• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    IDEALNY BOX NIE TYLKO Z KOSMETYKAMI - CHILLBOX


    No i czemu mam wrażenie, że zapeszę? ... nie, nie bądźmy tacy ... przecież moje słowa niczego nie zmienią ... mam nadzieję:) Ale do rzeczy. Moja fascynacja boxami kosmetycznymi trwa w najlepsze. Co prawda od dawna ich nie subskrybuję,  co jednak nie znaczy, że nie śledzę ich 'zmagań' rynkowych i comiesięcznej zawartości. Nie zachwycają, to fakt, i to już od dłuższego czasu. Niestety zarówno beGLOSSY jak i ShinyBox świecą ostatnio w większości markami niemal wyłącznie drogeryjnymi, dlatego daleko mi było do zachwytów. JOYBox  na początku zaskoczył, zrobił dobry start, a potem entuzjazm zastąpiła informacja, że nie będzie już kategorii do wyboru, czyli tego, co pozytywnie wyróżniało go od innych tego typu pudełek. Kolejne kuszenie to 'dziecko' ShinyBox czyli 'ekskluzywny' Inspiredby, edycje tworzone autorsko przez wybranych celebrytów. Nieco inna idea niż konkurencji , bo w środku można było się spodziewać nie tylko kosmetyków, ale  też akcesoriów, książek, biżuterii, przyrządów do ćwiczeń (!), czekoladek itp. Niespodzianka pojmowana w każdy możliwy sposób, nigdy nie wiesz co znajdziesz w środku:) W mojej opinii totalny niewypał, szkoda. Tworzona marketingowo wokół niego burza w szklance wody szybko minęła i odsłoniła wiele niedociągnięć i niedomówień, żeby zbyt ostro nie komentować sprawy. Wtedy to niemal zupełnie straciłam wiarę w kosmetyczne niespodzianki w formie boxów. W tle przewijał się Pinkjoy tematyczny z kosmetykami z jednego kraju, który 'umarł śmiercią naturalną' i chyba zniknął z rynku zanim porządnie się nim zainteresowałam. Kupiłam też LookfantasticBox, pudełko z Anglii,  edycja którą kupiłam była super (akurat z serum, które chciałam wypróbować), ale obecnie nie widzę niczego co by mnie interesowało. Dlatego myśli o boxach od dawna zeszły na dalszy plan.
    Ale wczoraj ... ja wiem... obiecywałam, że już nigdy przenigdy, ale to wyjątek ... to tez mówiłam? ... oj tam oj tam:D Zupełnie przez przypadek natknęłam się na 
    CHILLBOX :) KLIK
    edycja grudniowa, chillbox INSTAGRAM KLIK
    Ktoś słyszał? Bo ja absolutnie nie... i to jest takie dziwne, bo wydaje się być ideałem (oto dlaczego mówiłam o zapeszaniu:) Dlaczego jest takie wyjątkowe? Idea...
    PUDEŁKO ZAWIERA RZECZY, KTÓRE MAJĄ SŁUŻYĆ NASZEMU RELAKSOWI,
    a co za tym idzie naszemu dobremu samopoczuciu. Z tego co widziałam po przeanalizowaniu wcześniejszych edycji to w pudełku można spodziewać się wszystkiego od książki, przez kosmetyki, fantazyjne słoiki/butelki, napoje, batoniki, herbatę i  zaparzacz do niej:) Jednym słowem:
    CUDO:)
    Są dwie sprawy szczególe:
    1. Nie ma tutaj żadnych rozdmuchanych ambicji, żadnego szumu ochów i achów, a marki jakie znajdują się w pudełku robią wrażenie: Skin79, Essie, Eos, Calaya, GoCranberry, Organique, Harmonique, Nacomi, The Body shop, Tołpa, Bania Agafii - a to tylko te, które znam, nie wspominając o produktach nie kosmetycznych. Wiem jak to w innych boxach z szumem ogłaszają nowości i cuda, a okazuje się, że jeden kosmetyk i to próbka to godny uwali produkt, a reszta to pasty do zębów i dezodoranty z Rossmanna. Jestem ogromnie zaskoczona, że Chillbox jest mało znany, a taki NIESAMOWITY:)
    2. Jeśli myślicie, tak jak ja na początku, że poczekamy zobaczymy jaka zawartość, to się mylicie! Hahaha... to raczej nie będzie możliwe. Wczoraj zostało 20 ostatnich pudełek z edycji.... lutowej:) Jednego jestem szczęśliwą posiadaczką i już się nie mogę doczekać:) Yupii..... Dziewczyny wyprzedają pudełka przed czasem. Dlatego kto pierwszy, ten lepszy. Nie ma już możliwości zakupu edycji lutowej, ani jeszcze marcowej:) I to mimo iż pudełko kosztuje 89 zł, co dla jednych jest mało, a dla innych dużo. Przekrój cenowy jest od  Shinybox i beGLOSSY za 49 zł, aż do 129 zł za Inspiredby - także wypośrodkowane:)
    edycja listopadowa INSTAGRAM KLIK
    Ja jestem oczarowana, zwłaszcza, że uwielbiam taką różnorodność:) 
    A WY SŁYSZAŁYŚCIE O TYM BOXIE? MYŚLICIE, ŻE CHILLBOX JEST SKAZANY NA SUKCES? MOŻE SKUSICIE SIĘ NA NIEGO? UWAŻACIE, ŻE TAKA IDEA WIELOWĄTKOWOŚCI PRODUKTÓW JEST STRZAŁEM W 10?
    edycja październikowa INSTAGRAM KLIK
    edycja lipcowa INSTAGRAM KLIK
    prototyp:) INSTAGRAM KILK

    5 komentarze :

    1. Mam wersję Chillboxa z termoforem i jak tylko przyszło do mnie to pudełku odrazu się w nim zakochałam ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie dziwię ci się :D kurcze, niesamowite, że wcześniej o nim nie wiedziałam :)

        Usuń
    2. Bardzo ciekawią mnie produkty z tego pudełka,szkoda,że nie pokazałaś i nie opisałaś w skrocie każdej perełki.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Żaden z tych boxów niestety nie był w moim posiadaniu, a szkoda. To instagram chillbox'a:) ja zdecydowałam się na zakup lutowej edycji, która do mnie dotrze dopiero w połowie lutego i wtedy na pewno wszystko Wam szczegółowo opiszę :) a zawartość wszystkich edycji chillbox'a wymiata konkurencję :P

        Usuń
    3. o tak ,chill box, prawie zawsze zaskakuje, mają swietne produkty ;)

      OdpowiedzUsuń

     

    Etykiety

    RECENZJE (171) URODA (164) kosmetyki (157) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (43) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM