• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    KTÓRY PEELING DO CIAŁA WYBRAĆ? CUKROWY CZY SOLNY? ORAZ ZASKAKUJĄCE WNIOSKI


    Dzisiaj wszystko o naturalnych peelingach do ciała! Sprawa doboru peelingu do codziennej pielęgnacji jest dla mnie niemal priorytetowa. Przy mojej suchej skórze to zdecydowanie mój ulubiony kosmetyk, dlatego tak ważne jest znalezienie produktu naprawdę wartościowego. Przez ostatnie dwa lata, kiedy to wycofano mój najukochańszy kokosowy Greenland, a Organic Shop z serii  Body Desserts Sorbet przestali importować z Rosji,  miotałam się między produktami innych firm, oczywiście zawsze pozostając w kręgu składników naturalnych. Poniżej widzicie zestawienie tych najlepszych (o reszcie szkoda nawet wspominać), które najbardziej przypadły mi do gustu. Jest jeden zwycięzca, są średniaki i rozczarowania. Podsumowanie czas zacząć:
    ROZCZAROWANIA:
    * HARMONIQUE cukrowy JAPOŃSKA WIŚNIA I LOTOS 
    Nawet go nie umieszczałam na zdjęciu, bo wyjątkowo nie przypadł mi do gustu, mimo iż ma naturalny skład i przyjemnie, kwiatowo pachnie. Nigdy nie spotkałam się z taką konsystencją, 'gumiastą', ciągnącą, która topornie, dziwnie się rozprowadza i nie 'drapie' zbyt dobrze. Grudowata struktura powoduje słabą przyczepność do skóry i bezproduktywne marnotrawstwo spadającego peelingu. Jak dla mnie nie wart jest swojej ceny: 55 zł za 200 ml, ja dostałam go w pudełku ChillBox więcej TUTAJ (KLIK) bo inaczej bym się zdenerwowała.
    MOJA OCENA: 1/5
    SKŁAD: Sucrose, Brassica Campestris (Oleifera) Oil, Silica, Tocopheryl Acetate, Aqua, Glycerin, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Cerasus Serrulata Flower Extract, Octocrylene, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Zea Mays (Corn) Oil, Vaccinium Macrocarpon Seed Powder, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Limonene, Linalool, Benzyl Salicylate, Caprylic/Capric Triglyceride, CI 45380:3.
    * BANIA AGAFII GRYCZANY 
    Nie jest rozczarowaniem totalnym, a raczej uważam, że został po prostu źle zakwalifikowany, przez co zostałam wprowadzona w błąd. Ponieważ na pierwszym miejscu w składzie jest woda, to łatwo się domyślić, że jest to zdecydowanie żel peelingujący w formie galaretki z kawałkami ziaren gryki, który delikatnie muska ciało, ale ani trochę nie pomaga usunąć martwego naskórka. Nie ma też żadnych właściwości nawilżających, wręcz przeciwnie, skóra po jego użyciu wymaga natychmiastowego nałożenia balsamu.
    cena: 7,46 zł za 100 ml   MOJA OCENA: 2/5
    SKŁAD: Aqua, Lauryl Glucoside, Carbomer, Potassium Hydroxide, Solidago Odora Powder (goldenrod), Rodiola Guadrefida Root Powder (root red brush), Inula Helenium Powder (Elecampane), Polyethylene, Melissa Officinalis Powder (bee grass), Adonis Sibirica Leaf Powder (Siberian adonis), Organic Borago Officinalis Oil (organic borage oil), Tocopherol, Chlorophyllin-Copper Complex, Parfum.
    BANIA AGAFII ZIOŁOWY 
    Ma podobne właściwości co peeling GRYCZANY, wygląda tak samo, wyróżnia się natomiast intensywnym, acz przyjemnym ziołowym zapachem. Jest wydajny, ma fajne opakowanie, wygodne do wyciskania i przydatne zamknięcie w formie dzióbka i zakrętki:) 
    cena: 7,46 zł za 100 ml  MOJA OCENA: 2/5
    SKŁAD: Aqua, Carbomer, Potassium Hydroxide, Polyethylene, Polygonum Fagopyrum Seed Powder (green buckwheat), Mel (Altay honey), Melissa Officinalis Leaf Extract (extract lemon grass), Organic Melissa Officinalis Leaf Oil (organic oil of lemon balm), Parfum, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid, Caramel, Iron Oxydes
    PRZECIĘTNE:
    * NATURA SIBERICA SAUNA & SPA 
    solny CEDROWY DETOX
     Poświęciłam mu osobnego posta z recenzją więcej TUTAJ (KLIK). Ma konsystencję gęstej pasty w której trudno wyczuć kryształki soli, raczej  jest to gładka, lekko lepka struktura, w której da się wyczuć nieliczne drobinki (pestki/nasionka?), które absolutnie nie są ostre. To raczej kosmetyk przypominający gęste mydło do stosowania bardziej jako krem pod prysznic na co dzień, aniżeli peeling.
    cena: 56,11 zł za 370 ml. MOJA OCENA: 3,5/5
    SKŁAD: Glicerin, Sodium Chloride, Butyrospermum Parkii Butter, Pinus Sibirica Shell Powder, Sucrose Palmitate, Glycine Soja Oil*, Hamamelis Virginiana Leaf Water*, Arnica Montana Flower ExtractWH, Crataegus Monogina Flower Water*, Pinus Sibirica Needle ExtractWH, Pinus Pumila Needle ExtractWH, Juniperus Sibirica Needle ExtractWH, Pinus Sibirica Seed OilWH, Abies Sibirica Oil, Maris Sal, Centella Asiatica Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Aesculus Hippocastanum (horse Chesnut) Leaf Extract*, Quercus Robur Bark Extract, Pineamidopropyl BetainePS, Hoppophae Rhamnoidesamidopropyl BetaineHR, Benzyl Alcohol, Ethylhexylglycerin, Parfum, Hexyl Cinnamal, Limonene, Citronelol, CI 75810.
    * VIANEK Z NASIONAMI OSTROPESTU 
    solny ENERGETYZUJĄCO - DETOKSYKUJĄCY  
    Uwielbiam nowości, dlatego kiedy w wyniku pewnego konkursu więcej TUTAJ (KLIK) los zetknął mnie z nową na polskim rynku marką VIANEK, niezwykle się ucieszyłam i postanowiłam wypróbować oczywiście peelingi. Zdecydowałam się na dwa i niestety oba mnie ... nie zachwyciły. A szkoda. Na czym polega ich przeciętność? Na konsystencji. Znowu mamy gęstą, zbitą maź o intensywnym zapachu, dobrze się rozprowadzającą po skórze, czuć sól, ale jednocześnie wydaje mi się, że nie jest dominującym/głównym składnikiem tego produktu. Przyjemnie 'drapie' skórę, czuć ostrość kryształków soli, ale dla mnie zdecydowanie niewystarczająco. A na dodatek jest wyjątkowo mało wydajny! Pozostawia na skórze cienką warstwę nawilżenia, przyjemnie 'tłusty' film, który jendnak szybko się wchłania.
    cena: 20,99 za 150 ml   MOJA OCENA: 3/5
    SKŁAD: Glycine Soja Oil, Sodium Chloride, Olea Europaea Fruit Oil, Cera Alba, Glyceryl Stearate, Silybum Marianum Seed Extract, Glyceryl Laurate, Tocopheryl Acetate, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Benzyl Alcohol, Parfum, Dehydroacetic Acid, Ci 77288, Limonene
    * VIANEK Z MIELONYMI PESTKAMI MALIN cukrowy UJĘDRNIAJĄCO - WYGŁADZAJĄCY
    Wszytko co powyżej w peelingu Z NASION OSTROPESTU. Tutaj też czuć na skórze i widać pestki z malin, co jest miłym dodatkiem. Stopień tarcia identyczny z solnym. Pozostawia na skórze cienką warstwę nawilżenia, która szybko się wchłania. Zapach malin jest niestety nieco chemiczny, co mnie osobiście nieco przeszkadza, zwłaszcza, że kosmetyk funkcjonuje w dziale naturalny. Nie wiem z czego to wynika, może to odrobinę czepialstwo:)
    cena: 27,99 za 150 ml   MOJA OCENA: 3/5
    SKŁAD: Glycine Soja Oil, Sucrose, Glyceryl Stearate, Rubus Idaeus Seed, Oenothera Biennis Oil, Cera Alba, Glyceryl Laurate, Tocopheryl Acetate, Cinnamomum Zeylanicum Bark Oil, Benzyl Alcohol, Parfum, Dehydroacetic Acid, Ci 77491
    NAPRAWDĘ GODNE POLECENIA:
    * WELLNESS & BEAUTY solny 
    MASŁO SHEA I OLEJEK MIGDAŁOWY
    W tym momencie to jeden z moich ulubionych, solidnie drapiących peelingów, który nieustannie towarzyszy mi podczas  pielęgnacji. Wyraźna, sypka/płynna struktura kryształków soli zatopiona w dobroczynnych olejach, które wygładzają i nawilżają naskórek, pozostawiając cienką warstwę olejku ze słodkich migdałów, który przepięknie pachnie (olejków jest na prawdę solidna ilość). Peeling skomponowany wyłącznie z dwóch typów składników soli i olei. Zwłaszcza w takim stężeniu soli jak tutaj, peeling może powodować szczypanie w miejscach uszkodzonej skóry lub przy mocniejszym nacisku przy masażu, trzeba uważać. Prostota, bez zbędnych dodatków psujących właściwości kosmetyku. Nic więcej nie trzeba. Prosto i w rozsądnej cenie. Podczas osuszania ciała po kąpieli nie należy mocno trzeć ręcznikiem skóry, aby całkowicie nie pozbyć się tego cudownego nawilżenia, a wówczas nie będzie konieczności stosowania dodatkowego nawilżania. 
    cena: 12,99 zł za 300 ml, często w promocji za 9,99 zł w Rossmannie  MOJA OCENA: 4,5/5
    SKŁAD: Maris Sal, Ethylhexyl Stearate,Prunus Amygdalus Dulcis Oil,Helianthus Annuus Seed Oil,Caprylic/Capric Tri-glyceride, Parfum,Butyrospermum Parkii Butter, Tocopherol,CI14720, CI-19140, CI 28440
    * WELLNESS & BEAUTY solny/cukrowy 
    MANGO Z KOKOSEM 
    Wszytko co powyżej w peelingu 'Masło shea i olejek  migdałowy'. Nazwa 'cukrowy' może być nieco myląca, ponieważ na pierwszym miejscu w składzie jest sól :D, ale muszę przyznać, że zupełnie mi to nie przeszkadza. Da się wyczuć większe kryształki cukru, wszytko pięknie zanurzone w olejkach i pięknym zapachu mango. Cudo:) ... uwielbiam mango...
    cena: 12,99 zł za 300 ml, często w promocji za 9,99 zł w Rossmannie MOJA OCENA: 4,5/5
    * TOŁPA SPA BIO ANTI STRES solny BOROWINOWY
    Gęsty peeling solny o treściwej konsystencji, dość solidnie drapiący. Ma przyjemny zapach, taki nieco leśny:). Opakowanie w formie saszetki, jest raczej niefunkcjonalne. Peelingu jest więcej niż potrzeba do jednej aplikacji, dlatego odłożenie go na następny dzień powoduje przesychanie produktu i trzeba kombinować ze zwijaniem opakowania, co bywa denerwujące.
    cena: 7,99 zł za 42 g, często w promocji w Hebe MOJA OCENA: 4,5/5
    SKŁAD: maris sal, ethylhexyl stearate, sucrose, prunus amygdalus dulcis oil, helianthus annuus seed oil, caprylic/capric triglyceride, parfum, cocos nucifera fruit, mangifera indica seed oil, tocopherol, CI 19140, limonene, citronellol
    ABSOLUTNY ZWYCIĘZCA:
    * FRESH&NATURAL cukrowy ZIELONA HERBATA 
    Zupełnie przez przypadek wpadł mi w ręce razem z LovelyBox więcej TUTAJ (KLIK). Na początku miałam mieszane uczucia ze względu na zapach ... kojarzył mi się z chusteczkami odświeżającymi w samolocie..., ale... z czasem przemogłam się i ... zakochałam. To na prawdę fantastyczny produkt. Ma idealną dla mnie konsystencję: kryształki cukru zatopione w dużej ilości dobroczynnych olejków roślinnych + kwiaty hibiskusa. A jak wygląda! Czysta rozkosz! Sama natura, no może za wyjątkiem 3 ostatnich składników (o tym w podsumowaniu). Na prawdę porządnie drapie, pięknie usuwa martwy naskórek, zostawia cudownie pachnącą, nawilżającą warstewkę olejków, która delikatnie chłodzi ciało. Jest wydajny, zamknięty w wygodnym opakowaniu z szerokim wieczkiem.  Prawie ideał ... no właśnie prawie... jest po prostu stosunkowo drogi! No i co teraz?
    cena: 39,90 za 250 g  MOJA OCENA: 5/5
    SKŁAD:
    Sucrose, Vitis Vinifera Seed (Grape) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Argania Spinosa (Argan) Oil,Hibiscus Sabdariffa Flower, Parfum, Limonene, Citronellol

    WNIOSKI:
    Mogą być nieco zaskakujące:) Zatem solny czy cukrowy? To nie jest najważniejsze. Sól raczej dla skóry normalnej, cukier doskonale sprawdzi się w przypadku skóry wrażliwej. Co najważniejsze, aby skład nie zawierał chemii, taniej chemii - czyli problem większości peelingów drogeryjnych. Z peelingami jest jak z projektem architektonicznym, można wybrać tylko dwie z trzech opcji: tanio, szybko, dobrze:) a w przypadku peelingu: TANI, NATURALNY, DOBRY. Będzie tani i dobry (bogactwo składników, wydajny, przyjemny, ładnie pachnie), nie będzie naturalny, a jak naturalny i dobry, to nie będzie tani:D Zresztą zawsze są te dwa niechciane składniki - Limonene, Citronellol - które muszą konserwować kosmetyk, a mnie do szczęścia zupełnie nie są potrzebne. Ale jest na to rada, którą absolutnie od razu wdrażam w życie:
    ZRÓB SOBIE PEELING SAMA:)
    ale nie jakaś prowizorka, w stylu cukier, olejek zapachowy i oliwa z oliwek/oliwka dla dzieci... tak się nie bawię. Idę po całości i stawiam na profesjonalizm. Jeśli przeanalizować peelingi które wymieniłam w tym zestawieniu oraz te z górnej, organicznej  półki cenowej w składzie pojawiają się podstawowe cztery składniki:
    SÓL i/lub CUKIER 
    OLEJ ZE SŁODKICH MIGDAŁÓW (niemal zawsze)
     OLEJ ARGANOWY (nadal bardzo modny)
    OLEJ Z PESTEK WINOGRON (lub oliwa z oliwek lub inne oleje roślinne)
    Ale to nie wszytko. Na takiej bazie można wiele zdziałać, a przecież to czysta natura. Ja wchodzę na wyższy poziom wtajemniczenia... olej tamanu, olej manoi, olej andiroba, wosk carnauba, fitokeratyna, jedwab morski, algi... można by dłuuuuuuugo wymieniać. Coś ci to mówi? A ja w ten świat wkraczam wzorując się na najlepszych. Wkrótce efekty mojej pracy:)
    BĘDZIE NATURALNIE I PACHNĄCO:)
    MACIE ULUBIONY PEELING GODNY POLECENIA? A MOŻE SAME ROBICIE KOSMETYKI? POLECACIE JAKIEŚ PRZEPISY? A MOŻE MACIE SWOJE TAJEMNE RECEPTURY:)?

    16 komentarze :

    1. Moim faworytem jest peeling cukrowy Casyopea, którego recenzję robiłam wczoraj :) Niewygórowana cena, piękny zapach i świetny efekt na skórze :) Twojego ulubieńca nie miałam, ale na pewno kiedyś po niego sięgnę :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Byłam widziałam, fajna sprawa, warto poczytać i o tym peelingu, z którym ja się nigdy nie spotkałam:)

        Usuń
    2. Chyba wkradł się dobry błąd, przy opisywaniu pierwszego z pewniaków: " Wyraźna, sypka/płynna struktura kryształków cukru (...)Peeling skomponowany wyłącznie z dwóch typów składników soli i olei."

      Ja zawsze robię sama peelingi, ale jeśli cukrowe, to idę na skróty i po prostu mieszam cukier z olejem kokosowym i arganowym... I jakoś to leci. Chociaż nie powiem,chętnie poznam Twoje bardziej profesjonalne przepisy na peelingi. Będę na to czekać :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Hmmm... to taki skrót myślowy:) w przypadku tych peelingów zachodzi jeden z moich ulubionych procesów rozwarstwiania się oleju od cukru, by je połączyć wystarczy kilkukrotnie wstrząsnąć słoiczkiem i ładnie się wszystko ha nowo zcala. Jednak kiedy się tego nie zrobi peeling ma jakby dwie konsystencje. Oleje gromadzą się na górze, bardziej 'suchy' cukier na dnie. Dlatego kiedy chcę mieć delikatniejszy peeling nabieram dłonią solidną ilość olei i cukier (forma płynna - większy stosunek płynnych składników niż stałych), natomiast kiedy pragnę ostrego tarcia, wtedy przechylam nieco pojemniczek i nabieram bardzo ostry, prawie zupełnie sypki cukier. Ot takie moje upodobania :D

        Usuń
    3. Swietny wpis! Aż miło się patrzy i czyta :) ZOSTAJĘ :)

      OdpowiedzUsuń
    4. przecudowne zdjęcia:) ostrość i proporcje genialnie:) produkty wyglądają dzięki temu swietnie! obserwuję:)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję:) Mam wrażenie, że z czasem zdjęcia robię coraz lepsze;D

        Usuń
    5. Nigdy w życiu nie miałam tylu peelingów :D Moim ulubionym jest kawowy taki, który sama sobie zrobię :D I bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia! :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Tak wiem, że może wydać się, że to dużo, ale na swoją obronę mam tylko tyle, że to mój ulubiony pielęgnacyjny kosmetyk. Część z nich jest już prawie pusta, a część używam dopiero od niedawna, bo kupiłam ponownie:)

        Usuń
    6. koniecznie muszę wypróbować, kilka Twoich propozycji, peeling 2 raz w tyg. do dla mnie konieczność, przy włoskach wrastających nawet po goleniu :)

      OdpowiedzUsuń
    7. Przydatne info! Testuję ostatnio kawowy i jest super.

      OdpowiedzUsuń
    8. uwielbiam peelingi babci Agafii i z Vianka, szkoda tylko że póki co nie są dostępne w drogeriach, a może są? Jeśli tak to daj mi znać! :) Pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Stacjonarnie to widziałam tylko w mojej ulubionej drogerii Jasmin Pigment na Długiej w Krakowie :) ale pewnie z czasem pojawią się szerzej tak jak Sylveco (to samo laboratorium):)

        Usuń

     

    Etykiety

    RECENZJE (166) URODA (157) kosmetyki (150) KUCHNIA (79) DIY (75) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (73) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (39) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM