• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    BRTC JASMINE WATER BB CREAM SPF30 PA++, KOLEJNY KOREAŃSKI KREM BB. HIT CZY KIT?


    Jak to zwykle bywa, wszystko co dobre kiedyś się kończy, i nie mam tu na myśli kosmetyków ;D Nie mogłam się zabrać za pisanie, bo tak jakoś melancholia mnie ogarnęła i nie dawała mi dojść do głosu... pielgrzymi wyjechali, została pewna pustka. To były cudowne dni ze wspaniałymi ludźmi. Wszyscy Ci, którzy dali się omamić wizją paraliżu komunikacyjnego Krakowa, pijanej młodzieży (brzmi jakbym miała 100 lat!), braku wody i prądu, i w konsekwencji wyjechali,  niech żałują, bo było zupełnie inaczej: barwnie, wesoło i głośno z radości. Myślę, że Krakowowi nie grozi syndrom Lillahammer, bo turystów ci u nas dostatek, ale na powtórkę wyjątkowości nie ma co liczyć. Zresztą podobnie było z Euro 2012, niepowtarzalnie. Pozostaje mieć nadzieję, że takich wydarzeń jeszcze przed nami mnóstwo. Zatem głowa do góry, na nią korona i do dzieła.
    Na pierwszy ogień idzie skończony już w zeszłym tygodniu koreański krem BB:
    JASMINE WATER BB CREAM SPF 30
    BRTC
    cena: ~ 99 zł za 35 g
    Przed zakupem najpierw wypróbowałam go z próbek jakie kupiłam w jednym ze sklepów internetowych. Spodobała mi się lekko półpłynna konsystencja, zapach i kolor. Niestety z czasem okazało się, że ma pewien mankament:(
    MOJE WRAŻENIA:
    Na pewno nie jest to najlepszy krem BB jaki miałam. Niestety. Główny zarzut dotyczy trwałości, czyli zdecydowanie najbardziej zauważalnej właściwości kremów korygujących. Niby wszystko jest ok, ale efekt nie jest idealny. Konsystencja bardzo mi odpowiada: aksamitna, kremowa, ładnie napigmentowała, ale ... no właśnie. Trzeba uważać, aby nie nałożyć go zbyt dużo, ponieważ wówczas daje efekt mokrej (jakby tłustej!) maski, podkreśla i odznacza miejsca (strefa T) gdzie wydziela się sebum, co skutkuje niesamowitym błyskiem, a aplikacja pudru prowadzi do gromadzenia się kosmetyku w niby grudki (rolowanie nadmiaru kremu BB) co wygląda okropnie. Aby uratować makijaż w trakcie dnia należy bezwzględnie nie dotykać twarzy, ponieważ nawet najmniejsze przetarcie ściera kosmetyk z twarzy, następnie pozbyć się sebum za pomocą bibułek matujących, uzupełnić krem BB i delikatnie utrwalić pudrem transparentnym. Trochę zachodu, prawda? No właśnie, a przecież takie działanie w trakcie dnia to już przesada. Kto ma na to czas? Komu się chce? :D A poza tym fakt, że po czterech miesiącach stosowania, pod koniec opakowania, kolor kremu po nałożeniu ciemnieje na twarzy, jest przesadzającym argumentem za tym, aby już go więcej nie kupić. Zatem mimo wielu zalet, ta jedna jest na tyle istotna, że rzutuje na jakości i finalnej ocenie produktu.
    Bardzo dobrze stapia się z kolorytem skóry, co widać na zdjęciu - mam cienką jego warstwę na twarzy, utrwaloną pudrem transparentnym -  na odznacza się w stosunku do szyi. Mimo, iż ciężko jest pośród tylu odcieni jasnego i bardzo jasnego beżu dobrać totalnie identyczny odcień , to koreańskie kremy BB są mistrzami kamuflażu i same się dopasowują:)

    PODSUMOWANIE:
    + przyjemna, aksamitna konsystencja w postaci półpłynnej
    + delikatny zapach, nieco kwiatowy - dla mnie raczej nie jaśminowy
    + kolor, mimo że nie należy do najjaśniejszych to idealnie dopasowuje się do cery, nie posiada tonów szarych ani oliwkowych
    + nie przesusza skóry
    + tworzy naturalny efekt promiennej cery, rozświetlenia
    średnie krycie - wyłącznie dla osób potrzebujących ujednolicenia kolorytu skóry, nie kryje niedoskonałości (wyprysków, blizn)
    + dobrze stapia się z kremem nawilżającym i filtrami
    + dobrze współpracuje z pudrem transparentnym, bez pudru daje efekt mokrej twarzy
    + nie podkreśla suchości skóry
    + nadaje się do wszystkich typów cer
    + zawiera filtr przeciwsłoneczny SPF30 PA++
    + higieniczne dozowanie, precyzyjny aplikator
    + estetyczne opakowanie
    + dostępność - online bez większego problemu
    + wydajny

    +/- przy większych upałach, po kilku godzinach lekko waży się na twarzy
    +/- mimo obietnicy producenta nie zauważyłam, aby dodatkowo nawilżał skórę
    +/- jakiś czas po nałożeniu miejscowo się ściera z twarzy, nawet przy najmniejszym dotyku

    - nie radzi sobie ze świeceniem w strefie T w trakcie dnia - mimo iż posiadam suchą skórę, nie mam problemów z nadprodukcją sebum,  to w przypadku tego kremu świecenie zwłaszcza w załamaniach nosa jest nieuniknione
    - nie daje możliwości stopniowania krycia, źle wygląda przy nałożeniu grubszych warstw, wtedy też zostawia smugi i gromadzi się w załamaniach
    - po 3 miesiącach stosowania, czyli już pod koniec opakowania, krem nakładany na twarz nabył tendencję do ciemnienia w trakcie dnia - ZGROZA!
    MOJA OCENA: 3,5/5
    ZESTAWIENIE W ODNIESIENIU DO POPRZEDNIKA I NASTĘPCY:
    3 różne koreańskie marki = 3 różne kremy BB 
    POPRZEDNIK - AKTUALNY - NASTĘPCA
    marka: SKIN 79 - BRTC - HOLIKA HOLIKA
    cena: 99 zł za 40 g - 99 zł za 35 g - 60 za 30 ml
    kolor: 01 - 01 Light Beige - 01 Soft Beige
    tonacja: różowa - żółta/beżowa - beżowa/neutralna
    stopień jasności/porównanie:  średni - jasny - jasny
    konsystencja: półpłynna - półpłynna - gęsta
    stopień krycia: dobry - słaby - bardzo dobry
    trwałość: bardzo dobra - dobra - średnia
    ochrona przeciwsłoneczna/filtr: SPF45 PA +++ - SPF30 PA++ - SPF30 PA++

    INFORMACJE OD PRODUCENTA:
    Bez olejów mineralnych w składzie. Idealny dla suchej, delikatnej, wrażliwej skóry. Rozjaśnia i chroni skórę przed wolnymi rodnikami oraz szkodliwym promieniowaniem słonecznym. Dzięki naturalnym wyciągom z roślin, wodzie lawendowej z certyfikatem ECOCERT oraz opatentowanemu kompleksowi Blue Phyto Complex zapewnia idealne nawilżenie, rozświetlenie, zmiękcza suchą, szarą skórę. Optimal Cover RX wspomaga regenerację naskórka, spłyca drobne zmarszczki oraz pomaga w redukcji widoczności blizn i przebarwień. Nie tworzy efektu maski, stapia się ze skórą, dzięki czemu rozświetla i świetnie kryje niedoskonałości.
    SKŁAD:
    Titanium dioxide, Zinc Oxide, Arbutin, Adenosine, Jasmine Extract (5%), Spinach Extract, Aloe Extract, Sweet Almond Oil, Green Tea Extract, Birch Extract

    7 komentarze :

    1. Niestety nie dla mnie..i tak już mam tłustą/mieszaną cerę, nie potrzeba mi dodatkowej "mokrej maski" :(

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nałożony w niewielkich ilościach, tak aby wyrównać koloryt a nie przykryć ewentualne niedoskonałości, nie daje maski. Natomiast efekt 'mokrej twarzy' w Korei jest oznaką zdrowej i młodej cery, matowa twarz nie jest czymś pożądanym... Ot inna kultura piękna ;)

        Usuń
    2. Nie znam go, ale raczej bym nie skorzystała :)

      OdpowiedzUsuń
    3. ja jakoś nie mogę się przekonać do kremów BB, ale podejrzewam, że na wakacje fajna sprawa ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Lekka konsystencja kremu BB zniesie większe upały niż większość fluidów, stad ich popularność także w Polsce :) ja uwielbiam, choć nie wszystkie są warte uwagi

        Usuń
    4. ja kocham kremy bb, zwłaszcza latem. w innych porach roku sama sobie taki robię mieszając na dłoni krem z fluidem. tego kosmetyku i tej marki nie znałam ale biorąc pod uwagę cenę i to że jednak nie matuje i nie radzi sobie w strefie t chyba raczej go ominę mimo opisanych przez ciebie zalet

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Który krem BB polecasz? Masz jakiś ulubiony czy też jesteś w fazie poszukiwania?

        Usuń

     

    Etykiety

    RECENZJE (166) URODA (157) kosmetyki (150) KUCHNIA (79) DIY (75) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (73) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (39) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM