• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    MASCARA HYPNOSE VOLUME-A-PORTER LANCOME. CZY WARTO W NIĄ ZAINWESTOWAĆ?


    Tak, kolejna maskara:) Zastanawiacie się po co tyle wydaję na same tusze? A ja odpowiem, że nie wydaję, ani złotówki. Ot testy i konkursy:) Narzekam może na nie, ale żadnej nie odłożyłam w kąt ani na później. Wszystkie już trafiły w dobre ręce. Nie znoszę jak kosmetyki się marnują, nie robię zatem zapasów, nie wkładam bezproduktywnie do szuflady, żeby tam się przeterminowały oraz nie używam kilku różnych kosmetyków z tej samej kategorii na raz. Ta maskara również jest z moją ulubioną, sylikonową szczoteczką. Jednak to już nieco wyższe progi. Tusz firmy Lancome Volume-a-porter. Myślałam może, że to godny następca mojej ukochanej mascary L'Extreme, której nie ma już niestety na rynku:( Czy dorównuje ideałowi? Czy warta jest swojej ceny?


    HYPNOSE VOLUME-A-PORTER
    LANCOME
    cena: 155 zł za 6 ml
    INFORMACJE OD PRODUCENTA:
    Oczy potrafią wyrazić więcej niż słowa. Marka Lancôme stworzyła produkt, który podkreśla siłę spojrzenia – tusz do rzęs Hypnôse Volume-à-porter. Kaszmirowa miękkość rzęs. Objętość rzęsa po rzęsie.  Nowa maskara zaledwie jednym ruchem pozwala nadać widoczną objętość rzęsa po rzęsie. Stają się one wizualnie gęstsze i wydłużone, zachowując przy tym swoją naturalną elastyczność i miękkość.
    Hypnôse Volume-à-porter to połączenie delikatnego aplikatora oraz unikatowej formuły, wzbogaconej o latex i komórki macierzyste róży. Dzięki temu makijaż nie osypuje się i nie kruszy przez wiele godzin. Rzęsy pozostają wydłużone, miękkie o wyraziście czarnym kolorze.

    MOJE WRAŻENIA:
    Niestety mimo wielu zalet jakie posiada, nie można określić jej działania mianem: 'WOW'! tak jak wspomniana wcześniej L'Extreme:( Jednak nie skreślajmy jej na starcie. To całkiem przyzwoity tusz, jednak do 'magic makers' nie należy. Szczoteczka jest w porządku, jednak przy nieumiejętnym posługiwaniu się, niepewnej ręce, może zostawiać więcej niż potrzeba tuszu i w konsekwencji sklejać rzęsy. Co oczywiście także wiąże się ze spokojnym porannym makijażem, na szybko po prostu nie da rady:) Co jest dla mnie ogromną zaletą, co już wielokrotnie podkreślałam to fakt, że nawet w trakcie ostatnio panujących upałów, nie odbija się na górnej powiece ani pod oczami. Niestety mam ten problem z kilkoma drogeryjnymi tuszami. Odpowiada mi też konsystencją, która jest idealnie kremowa i dość szybko zasycha, co ułatwia sprawę ewentualnych poprawek: przecież każdemu od czasu do czasu zdarza się kichnąć przed wyschnięciem tuszu. Straszne uczucie:D Tutaj sprawa powinna być zatem nieco ułatwiona:)Opakowanie wygląda ekskluzywnie, ma ciekawy, metaliczny kolor oraz nietypowy kształt. Pachnie bardzo delikatnie, przyjemnie. Co zatem jej zarzucam? Mam tylko jedno zastrzeżenie, ponieważ między innymi: tak - pogrubia, tak - rozdziela, może nieco wydłuża, ale z całym szacunkiem dla umiejętności innych, ja nie mogę wydobyć jednego efektu: nie podkręca:( No co za pech:C A szkoda. 
    + dobra, sylikonowa szczoteczka
    + dobrze rozdziela rzęsy
    + pogrubia, wydłuża rzęsy
    + szczoteczka dostarcza idealną ilość tuszu
    + kremowa konsystencja 
    + szybko zasycha
    + estetyczne, wygodne opakowanie
    + można stopniować ilość nałożonych warstw
    + nie odbija się na powiece
    + nie kruszy się w trakcie dnia
    + nie tworzą się grudki
    + dostępność

    +/- mam wrażenie, że czasami ciężko się zmywa, zbija się w takie grudki, 
    które trzeba nieco dokładniej zmyć bo czepiają się skóry pod oczami

    - nie podkręca rzęs
    - cena:( no bez przesady, to jednak nie Dior Show
    MOJA OCENA: 4,5/5

    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    MeetBeauty

    MeetBeauty

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM