• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    CHILLBOX LUTY 2016 ZAWARTOŚĆ. WARTO CZY NIE?


    I oto jest;D Zupełna dla mnie nowość:
    CHILLBOX - co nieco dla relaksu :D
    Tak, ja wiem. Tyle razy już było o wszelkiego rodzaju pudełkach z kosmetykami, mojego narzekania na tendencję spadkową ich jakości, że mogłabym już sobie darować. Ale wtedy... zupełnie przez przypadek, kiedy niemal zupełnie mi przeszło, natknęłam się właśnie na ChillBox. Czym się różni od innych tego typu 'samo-prezentów' pisałam już TUTAJ (KLIK). A dzisiaj pora na pokazanie co znalazło się w moim pierwszym pudełku, edycji lutowej, które sprawiło mi ogromną radość:) Wszystko mi się podoba, a to już duży sukces:))

    Coś dla ciała:
    * PEELING Harmonique Cukrowy scrub do ciała kwiat wiśni i lotos - cudownie pachnie i ma całkiem dużą pojemność, chociaż też sporo kosztuje, 55 zł za 200ml
    * KREM DO TWARZY Lillamai Nawilżający krem arganowy z olejkiem lawendowym - no niestety będzie musiał poczekać na swoją kolej, bo mam chwilowy nadmiar kremów do twarzy czekających w kolejce
    * MASECZKA Apis Nawilżająca maseczka do twarzy z minerałami z Morza Martwego - uwielbiam maseczki, chociaż wolę te bez paprania, ale oczywiście i z tą się chętnie zapoznam:)
    * LEMONIADA Fentimans  - uwielbiam różowe lemoniady, często poluję na promocję w Almie na różową Lorinę.
    Coś dla ducha:
    * KSIĄŻKA 'Serce z kryształu' Federic Lenoir
    * ŚWIECA - pasuje do dzióbka pustej butelki po lemoniadzie i ma relaksować:)
    * ZNIŻKI do wykorzystania m.in w sklepie Resibio
    Bardzo mi się podoba fakt, że pudełko to nie tylko kosmetyki czy akcesoria, ale też coś pysznego, coś pachnącego czy coś do poczytania:) Nadal uważam, że takie podejście to świetny pomysł , póki co nie żałuję, że przed czasem zamówiłam też pudełko marcowe. No w końcu dzień kobiet i w ogóle. Dziewczyny z Chillbox już ogłaszały, że ilość marcowej edycji się wyczerpuje w błyskawicznym tempie, dlatego szybko, szybko:) Jeśli macie ochotę na taką niespodziankę możecie ją sobie sprezentować TUTAJ (KLIK). Oczywiście nie muszę mówić, że wartość produktów w pudełku znacznie przewyższa cenę jego zakupu - 89 zł. Na razie nie planuję subskrypcji, ale jeśli kolejna edycja mnie jeszcze bardziej zachwyci, to poważnie się nad tym zastanowię. Dodam tylko, że moją decyzję przyspieszy dołączenie 'czegoś'  słodkiego co nie tuczy i jest pyszne i nie jest zlepkiem ziarenek i .... mogłabym tak długo, ale wtedy byłabym prze szczęśliwa:) Wiemy już na pewno o jednym produkcie, a właściwie zestawie próbek z serii ślimakowej SKIN79 oraz jedną markę innego produktu - Organicshop. O wszystkich nowinkach możecie się dowiedzieć z fanpage'a ChillBox na facebook'u. A ja niecierpliwie czekam na marzec:)
     
    A JAK TAM WASZA ODPORNOŚĆ NA KOSMETYCZNE PUDEŁKA NIESPODZIANKI? A MOŻE WŁAŚNIE PORA NA ZAMÓWIENIE TEGO PIERWSZEGO :D ? CO SĄDZICIE O ZAWARTOŚCI EDYCJI LUTOWEJ? MACIE JAKIEŚ TYPY CO DO PUDEŁKA MARCOWEGO?

    0 komentarze :

    Prześlij komentarz

     

    Etykiety

    RECENZJE (171) URODA (164) kosmetyki (157) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (43) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM