• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    LAWENDOWE LOVE, CZYLI JAK WYKORZYSTAĆ LAWENDĘ - PEELING DO CIAŁA


    Oto już trzeci post z tematu LAWENDOWE LOVE, po saszetkach zapachowych do szafy więcej tutaj (KLIK) oraz lawendowych muffinkach więcej tutaj (KLIK) przyszła pora na:
    LAWENDOWY PEELING DO CIAŁA
    Dopiero zaczynam przygodę z kosmetykami własnej produkcji, ale postanowiłam ruszyć z kopyta i wykonać wielce 'bogatą' wersję scrubu do ciała. Całkiem niedawno pisałam, że rezygnuję z kupnych peelingów, dopóki nie znajdę idealnego. Dlatego zużyłam wszystkie które miałam i opisałam w tym poście (KLIK), potem następny postanowiłam zrobić sobie sama. Nie powiem, że w tym przepisie składników jest niewiele, bo jest ich całkiem sporo, ale za to jaki rezultat. Jeśli chodzi o recepturę, to oczywiście na początek nie chciałam tak w ciemno działać, dlatego wsparłam się na recepturze peelingu firmy IOSSI 'Rozmaryn i Limonka'. Oczywiście ten pierwszy raz był odkrywczy i wiem, że nie należy jednak przesadzać z olejkami aromatycznymi (i kontrolować przepływ kropel z buteleczki), ale w sumie wszystko dobrze się skończyło i peeling spisuje się świetnie. A teraz do działa!
    Co będzie potrzebne:
    100 g białego cukru
    100 g soli Epsom
    4 łyżki suchych kwiatów lawendy
    50 ml oleju arganowego
    50 ml olej ze słodkich migdałów
    30 ml oleju ryżowego
    30 ml olej z kiełków pszenicy
    10 ml gliceryny roślinnej
    1 łyżka witaminy E
    6 kropel olejku lawendowego
    2 krople olejku citronellowego java
    3 krople olejku ylang ylang
    3 krople balsamu copaiba
    + dodatkowo:
    opakowanie 250 + 120 ml
    wstążeczka do ozdoby

    W przypadku peelingu i jego wykonania nie ma żadnej filozofii, ponieważ wszystkie składniki wystarczy porządnie wymieszać. Następnie estetycznie nałożyć do pojemniczków, przystroić wstążeczką ... przetestować czy dobrze drapie i czy ładnie pachnie ... i gotowe:)
    PROSTE I UROCZE. JAKO PREZENT, NIESPODZIANKA LUB PO PROSTU DLA SIEBIE.
    NO I JAK WAM SIĘ PODOBA? PRZYGARNĘLIBYŚCIE TAKI PEELING? A MOŻE MACIE SWOJE SPRAWDZONE PRZEPISY NA DOMOWE KOSMETYKI?

    23 komentarze :

    1. Tak bardzo lubię zapach lawendy <3 Jest niepowtarzalny!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dokładnie tak:) Zapach wyjątkowości i spokoju -ja go tak odbieram :D

        Usuń
    2. peeling to bardzo dobry pomysł, ja sama robiłam kulę do kąpieli ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Lawendowe kule do kąpieli musiały być super: fioletowe i obłędnie pachnące. Ja całkiem niedawno robiłam miętowe, z czego również powstał post:)

        Usuń
    3. Ja w tym roku zrobiłam tylko fusetki i woreczki, ale zabiorę się też za ten peeling.

      OdpowiedzUsuń
    4. Moja MałaŻonka pachnąca lawendą... Jestem na TAK :)

      OdpowiedzUsuń
    5. Wow! Super pomysł z tym peelingiem.

      OdpowiedzUsuń
    6. Uwielbiam zapach lawendy, a taki peeling to super pomysł na prezent :) ja zz pewnością ucieszyłabym się z takiego prezentu :) Pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja podarowałam większy pojemniczek mamie, tak bez okazji ;)

        Usuń
    7. Doskonały pomysł, mam jeszcze trochę lawendy w ogrodzie, może spróbuję? :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Śmiało, a nie pożałujesz. Sama natura... I ten zapach... Mmmmm

        Usuń
    8. Ale to musi nieziemsko pachnąć! Ja uwielbiam robić lawendowe saszetki do szafy, ale wszystkie zostały przejęte przez moją babcię do jej mieszkania, w celach moloodstraszajacych :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. U mnie saszetki z lawendowe love #1 też mają głównie odstraszyć mole, w czym są niezawodne... A przyjemny zapach to absolutnie cudowny dodatek :D

        Usuń
    9. uwielbiam lawendę i wszystko co lawendowe ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. I ja coraz bardziej przekonuję się do lawendy i jej wielu zastosowań :)

        Usuń
    10. Wyobrażam sobie, że pachnie obłędnie! <3 faktycznie sporo składników, ale jednak domowy to domowy. Wiesz co jest w środku i nie martwisz się, że nieznane chemiczne składniki będą wnikać w skórę. Sama powinnam się skusić na taki peeling :)

      OdpowiedzUsuń
    11. Uwielbiam lawendę, ale nie mam cierpliwości do robienia takich mikstur:) Może kiedyś się skuszę, składniki sobie zanotowałam :)

      OdpowiedzUsuń
    12. Ja ma takie pytanie :) Czy Ty lałaś cały ten olej arganowy czy olej ze słodkich migdałów? Bo to mi wyszło przeszło 160 ml płynu na 200 gram kryształków. Nie rozpuszcza Ci się ten peeling?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie, nie rozpuszcza mi się, stoi już kilka dni i nic. Konsystencja jak na zdjęciu, olej zbiera się na dnie, dlatego zanim sięgnę po niego staram się poobracać opakowaniem aby się wymieszał. Nie ubijalam tego peelingu do opakowań, dlatego wyszło go aż dwa pojemniki. A dałaś sól Epsom czy inną?

        Usuń

     

    Etykiety

    RECENZJE (171) URODA (164) kosmetyki (157) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (43) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM