• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    MASKARA EXCESS VOLUME EXTREME IMPACT. MAX FACTOR


    Doktoryzowanie się z tuszów do rzęs najwyraźniej weszło mi w krew, bo po kilku mniej lub bardziej udanych próbach Astor (KLIK), Lancome (KLIK)Benefit (KLIK), P2 (KLIK), Astor (KLIK), M.A.C. (KLIK), nadal nie mam dość:) Podczas ostatniej promocji w Rossmannie więcej tutaj (KLIK) zupełnie spontanicznie zaopatrzyłam się w kilka nowych maskar. Jedną z nich była Twist Up the Volume Bourjois więcej tutaj (KLIK) z dwu-pozycyjną szczoteczką , a teraz pora na kolejny dublet, nietypowo wyglądającą maskarę:
    EXCESS VOLUME EXTREME IMPACT
    MAX FACTOR
    cena regularna: ok. 62 zł za 20 ml - ja kupiłam w promocji -49%
    która ma dwie oddzielne szczoteczki z dwoma oddzielnymi pojemnikami na tusz. Czy warto ją kupić? ... i jak się spisała?
    MOJE WRAŻENIA:
    Najlepszą antyreklamą będzie fakt, że po miesiącu po prostu znudziła mi się z nią zabawa. Konieczność przejścia przez dwa etapy makijażu rzęs, aby osiągnąć jakikolwiek efekt. A już na pewno o efekcie WOW! nie może być mowy.
    JAK WYGLĄDA MASKARA?
    ETAP 1. SZCZOTECZKA SYLIKONOWA - liczne,  krótkie wypustki z sylikonu  na stosunkowo grubej szczoteczce o lekko stożkowym kształcie, na których jednak zatrzymuje się znikoma ilość tuszu. 
    JAKI DAJE EFEKT? Nie ma możliwości uzyskania jakiegokolwiek pogrubienia. Jedyne co, to szczoteczka ładnie rozdziela pojedyncze rzęsy i pokrywa je cieniutką warstwą tuszu. Czerni też drobne jasne rzęski przy kącikach oczu.
    ETAP 2. SZCZOTECZKA Z WŁOSIA - tradycyjna szczoteczka o długim, gęstym włosiu. Niestety i tu jest problem z aplikacją. 
    JAKI DAJE EFEKT? Tusz jest gęsty i szybko wysycha, co wyklucza możliwość nakładania kolejnych warstw, aby wzmocnić efekt. Można cierpliwie skupić się na jednym oku, aby nie dać szansy tuszowi na przeschnięcie, jednak wtedy przy drugiej warstwie rzęsy się sklejają. Nie ma mowy o jakimkolwiek wydłużeniu czy pogrubieniu czy choćby podkręceniu.
    PODZUMOWANIE:
    + nadaje rzęsom ładny odcień czerni

    +/- opakowanie nie jest moim ulubionym, jest dość masywne 
    +/- nie urzekł mnie również system dwóch szczoteczek

    - nie podkręca rzęs
    - nie wydłuża rzęs
    - nie pogrubia rzęs
    - nietrwały
    - nie ma możliwości stopniowania efektu - nakładania tuszu warstwami
    - potworny problem z demakijażem - bez użycia oleju niestety nie ma możliwości całkowitego zmycia kosmetyku. może wygladać, że się udało za pomoca pianki lub płynu micelarnego, ale to tylko pozory. Rano i  ak na dolenj powiece widać resztki tuszu.
    - przy nałożeniu drugiej warstwy skleja rzęsy
    - konsystencja tuszu jest zbyt gęsta
    - po kilku godzinach odbija się na górnej powiece
    - ma tendencję do tworzenia grudek na szczoteczce
    - cena - nieadekwatna do jakości
    Zdenerwowałabym się, gdybym kupiła go w regularnej cenie. Nie jest absolutnie wart takich pieniędzy. Dałam mu szansę, ale się zawiodłam. Tusz z kategorii: NIE-ROBIĘ-PRAWIE-NIC-CO-NAJWYŻEJ-POPRAWIAM-WIDOCZNOŚĆ-RZĘS. Dwa etapy aplikacji tego samego, ciężkiego tuszu są totalną pomyłką. Pewnie jeśli ktoś oczekuje od maskary jedynie delikatnego podkreślenia rzęs, to pewnie będzie zadowolony, ale dla mnie to zdecydowanie za mało.
    MOJA OCENA: 2/5 
    INFORMACJE OD PRODUCENTA:
    Rozpieść swoje rzęsy wyjątkowym połączeniem bazy nadającej objętości i lakieru pogłębiającego kolor. Spraw, aby twoje rzęsy były niezwykłe.
    * Baza zwiększająca objetość dla efektu pogrubionych rzęs
    * Lakier pogłebiający kolor dla efektu głębokiej czerni rzęs
    * Niezmienna objętość trwająca cały dzień
    * Intensywna czerń od rana do nocy
    * Łatwy demakijaż za pomocą płynu na bazie olejku.

    12 komentarze :

    1. Kiepsko jak na produkt, który tyle kosztuje. Moja ulubiona maskara to Wibo Growing Lashes i Lovely Pump Up. Świetnie się sprawdzają a kosztują grosze! Zapraszam do siebie w wolnej chwili :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Lovely Pump Up to także jeden z moich ulubionych tuszy, często do niego wracam. Ale lubię poszukiwać ideału, stąd nowe eksperymenty:D

        Usuń
    2. Zdecydowanie nie jest wart swojej ceny.. Mój ulubieniec kosztuje 12zł i nie zamienię go na żaden inny :) (mówię o Eveline Volume Celebrities)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Próbowałam, niestety nie zdobył mojego serca:(

        Usuń
    3. Ja też używam czasami Lovely Pump Up i jestem zadowolona. Tu jak widać cena nie przekłada się na jakość produktu..Dobrze wiedzieć.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Lovely Pump up! ma wiele wielbicielek, a jego jedyną wadą jest fakt, że szybko wysycha, ale czy to komukolwiek przeszkadza:D?

        Usuń
    4. Taki bubelek troszkę :) a do tego drogi...

      OdpowiedzUsuń
    5. No to troszkę kosztuje, ale widać nie wart tej ceny.

      OdpowiedzUsuń
    6. Nie podoba mi się efekt na rzęsach. Nie wiem dlaczego, ale nigdy nie byłam przekonana do dwustronnych tuszy, czy takich z dodatkową odżywką czy innymi bajerami. Wydaja się być tandetne i bardzo naciągane, by wydoić kasę z ludzi.
      Świetny blog, zostawiam obserwację :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Wiesz, ja mam w pamięci świetną maskarę z L'Oreal z dwoma szczoteczkami, tylko jedna z nich była z tuszem, a druga z białą bazą wydłużająco-pogrubiającą. Świetny produkt z przeszłości. Może stąd mój sentyment do takiej formy :D

        Usuń
    7. Dobrze wiedzieć czego nie kupować .

      OdpowiedzUsuń

     

    Etykiety

    RECENZJE (171) URODA (164) kosmetyki (157) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (43) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM