• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    NALEWKA Z PIGWY - KALENDARZ ADWENTOWY DIY / CHRISTMAS DIY PROJEKT


    Żeby dać wam przedsmak mojego
    KALENDARZA ADWENTOWEGO DIY, 
    który ruszy 29 listopada i będzie skarbnicą pomysłów na ręcznie wykonane prezenty, publikuję co nieco już dzisiaj. Taka jest idea: instrukcja wykonania, precyzyjnie krok po kroku:)  Domowe alkohole, likiery i nalewki to wspaniałe prezenty gwiazdkowe. No bo kto nie lubi rozgrzać się takim słodziutkim, pyszniutkim likierkiem w te ciemne, zimowe wieczory? Hmmm...? Jest ktoś taki? Nie! :D
    NALEWKA Z  OWOCÓW PIGWOWCA 
    czyli PIGWÓWKA,
    to moja ulubiona nalewka, po mistrzowsku tworzona przez moją mamę. Ja zrobiłam ją po raz pierwszy. Nie jest skomplikowana w wykonaniu, a rezultat jest powalający:) No to do dzieła. 
    Teraz jest najlepsza pora, aby zakupić owoce pigwowca, małe, zielone lub żółte, niezwykle twarde, z błyszczącą skórką. Podobno najlepsze są jak je trochę przymrożą pierwsze przymrozki. Cena za kilogram to od 8-25 zł za kg, w zależności od tego gdzie ją kupujecie i jak bardzo Was ktoś chce naciągnąć. Są też owoce pigwy, czyli zielone, wielkości jabłka, w kształcie gruszki, czasami z brązowym meszkiem. Za nimi nie przepadam, mają zupełnie inny smak. 
    Na taką ilość - moja buteleczka to WECK 290 ml - wystarczy tyle owoców co na zdjęciu (ok. 10 sztuk) - tyle powinno się zmieścić jeśli pokroimy dość drobno. Potem tylko upychanie:)
    Co będzie potrzebne:
    0,2 - 0,3 kg owoców pigwowca
    3/4 szkl cukru 
    ZASADA: tyle samo wagowo owoców w dkg co cukru w dkg:)
    3/4 szkl alkoholu (wódki lub jak kto woli większy kaliber - spirytusu:)
    do gotowej pigwówki na czas leżakowania lub dla ozdoby można dodać laskę cynamonu, która nada lekko korzenny aromat i bursztynowy kolor.
    WYKONANIE:
    1. Owoce pigwowca są bardzo, podkreślam: bardzo twarde, dlatego niezbędny jest dobry, ostry nóż. Kroimy owoce na połówki, tylko na połówki - technika na pozbycie się gniazd nasiennych jak w jabłku skończy się ranami ciętymi palców:D. 2. Końcówką noża, obracając ją wokół nasion wykrawamy gniazda nasienne. 3. Kroimy połówki na ósemki i mniej.
    4. Za każdym razem, kiedy ułoży się warstwa owoców zasypujemy ją sporą ilością cukru, i tak cyklicznie, jak pokryjemy poprzednią warstwę cukru owocami, znowu zasypujemy. 5. Ja zasypałam 4 razy, żeby każdy owoc był pokryty cukrem. Pamiętajmy, że musimy zużyć cały przygotowany cukier. Gdyby nie chciał się cały zmieścić, wtedy lekko wstrząsamy butelką, aby ułożył się w pustych przestrzeniach. 6. Zamykamy szczelnie butelkę lub zakręcamy słoik i odstawiamy w słoneczne miejsce w domu, aby owoce pod wpływem słońca i ciepła puściły sok i rozpuściły cukier. Wstrząsamy codziennie. Odstawiamy na jakieś 5 dni.
    7. Po pięciu dniach owoce się wyraźnie skurczyły. 8. Przez sito przecedzamy sok. 9. Nieco gniotąc owoce do cna wyciskamy z soku.
    10. Buteleczkę dokładnie myjemy. Przelewamy sok z pigwowca do butelki. 11. Stopniowo dolewamy alkohol. 12. Szczelnie zamykamy butelkę i gotowe:)
    13. Nadszedł czas na odpowiednią dekorację. Co potrzebujemy: jutę, wstążeczkę, wydrukowaną etykietkę, konfetti w kształcie gwiazdek oraz klej:) 14. Wycinamy etykietki ładnie i starannie. 15. Nacinamy etykietkę w 4 miejscach. Przez powstałe otworki przewlekamy wstążeczkę. Przypalamy tasiemkę na końcach, żeby się nie snuła.
    16. Odcinamy pasek juty, nieco szczępimy na końcach (wyciągamy kilka nitek), owijamy buteleczkę i zawiązujemy wstążeczkę z etykietką na kokardkę. 17. Za pomocą kleju przyklejamy kilka gwiazdek na etykietkę. 18. Tadam tadam GOTOWE!
    Jak widać nic trudnego, ale za to jakie efektowne! Cudo!
    NO I JAK SIĘ WAM PODOBA MÓJ PROJEKT? CO O TYM SĄDZICIE? CZY TAKI TUTORIAL DIY JEST PRZYDATNY?
    etykietki do wydruku:)
    propozycje buteleczek  znalezione w polskich sklepach:)

    3 komentarze :

    1. Nigdy takiej nie piłam, ale pigwa brzmi bardzo zachęcająco. :-)

      OdpowiedzUsuń
    2. Pomysł jest naprawdę świetny, ja na pewno skorzystam ;) a właśnie... biorę się dziś za likiery, m.in. krówkowy (zawsze muszę zrobić próbę, przed wręczeniem czegoś komuś :)) i mam pytanie - jak długo można go przechowywać? W lodówce, czy wystarczy jakieś zacienione miejsce w pokoju? Ta partia pewnie nie wytrzyma nawet dwóch dni, ale pytam już na okoliczność prezentów świątecznych ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Moim zdaniem wszystko co jest zmieszane z alkoholem w proporcji co najmniej pół na pół może wytrzymać całkiem długo. wydaje mi się, że w lodówce może przetrwać parę tygodni... zaraz zaraz... moment...właśnie skosztowałam zapomnianą 'krówkę' którą mam w lodówce jakieś 2 miesiące i nic jej nie dolega:) nadal jest pyszna:)

        Usuń

     

    MeetBeauty

    MeetBeauty

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM