• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    MEKSYK - PRZYGODA Z SAMOOPALACZEM I KIJEM GOLFOWYM W TLE:D


    Podczas mojego pobytu w Meksyku zawsze musi być jakiś absurdalny punkt programu, który dosłownie sprawia, że muszę zbierać szczękę z podłogi. Zeszłym razem był to 'mokry' mecz piłki nożnej o którym więcej tutaj (KLIK)...... tym razem konkurs Sr y Srita México 2016..... czyli wybór największego mięśniaka i o dziwo 'mięśniary'. Nie zrozumcie mnie źle, ja nie mam nic do rozwijania swoich pasji, ale to co zobaczyłam przeszło moje najśmielsze wyobrażenia.
    żródło: Jesus Martinez fbeportajeespecial
    Wszystko co przeczytacie poniżej to moja niesamowicie subiektywna ocena.
    Pierwsze co mnie uderzyło, tym razem po kieszeni, to koszt wstępu na taką imprezę. Za przyjemność bycia obserwatorem trzeba zapłacić 200 pesos od osoby, co w przeliczeniu, pi razy drzwi, na PLN daje nieco mniej niż 50 zł, niby nie dużo, ale ... Mając świadomość, że obiad dla 2 osób z 0,5 kg niesamowicie pysznej koziny i wszystkim innym co potrzebne do przyrządzenia tacos i napojami w lokalnej tacoleria kosztuje ok. 160 pesos, to to już się robi znaczna kwota. Ok... taka stawka, spoko, z czegoś musieli sfinansować te nagrody. Druga rzecz która rozłożyła mnie na łopatki to charakterystyczny, wszechobecny zapach... nie wiedziałam co tak  toksycznego właśnie zżera mi moje receptory węchu.... no nie znam się.... im bliżej miejsca docelowego w postaci sceny, tym zapach stawał się gęstszy. Kiedy prawie zderzyłam się z pierwszym uczestnikiem konkursu, którego w ciemnym korytarzu zobaczyłam w ostatniej chwili, a potem z drugim, obaj mieli nadzwyczaj spalony kolor skóry wszystko stało się jasne.... samoopalacz. Dziesiątki mięśniaków z wałeczkami, jak do malowania ścian, nakładało sobie na wzajem kolejne warstwy preparatu na napięte do granic możliwości mięśnie. Nie powiem, większość z nich była mniej więcej mojego wzrostu, a szpilek akurat tego dnia nie ubierałam:) niesamowity widok. O tyle o ile mężczyźni byli w miarę naturalni z wyglądu, za wyjątkiem jednego Pana z implantami pośladków (pierwsze zdjęcie, pan po prawej), które nieprzyzwoicie stercząc wyglądały jak doklejone, prezentując swój idealnie okrągły kształt tak, że prawie dało się odczytać numery seryjne produktu, tak już kobiety to była zupełnie inna bajka. 
    Tak jak już mówiłam, nie interesuje mnie temat kulturystki, a siłownia i suplementy diety są mi tak obce, jak wędkarstwo. Nie mam zatem żadnego porównania do tego typu imprez odbywających się w innych części świata. Tu znalazłam się przypadkowo, i dlatego ta impreza wywarła na mnie ogromne wrażenie.
    żródło: Jesus Martinez fbeportajeespecial
    Piękno jest pojęciem ogólnym, każdy ma swój gust i nie mnie oceniać co się komu podoba, ale to co zobaczyłam już się nie da 'odzobaczyć'.  Wiem, to nie jest nic normalnego jak na mnie, ale jak w mordę jeża by na to nie patrzeć, byłam w plastikowym piekle. 
    To chyba taka specyfika tego 'sportu', kwestia wyboru drogi, którą od tej pory chce się podążać. Przekrój wiekowy był może od 18 do 60 roku życia, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Nie zrozumcie mnie źle, wspaniałe jest poświęcić się swojej pasji, ale kiedy zaczyna się wyglądać absurdalnie, to chyba trzeba przemyśleć sprawę na nowo. Normalnym jest, że kiedy rzeźbi się ciało, to aby każdy mięsień był widoczny należy pozbyć się z organizmu tłuszczu. Oczywista sprawa. Wiadomo też, że konsekwencją tego u kobiet jest zanik piersi. Więc te panie wszczepiają sobie implanty, aby zachować seksowny i kobiecy wygląd. Ale wtedy zaczyna to wyglądać tak, że do wyrzeźbionego ciała ktoś dokleił piersi, które od teraz są na pierwszym planie, bo miseczki D to norma. A co z twarzą? Musi wyglądać proporcjonalnie, więc trzeba zatem powiększyć usta, jeszcze dokleić sztuczne rzęsy, natrzeć ciało rozświetlaczem, aby odróżnić się od płci męskiej, bo czasami z tyłu nie szło odróżnić. Całość looku dopełnia bardzo skąpy kostium połyskujący od setek kryształków odbijających światło sceniczne i bardzo charakterystyczne buty na wysokich platformach i przezroczystych obcasach. Nie wszystkie panie biorące udział w konkursie, co mnie najbardziej zaskoczyło, miały widoczne mięśnie ... ciężko to do końca wyjaśnić. Brzuszek - lekka ciąża spożywcza, pośladki pokonane przez grawitację i mocno zarysowany na udach cellulit, falujący podczas każdego kroku, do tego bardzo wulgarne pozy pań wypinających pośladki w kierunku męskiego jury, takie, których mężczyźni już nie robili, więc chyba nie były konieczne. Nie rozumiałam wszystkiego to fakt, a to dlatego, że wszyscy za wyjątkiem mnie byli bardzo zaangażowani w przebieg konkursu. Wykrzykiwane imiona uczestników, dobre rady, polecenia, komplementy, a to wszystko tworzyło niezrozumiały dla mnie huk. 
    Widać było, że te 5 minut napinania mięśni na scenie i nieustannego zmienia póz, to dla uczestników niezwykły wysiłek, co objawiało się strugami płynącego po ciele ciemnego potu zmieszanego z nietrwałym samoopalaczem. Kategorii było mnóstwo: miss bikini, miss curves, personality..... mnie najbardziej podobała się kategoria sport model, gdzie uczestnicy prezentowali przygotowane przez siebie kostiumy sportowe. Pan po 50-tce w slipkach z numerem w figlarnym miejscu, białych butach sportowych za kostkę, jednej rękawiczce i kijem golfowym w dłoni przechadzający się tak po scenie, wymiatał, ale niestety zajął drugie miejsce (pierwsze zdjęcie, pan z lewej).
    żródło: Jesus Martinez fbeportajeespecial
    Oczywiście nie obyło się bez afery, gdzie tytuł miss curves, czyli krągłości, wygrała jedyna dziewuszka bez biustu, bez pupy i bioder. Reszta uczestniczek stała wkurzona jak nie powiem co, ale uśmiechała się do zdjęcia, potem zaczęły coś wyszukiwać do jury, strzeliły focha, machnęły włosami i nie chciały pomocy przy zejściu że sceny... a te buty są niebezpieczne na schodach. Oczywiście wszystko może mieć drugie dno, ale mnie nic o tym nie wiadomo. Jedna z dziewczyn  (blondynka na zdjęciu) miała też większe ambicje, ale chyba niestety nie zwyciężyła w kategorii w której chciała no i dała temu wyraz wymachując rękami, nie przyjmując kwiatów w tytule na pocieszenie itp. 
    Uczestnictwo w tym konkursie jako widz uważam za wielce pouczające. Nigdy nie wiedziałam niczego podobnego.
    Obrazy mówią więej niż 1000 słów, dlatego  tutaj (KLIK)tutaj (KLIK)tutaj (KLIK) możesz zobaczyć filmiki z tego właśnie wydarzenia.
    A JAK WAM SIĘ PODOBA TAKA IMPREZA? UCZESTNICZYLIŚCIE KIEDYŚ W TAKIM WYDARZENIU? CO O TYM SĄDZICIE?

    10 komentarze :

    1. No.. Ciekawa sprawa. Ja również z tematem nie mam kompletnie nic wspólnego, niemniej jednak czytanie postu sprawiło mi przyjemność. Zawsze to coś nowego. :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Prawda:) można to jednakowoż podsumować stwierdzeniem, że podróże kształcą;P

        Usuń
    2. To chyba nie dla mnie;) podobają mi się wysportowane ciała, ale nie aż tak... raczej na takie widowisko nie poszłabym:P

      OdpowiedzUsuń
    3. ciekawy post.. też z chęcią bym się wybrała zawody kulturystyczne ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. ... ja się już nie wybieram...ha ha ha:) ale zobaczymy, czy znowu mnie tak przypadkiem los nie zniesie:D

        Usuń
    4. Rzeczywiście cena wstępu dość wysoka, ale zawody wyglądają na ciekawe :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Zupełnie coś innego! Absolutnie poza wszelakim kryterium oceny moich standardowych atrakcji

        Usuń
    5. Nie bylam na takich zawodach, moze wtedy bym to lepiej zrozumiala, ale poki co jakos to do mnie nie przemawia

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Hmmm ... tak jak pisałam, do mnie też to nie bardzo przemawia, ale zawsze jestem otwarta na rozsądne nowe doświadczenia:) Jestem ciekawa świata

        Usuń

     

    Etykiety

    RECENZJE (168) URODA (161) kosmetyki (154) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (41) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM