• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    CO W POLSCE UWAŻAMY ZA 'LUKSUS'?


    Dzisiaj przeglądając artykuły na głównych portalach informacyjnych natknęłam się na WP.pl na tytuł: 'Hit z Polski, furorę robi nawet na Syberii.' i dalej: 'Wittchen, czyli jak geograf od moren stworzył nad Wisłą luksusową markę' TUTAJ (KLIK) - w formie galerii. Zaciekawiona postanowiłam zgłębić co to znaczy, że marka Wittchen jest marką 'luksusową'?
    Pamiętam, jak jeszcze kilkanaście lat temu z wypiekami na twarzy, jako nastolatka, kupiłam pierwszą torebkę Wittchen. Zbierałam na nią jakiś czas i nosiłam ją z dumą. Potem słaby - według mnie - design torebek (buty, paski, portfele - raczej 'not my style') sprawił, że zupełnie zapomniałam o tej marce, a na witryny w galeriach handlowych przestałam zwracać uwagę. Nie przyciągały wzroku. Ot dobry, tradycyjny, polski produkt, ale bez krzty światowego szaleństwa, wszystko zamaskowane pod postacią szeroko pojętej 'klasyki'. Fine! Jeśli ktoś gustuje w tego typu wyrobach, to ja nie mam nic przeciwko. Nie wiem czy ten artykuł jest sponsorowany czy nie, to raczej mniej istotne, ale niewątpliwym szczytem są sformułowanie tam zdania typu: 

    'Dla wielu Wittchen to synonim luksusu. Według raportu KPMG marka ta jest jedną z trzech najczęściej wymienianych marek luksusowych obok Louis Vuitton oraz Gucci.'
    WTF? Ja rozumiem, że poza granicami Polski taki tekst pewnie by przeszedł, ale jak ja - w pełni świadoma faktu sprzedaży torebek Wittchen w Lidlu - mogę obojętnie przejść koło przyrównania popularności do największych, prawdziwie luksusowych marek typu Louis Vuitton! Co za nadużycie! Nie wiem, jaką grupę społeczną, czyje opinie, dane czy statystyki obejmował raport, na podstawie którego zostało sformułowane to zdanie, ale na Boga! O torebki tej firmy bito i przepychano się w Lidlu!!!! Między mrożonkami i sokami z samej chemii...sprzedawane za aż 249zł rozchodziły się kilka minut przy wszechobecnym przepychaniu się łokciami i sypanymi wyzwiskami!!! (proponuję obejrzeć filmiki na YT) Dla mnie, w tym momencie, firma próbuje ocieplić swój wizerunek. Po takiej wtopie? Czy to możliwe? Tak wiem, że wchodzą na giełdę, tak wiem, że sprzedali 3 mln portfeli, ale ja oraz wiele osób z mojego otoczenia straciło szacunek do firmy, która kiedyś rzeczywiście kojarzyła się z luksusową galanterią skórzaną, ale teraz to co najwyżej z luksusem prosto z dyskontowego koszyka.

    'Przy konsekwentnym budowaniu marki luksusowej Wittchen nie zapomina o szerszym dotarciu do klienta.
    Kilkukrotnie już firma zdecydowała się z na akcje promocyjną w sklepach Lidl, w ramach których na półkach tej dyskontowej sieci lądowały skórzane torebki i akcesoria za połowę cen z salonów Wittchen.
    W ten sposób firma bierze na celownik klientów z klasy średniej, którzy nie zaglądają do luksusowych butików bądź zrażają się obowiązującymi w nich cennikami.
    Tego rodzaju współpraca trwa od 2012 r. i niedawno znów w Lidlu pojawiły się torebki Wittchen.'

    Powaga? Tak to tłumaczą. Szlachetnie z ich strony, jednak uważam, ze takie 'romanse' z sieciówkami to nietrafiony pomysł. Myślę, że Baczyńska również wiele straciła na współpracy z Rossmannem. O tyle o ile kocyki Paprocki&Brzozowski dla Biedronki mogłam jako tako puścić w niepamięć, tak już ciuchy słabej jakości, autorstwa sławnej polskiej projektantki biorącej udział w Paris Fashion Week to już za dużo. Wittchen upada wizerunkowo! Kto o zdrowych zmysłach wyda teraz kilkaset złotych na produkt podobny lub nie, ale ze znaczkiem kojarzonym z dyskontem spożywczym!
    Tragedia! Absurd! Tyle przychodzi mi na myśl. I nie ważne co będą pisali, ta fatalna decyzja zawsze pozostanie w pamięci klientów kupujących w butikach, a nie w osiedlowym markecie!

    Myślę, że idea miała na początku inny cel. Sławne marki chcąc dotrzeć do większego grona konsumentów (zarobić jeszcze więcej), z założenia posiadających znacznie mniej zasobny portfel, tworzą odnogi marek głównych, które wyraźnie odróżniają się od linii głównej, elitarnej. Przykładem może być Marc Jacobs i linia popularna  - Marc by Marc Jacobs - dostępna w szerszej sprzedaży np. w domach handlowych typu The Bay (który posiada też działy typu The Room, gdzie możemy kupić ubrania i dodatki z wybiegów Burberry London, Dior czy Gucci właśnie, tylko nieco schowany:). Kiedy mieszkałam w Toronto kupiłam siostrze piękny zegarek z linii Marc by Marc Jacobs za 250$ co oczywiście nie jest małą kwotą, ale jeszcze było mnie na niego stać:) Zatem jaki morał: jaki kraj taka droga sprzedaży? Nie, zły marketing. Dyskonty? Drogerie? Hmmm.... Co kto lubi. Wiem, ze teraz była, albo będzie znowu akcja 'Kto pierwszy doleci do kosza, ten kupi torebkę Wittchen w Lidlu. Tiaaa.... no cóż. Chyba pozostaje tylko załamać ręce!
    A CO WY O TYM MYŚLICIE? KUPUJECIE TAKIE OKAZJE? A MOŻE WIDZICIE TO Z INNEJ PERSPEKTYWY NIŻ JA?

    4 komentarze :

    1. Też uważam, że marka na tym bardzo traci, szczególnie wśród Klientów, którzy do tej pory wydawali więcej na ich produkty w salonach.
      Często ktoś chce kupić tę torebkę po to by jej koleżanki widziały, że ma produkt luksusowy a nie uśmiechały się pod nosem z podejrzeniami, że wyrwała ją pewnie ostatnią z koszyka w Lidlu.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. A no właśnie! Czyli nie tylko ja tak myślę:) Hm... To dobrze

        Usuń
    2. Ja też jestem przeciwna wprowadzaniu Takich Marek do sklepów , powiedzmy sobie szczerze skoro Gosia Baczyńska ma swoją ściankę w Rossmanie to może niech zacznie projektować tylko i wyłącznie do takich sklepów . Prawdziwy projektant który zna poziom swojej twórczości i osób do których to dociera nie popełnia takich błędów . Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No właśnie. Uważam, że największy błąd Baczyńska popełniła używając swojego nazwiska, tak jak w linii butikowej, powinna wymyślić jakąś nazwę, a wspomnienie że to jej gdzieś w tle. Reklama by była, ale niesmak już nie.

        Usuń

     

    Etykiety

    RECENZJE (166) URODA (157) kosmetyki (150) KUCHNIA (79) DIY (75) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (73) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (39) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM