyści i spokoju ducha.
    DIZAOmaseczki płachtowe, przy ostatniej wizycie w Pigmencie kupiłam je siostrze, ze względu na naturalny skład, a teraz sama jestem ich niezmiernie ciekawa, zwłaszcza, że są uformowane tak, że jest też element na szyję i dekolt:D
    * EMAIL DIAMANT ROUGE - miałam ją już wiele razy, skończyła się, pora uzupełnić zapas:) Chyba niewiele  osób o niej wie, takie odniosłam wrażenie po rozmowie z koleżankami z pracy. To pasta prezenterów telewizyjnych, ponieważ usuwa z zębów nalot z kawy i inne przebarwienia, nie ingerując w szkliwo. Nie jest to zatem typowo wybielająca pasta do zębów, bo nie uczyni naszych zębów białych jak śnieg, ale usunie wszystkie naleciałości i odsłoni naturalny kolor szkliwa, a dodatkowo delikatnie zabarwi dziąsła na czerwono co spotęguje wrażenie bieli. Jest czerwona i lepiej myć nią zęby w piżamie, bo można sobie niechcący poplamić coś lepszego do ubrania i będzie płacz. Stosuje się ją jako kurację, np. 2 tygodnie, albo co jakiś czas, aby usunąć nalot. Po myciu zęby są takie śliskie, że nie można się nadziwić i wynikają z tego zabawne odruchy:)
    * SEPHORA - przyrząd o podwójnej końcówce do higienicznego usuwania czarnych i białych zaskórników bez pozostawiania śladów. Sprytny i higieniczny przyrząd.

    JAK TAM WASZA SILNA WOLA? ZNACIE TE PRODUKTY? CZY KTÓRYŚ Z NICH MOGŁYBYŚCIE POLECIĆ? A MOŻE WŁAŚNIE ODRADZIĆ? 

    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    Etykiety

    RECENZJE (168) URODA (161) kosmetyki (154) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (41) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM