• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    JAK ZROBIĆ PIĘKNE LOKI BEZ LOKÓWKI? METODA OPASKI KROK PO KROKU


    Logika kobieca jest prosta:
    jesteśmy szatynkami, marzy nam się blond, blondynki farbują się na brąz,
    mamy włosy proste, to kręcimy, a kręcone prostujemy.
    Oczywista oczywistość.
     Moja przygoda z platynowym blondem skończyła się szybko i boleśnie, niestety =C Ale za to chętnie kręcę włosy, ponieważ naturalnie są proste jak drut. Prawda, powiem to głośno - po spaleniu moich pięknych pukli podczas rozjaśniania - co to była za trauma - przeżyłam totalny szok. Ale nic nie dało się zrobić. Na szczęście teraz już odrastają sprawnie i równomiernie, ale ich długość przyprawia mnie o irytację, są jeszcze krótkie. Przez długi czas były bardzo wrażliwe i kruche, dlatego bez użycia stylizacji ciepłem (suszarka czy lokówka nie wchodziły w ogóle w grę) musiałam poradzić sobie z nadaniem im objętości i ich marną wówczas długością. Wszelakie spinki, wsuwki czy gumki też musiałam odstawić na dłuuuugi czas. Co mi zatem zostało, skoro moje 'pióra' gdy były proste działały mi na nerwy? Zupełnie przez przypadek znalazłam tutorial z kręceniem włosów metodą opaski. Idealnie w tamtym momencie rozwiązanie dla mnie. Bez użycia ciepła, dodatkowej chemii, żadnych przypinek i radykalnych akcesoriów. A efekt? Poprawiał mi samopoczucie każdego dnia, a z odpowiednią wprawą, oczywiście z czasem, fryzura (ułożona w odpowiedni sposób) wyglądała tak, jakbym włosy nadal miała do pasa:) I tak oto przyzwyczaiłam się do mojej nowej stylizacji do tego stopnia, że mimo iż mam je już całkiem długie, nadal nie potrafię przestać stosować tej metody, a w prostych włosach czuję się potwornie źle.
    Krok po korku pokażę Wam jak samodzielnie wykonać piękne loki bez najmniejszego wysiłku, a tak na prawdę zrobią się same, jak Wy będziecie słodko spać. Rozwiązanie idealne dla leniuchów i tych, którzy nie lubią kiedy włosy miziają ich po twarzy (zaliczam się do obu kategorii). A co mnie skłoniło do napisania o tej metodzie? Ostatnio dość częste zdziwienie innych, którzy nigdy o metodzie opaski nie słyszeli oraz nie wiedzieli, że tak łatwo wykonać piękne i co bardzo ważne - niezwykle trwałe -  loki. No to do dzieła:
    1. Po umyciu włosów dokładnie je rozczesać. 2. Niewielką, odpowiednią ilość pianki nałożyć na 3/4 długości włosów. 3. Palcami równomiernie rozprowadzić po całej objętości włosów.
    4. Dokładnie rozczesać. 5. Równomiernie na cały obwód głowy rozłożyć wszystkie włosy. 6. Nałożyć elastyczna opaskę najwyżej jak się da, wtedy loki zaczną się bliżej podstawy włosa.
    7. Pojedyncze pasmo z przodu głowy, najlepiej rozpocząć w prawo i lewo od przedziałka, przewlec przez opaskę, z góry do dołu. 8. Kolejne pasmo z poprzednim (długością, która została po przewleczeniu) znowu przewlec przez opaskę. 9. Włosy od przodu, aż po tył, zarówno na prawo od przedziałka jak i potem na lewo, aż na końcu spotkają się z tyłu głowy, wtedy ostatnie pasmo kilkukrotnie, w tym samym miejscu, przewlec przez opaskę, aż całe się owinie. Teraz można iść spać:D
    10. Rano, kiedy włosy będą już zupełnie suche, można zacząć wyjmować delikatnie pasma w odwrotnej kolejność jak je zakładaliśmy, czyli od ostatniego pasma owijającego opaskę w jednym miejscu. 11. Każde kolejne pasmo rozwijamy raz z prawej raz z lewej strony. 12. Delikatnie aż do przedziałka, pasmo po paśmie, aby loki się nie 'skosmaciły', tzn. nie powyciągały się pojedyncze włoski.
    13. Mniej więcej tak wyglądają gotowe loki zakręcone na mokrych włosach. 14. Teraz możemy je rozczesać szczotką lub palcami w zależności od tego jaki efekt chcemy uzyskać. 15. Gotowa fryzura to już kwestia gustu. Ja raczej rozczesuję, by uzyskać objętość aniżeli pojedyncze loki, później spinam w luźny kok. Jeszcze tylko popsikać lakierem i gotowe:)

    4 komentarze :

    1. Interesujące :) moje włosy ciężko zakwalifikować do kategorii już kręcone czy tylko falowane. Wszystko zależy od pogody, użytych kosmetyków, humoru :) mogę mieć sprężynki na całym czerepie (bez stylizacji, po umyciu i nałożeniu maski) lub pióra proste jak druty, z lekkim skrętem w 1/4 długości. Od niedawna praktykuję bardziej świadomą pielęgnację (maski, serum na końcówki, łagodniejsze szampony), co też pobudza je do kręcenia :)
      Praktykuję "ręcznikowanie"( co raz działa, raz nie), w przypadkach skrajnego lenistwa myję głowę wieczorem i kładę się spać z mokrymi, co też wyzwala pewien skręt :)
      O metodzie nie słyszałam, ale chętnie wypróbuję :) Czy po umyciu (przed nałożeniem pianki) nakładałaś coś jeszcze) Odżywkę, maskę?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. moja pielęgnacja to standardowo szampon+odżywka do spłukiwania + wcześniej odrobina olejku z olejkiem arganowym, a teraz serum dwufazowe z pielęgnacji Pro Fiber. Absolutne minimum. Jakoś masek nie lubię, trochę za bardzo obciążają mi włosy. Generalnie nie poświęcam włosom nadto uwagi =P

        Usuń
      2. Ja zaczęłam, szukając ratunku przed ich wypadaniem. Trochę się wkręciłam :P zobaczymy, na jak długo :D moje maski wręcz "piją", ale fakt, gdy przesadzę z ilością wyglądam jak smętny spaniel.

        Usuń
      3. :D Sama robisz maski z półproduktów czy raczej stawisz na naturę? Ja teraz też mam problem z wypadaniem, ale zrzucam to na stres i porę roku, zobaczymy czy biotyna mi pomoże, bo na razie od tej strony ugryzłam temat:)

        Usuń

     

    Etykiety

    RECENZJE (166) URODA (157) kosmetyki (150) KUCHNIA (79) DIY (75) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (73) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (39) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM