• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    SOY MEXICANA, OOTD HECHO EN MÈXICO


    Dzisiaj wreszcie udało mi się namówić Moją-Drugą-Połówkę do zrobienia mi kilku zdjęć. A nie była to prosta sprawa. Muszę powiedzieć, że bardzo chciałam mieć takie ładne zdjęcia, w tak pięknym zakątku świata.  Cuernavaca, czyli dość duże jak na polskie warunki miasto, a jednocześnie niewielkie miasteczko jak na warunki meksykańskie (stan Morelos), raptem 2 mln mieszkańców, czyli taki Kraków + studenci + miasteczka satelitarne, jest urocze i pełne kwiatów o każdej porze roku. W Polsce nieco powyżej 10 stopni, a tu nawet zimą temperatura rzadko kiedy spada tak nisko. Fakt, jesteśmy teraz w porze deszczowej, o czym nieustannie przypominają mi co nocne super burze. Jak już wali piorunami to wszystko się trzęsie, a błyskawice rozświetlają cały dom, ale ma to też swoje dobre strony, cały kurz z ulic i roślinności zmywany jest na bieżąco. I wszystko czyste, i ładnie kwitnie, bo regularnie podlewanie, i w nocy nie jest zbyt gorąco i  nie trzeba włączać światła jak chce się książkę poczytać.... także....ta.....
    Ale wracając do stylizacji, muszę powiedzieć  że z wakacji uwielbiam przywozić lokalne wyroby, jak np. tradycyjne stroje. Akurat mam dość duże doświadczenie w rozpoznawaniu chińszczyzny, co na szczęście tutaj nie jest dość dużą sztuką. Gołym okiem amatora widać i czuć pod palcami, czy dana rzecz wykonana jest solidnie i z troską o szczegóły czy straszy szajsem. Korale w tym regionie uwielbiam od Indian, którzy schodzą z gór, aby sprzedać swoje rękodzieło. Kobiety w oczekiwaniu na klientów plotą na kolanie bransoletki, koszyki czy szale. I wyglądają pięknie, bardzo charakterystycznie, w strojach, których nie kupi się w sklepie i rozmawiają w swoim języku, który z hiszpańskim nie ma nic wspólnego. Ta sukienka jest charakterystyczna dla tego regionu, dlatego można ją spotkać w wielu miejscach Morelos, w wielu wersjach kolorystycznych i rodzajach haftu. Podobnie jest z pasem.  Bardzo lubię też chodzić ubrana w te piękne, regionalne sukienki, sprawia mi to ogromną radość, a niejednokrotnie zdarzyło mi się, że pytano mnie gdzie kupiłam akurat ten zestaw. No cóż, skomponowałam sama, chociaż obie rzeczy nabyłam w Tepoztlan, gdzie od piątku do niedzieli odbywa się wielki targ. Dodam też, że z racji posiadania przy swoim boku 'swojego' płacę znacznie niższe ceny, niż te podyktowane dla 'nieswoich' :) Co mi jest zdecydowanie na rękę.
    Na tym zdjęciu wyszła nieco przezroczysta, ale w rzeczywistości taka nie jest :D
    Sukienka/dress - wyrób lokalny hecho en Mèxico
    Pas/belt - wyrób lokalny hecho en Mèxico
    Torebka/bag - Zara
    Kwiatki do włosów/ hair accesories -H&M


    12 komentarze :

    1. Bardzo oryginalna stylizacja z orientalnym akcentem ;) Wiem coś na temat zmuszana chłopaka do zdjęc haha ;)
      Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
      www.jagglam.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. 'Orientalnym' akcentem? Em... nie dostrzegam tu wpływów wschodnich... a może chodzi o torebkę? kultura Meksyku jest tak właśnie bardzo barwna i wyjątkowo oryginalna, jedyna w swoim rodzaju:)
        Oj, ile mnie zachodu zawsze kosztuje żeby go wybłagać. Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja mam takie 'problemy' :)

        Usuń
    2. Sukienka idealnie pasuje do tła w postacie tych kolorowych balonów :)

      OdpowiedzUsuń
    3. Bardzo fajny klimat zdjęć :)
      AMA NDA

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Gorrrracy....hahaha....jakieś 36stC;P dziękuję

        Usuń
    4. Jakie cudowne detale! Te hafty na dekolcie <3

      OdpowiedzUsuń
    5. Ja na całe szczescie nie mam problemu z namawianiem meza do robienia mi zdjec :0

      OdpowiedzUsuń
    6. Pięknie wyglądasz. Sukienka zjawiskowa. Też lubię ubierać się w takie "regionalne" ciuszki z całego świata, ale że nie podróżuję za wiele, zaopatruję się w nie w lumpeksach (skarby można znaleźć!).

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję Ci bardzo:) grunt to kreatywność i nosa za granicę nie trzeba wystawiać :D

        Usuń
    7. Ja tez uwielbiam takie lokalne pamiątki sobie i bliskim przywozić, czy to chusta, czy to biżuteria, czy jakiś ciuch, coś czego w Polsce nadaremno szukać. Piękne krwiste usta, w sam raz do tej sukienki;)

      OdpowiedzUsuń

     

    Etykiety

    RECENZJE (171) URODA (164) kosmetyki (157) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (43) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM