• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    PIELĘGNACJA SKÓRY DOJRZAŁEJ. JAKIE KOSMETYKI WYBRAĆ?


    Od kiedy zaczęła się moja fascynacja kosmetykami, nabyłam dość szeroką wiedzę z dziedziny produktów, znajomości poszczególnych składników, świadomości potencjalnych zagrożeń pochodzenia chemicznego ;C, analiz składów i obserwacji efektów, opinii i wpisów na blogach, wizaz.pl, Youtube (z dawką powątpiewania w szczerość niektórych przypadków). Moje kosmetyczne wybory zaczęły być bardziej świadome, efekty tej wiedzy widoczne:D. Dlatego z czasem w gronie mojej rodziny, potem koleżanek, znajomych, znajomych znajomych, znajomych moich rodziców itd. proszono mnie o poradę w doborze pielęgnacji czy rozwiązaniu problemów ze skórą. Nie przeszkadza mi to, jednak moja widza jest nadal mocno zawężona, nie potrafię odpowiedzieć na każde pytanie. Lepsze to jednak niż nic. Chętnie szukam nowości, kosmetyków z różnych półek cenowych, nadal jednak kupuję świadomie, i tylko to czego akurat potrzebuję. Bez szaleństw i rozrzutności.
    propozycje przyszłej pielęgnacji, kosmetyki, które wydają mi się najbardziej
    odpowiednie i jednocześnie obiecujące  i ciekawe
    belgijskie kosmetyki JYB dostępne w beautikon.com
    JYB: krem 50 ml za 169 zł, krem na noc 50 ml za 199 zł,  hydrolat kwiatowy 150 ml za 94 zł,  krem pod oczy 25 ml za 139 zł; KIEHL'S krem Rosa Arctica 50 ml za 260 zł, koncentrat/serum 50 ml za 250 zł, serum naprawcze na noc 30 ml za 170 zł, krem pod oczy 14 ml za 129 zł; JASON: odnawiający krem z witaminą E 56 zł za 113 g, filtr do twarzy 128 g za 53 zł, serum do twarzy 30 ml za 139 zł, krem pod oczy 14 g za 99 zł'; ceny są spore, ale taka pielęgnacja przy systematycznym stosowaniu wystarczy na 6 miesięcy
    Największym beneficjentem mojej nowej pasji jest moja mama, oczywiście oprócz mnie samej. Konsultacji udzielam też mojej siostrze, której również kompletuję pielęgnację zarówno ciała jak i włosów. Wystarczy, że powie czego jej trzeba, a ja z przyjemnością pobuszuję w morzy nowości. Kiedy czegoś nie wiem, staram się poczytać, pooglądać, przejrzeć oferty firm, które przypuszczam lub wiem, że mają potrzebny asortyment. Dlatego moja wiedza oscyluje w granicach:
    cera sucha 25+ i cera dojrzała 50+

    Ale... Ciężko skupić się na jednym założeniu, ramie perfekcji, bo nie ma kosmetyków idealnych. Wiele aspektów pozostaje w strefie marzeń. Nie ma kosmetyków łączących wszystko co najlepsze, dobrze dostępnych iw rozsądnej cenie. Czasami moje sztywne zasady w sprawie niektórych składników muszą być solidnie naginane tylko po to, żeby z czystym sumieniem zakupić świetny krem koreański lub japoński, wtedy opcja: 'tylko naturalny skład' w ogóle odchodzi w zapomnienie. Ale to się wybacza: TO SĄ KOSMETYKI AZJATYCKIE:D HELOOŁ:)

    Jeśli zgodnie z moją wiedzą i preferencjami skupimy się na najbardziej korzystnych zestawieniach skład-efekty (a w mniejszym stopniu dostępność czy cena), to automatycznie odpadają wszystkie kosmetyki z tanią i kiepską chemią w składzie (to moja osobista opinia) i braku efektów (jak coś nie szkodzi to nie znaczy, że jest dobre. Kosmetyk jest dla nas odpowiedni, jeśli efekty jego działania są widoczne gołym okiem), czyli produkty: np.: Yves Rocher; ze zwykłych sieciowych drogerii - L'Oreal, Garnier, Vichy, Olay, Lierene, Bielenda, Perfecta, Joanna, Kolastyna, AA, Soraya, Dermika itp.; z drogerii droższych: Pat&Rub, itp., odpadają. Tanie wypełniacze za które płacimy ni jak nie pomogą naszej skórze wyglądać młodziej. Bo niby jak? Za pomocą czego? No ale reklama, gwiazdy przekonujące, że właśnie dzięki temu odmłodniały o kilka lat (jedyny 'dowód' to wyphotoshopowane zdjęcia reklamowe lub hiper jasne, oczywiście nikomu to nie przeszkadza), promocja marki i atrakcyjna cena robią swoje. Jeżeli komuś to odpowiada to ok. Są też dermokosmetyki, w których czasami znajdzie się jakaś perełka. Jednak nazwa czy miejsce ich sprzedaży - apteka - wcale nie gwarantują zdrowego składu, ani laboratoryjnych cudów.
    Co oczywiście nie oznacza, że wszystkie kosmetyki z naturalnym składem dają spektakularne efekty. Nie. Choćby Natura Siberica, która robi rewelacyjne balsamy do ciała i peelingi, kremy z serii ABSOLUT nie zrobiły na nas wrażenia, zero skuteczności. Podobnie jak Make Me Bio, który u mnie nic nie zdziałał, wręcz nieco przesuszał skórę. Trudno. Pudło! Zdarza się.

    Do czego dążą moje wywody kosmetyczne? Ja nie znalazłam jeszcze super dobrego serum czy kremu do twarzy. Norma. Miałam wiele dobrych i bardzo dobrych kremów i ser do twarzy, ale żaden nie był świetny. Zatem szukam dalej. Ale jeśli chodzi o mnie, sprawa jest prostsza niż w przypadku mojej mamy. Dlaczego?
    Młodsza skóra, mniej problemów (no chyba, że ktoś ma skórę z problemami... banał, ale prawda), dojrzalsza skóra więcej wymaga. Potrzebuje nawilżenia, pobudzenia produkcji kolagenu, wsparcia walki z utratą jędrności, zmarszczkami, chomikami, przebarwieniami, pękającymi naczynkami. Kondycja skóry dojrzałej w znacznym stopniu zależy od tego jak dbałyśmy o skórę 5, 10, 15 lat temu. Nie możemy się spodziewać po kremie/serum/koncentratach, że wygładzą/uleczą pomarszczoną skórę w jeden słoiczek. Dla takich efektów trzeba się skierować w stronę zabiegów kosmetycznych lub chirurgii plastycznej. I'm so sorry... taka jest prawda, i żaden krem z hasłem 'laser effect' nie pomoże. Moja mam może pochwalić się skórą w bardzo dobrym stanie. Najlepiej to widać w zestawieniu z Paniami w tym samym wieku. Pielęgnacja jest dla niej bardzo ważna. Jest dla mnie idealnym dowodem na to, że warto o siebie dbać najlepiej jak się da. 
    Zaczynając poszukiwania idealnej pielęgnacji 50+...
    Oczywiście ile osób tyle opinii. Przyjmuje się jednak, że witamina A, E, C, peptydy,kwasy AHA oraz retinol to najsilniejsza broń w walce z czasem. Nie można tez zapomnieć o filtrach i ochronie przed słońcem. Skoro to pewnik, to dlaczego tak trudno znaleźć kosmetyk, który jest wart uwagi?
     zaawansowane badania = wysoka cena
    organiczne składniki, certyfikat ECOCERT = cena, trudna dostępność
    znana skuteczność, światowa renoma = trudna dostępność

    Są marki, które na świecie są wielbione, a ich niektóre produkty są wręcz kultowe. Co w większości przypadków oznacza, że ciężko dostać je w Polsce. Przykłady? Proszę bardzo:
    KIEHL's - myślę, że tej firmy nikomu nie trzeba przedstawiać, Midnight Recovery Serum Concentrate to już legenda, ale u nas dostępne stacjonarnie tylko w W-wie, brak autoryzowanego sklepu internetowego (allegro i ebay to dla mnie wysoce ryzykowne źródło)
    ESSENTIAL CARE/ ODYLIQUE - organiczne kosmetyki w rozsądnej cenie, rzadko dostępne w polskim internecie (jak już to wybiórczo)
    HADA LABO - genialne kosmetyki japońskie, niedostępne stacjonarnie, w sklepach internetowych przeważnie paczka z Azji, co skutkuje czasami płaceniem cła, pomijam 14 dni roboczych czekania.

    Z drugiej jednak strony mało znane marki śmiało wychodzą nam na przeciw tworząc stronę w języku polskim z wysyłką do naszego kraju, jak choćby
    GAIA CREAMS- angielskie żywe kremy bezwodne, wyrabiane na zamówienie (bardzo jestem ich ciekawa:) czy
    JASON - amerykańska firma, organiczne kosmetyki.
    Zatem nie jest źle. Dla chcącego nic trudnego. Tym razem po przejściu mamy przez pielęgnację koreańską, moim rozczarowaniem Mizon i Lioele postanowiłam poszukać czegoś bardziej oryginalnego. Zestawienie kosmetyków JYB, Jason i Kiehl's na początku posta wydaje mi się bardzo udane. JYB - belgijskie kosmetyki naturalne (belgijskie, fajnie, to takie 'egzotyczne':), Jason - 'hamerykańskia' pielęgnacja organiczna oraz kultowy Kiehl's z nieco 'bogatszym' składem. Czy któryś z tych produktów zakupimy, hmmm... muszę jeszcze się skonsultować ze zleceniodawcą ;P, ale myślę, że tak. Jeszcze nie wiem który zestaw, czy może różne z różnych firm, ale obecne kosmetyki nieuchronnie zbliżają się do końca, więc wyjścia nie ma:) Trzeba działać.

    A CZY WY MACIE JAKIEŚ DOŚWIADCZENIE Z PIELĘGNACJĄ SKÓRY DOJRZAŁEJ? JAKIEŚ PEREŁKI O KTÓRYCH NIE WIEM?  DOŚWIADCZENIA Z WYMIENIONYMI PRZEZE MNIE PRODUKTAMI? COŚ DO POLECENIA? 
    Przez ostatnie miesiące  mama przeszła przez taką pielęgnację, ale fajnie jest też próbować nowych rzeczy:


    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    Etykiety

    RECENZJE (168) URODA (161) kosmetyki (154) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (41) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM