• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    JAK ZROBIĆ OCHONNY KREM DLA DZIECI NA MRÓZ? PRZEPIS


    Ci z Was, którzy żywo interesują się tematyką kosmetyków naturalnych nieraz z niedowierzaniem załamywali ręce. Nawet jeśli na opakowaniu jest napisane, 'naturalny', 'eco', 'bio', itp. to niejednokrotnie skład straszy totalną chemią. Sprawa jeszcze bardziej się komplikuje jeśli chodzi o kosmetyki dla dzieci. Pod swoją pieczą mam moją siostrę oraz Maleństwo. Całkiem niedawno robiłam LAWENDOWE MASŁO DO CIAŁA (KLIK) i LAWENDOWY PEELING DO CIAŁA (KLIK). W lecie był problem z kremem do opalania, bo większość to syf. Dlatego najpierw znalazłam mieszankę olejków, m.in. z nasion marchewki i pestek malin, który dawał ochronę na poziomie SPF 25, a kiedy wybrali się na wakacje nad morze postanowiłam zaufać kremowi SPF 50 Pharmaceris, do którego miałam stosunkowo mało zastrzeżeń, a który okazał się delikatny i skuteczny. Teraz jednak nadeszła zima i kolejna ochrona, tym razem przed zimnem i mrozem jest niezbędna. Ale nie szukałam po tym, jak przeczytałam gdzieś skład kremu 'stworzonego z myślą o delikatnej skórze dziecka' i aż włos mi się na głowie zjeżył. Jak zrobić krem dla dziecka w domowych warunkach? Czy zrobienie kosmetyków w domu jest trudne? Czy krem domowej roboty działa?Ja postanowiłam zrobić:

    OCHRONNY KREM NA MROZY DLA DZIECKA

    własnoręcznie. Zaczęłam od lektury, poczytałam trochę, przeanalizowałam różne składniki i powstał pięknie pachnący, gęsty krem na bazie masła Shea.

    SKŁAD Z SAMEJ NATURY

    Pozostając wierną zasadzie 75:25 z proporcjami dla idealnej konsystencji masełka zdecydowałam się użyć kilku maseł i olei polecanych do pielęgnacji delikatnej skóry twarzy dziecka. Zatem co dokładnie znalazło się w środku?
    KONSYSTENCJA STAŁA: w sumie 155 g
    25 g masła Karite Nilotica
    30 g masła z avocado
    50 g masła Shea Złote
    50 g naturalnego masła kakaowego
    KONSYSTENCJA PŁYNNA: w sumie 50 ml
    15 ml oleju konopnego
    15 ml oleju jojoba
    15 ml maceratu z nagietka
    5 ml witaminy E
    4 krople olejku z lawendy
    2 kropla olejku z drzewa różanego
    2 kropla balsamu Copaiba
    czyli ok 205 g składników w formie podstawowej
    zmienia się w 465 ml gotowego produktu:D (opakowania 150 + 250 + 15 ml)

    DLACZEGO WYBRAŁAM WŁAŚNIE TE SKŁADNIKI?

    Masło Karite  NILOTICA (Shea) nierafinowane Vitellaria nilotica (Shea) Fruit Butter- 'odmiana nilotica kierowana jest głównie do osób, których skóra wymaga głębokiego nawilżenia (wrażliwa, dziecięca, problematyczna) ponieważ wykazuje znaczną efektywność w leczeniu suchej i spękanej skóry.
    Masło z avocado - posiada wysokie zdolności wnikania w skórę, doskonale nawilża i wygładza, a także doskonale się rozprowadza'.
    Masło Shea (Karite) złote zimnotłoczone Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit - 'produkowane innowacyjną metodą tłoczenia na zimno orzechów z certyfikatem Organi jest polecane do codziennej pielęgnacji skóry niemowląt i dzieci. Bogate w witaminy A i E które sprawiają że skóra po jego zastosowaniu jest gładka, dobrze nawilżona i pokryta zabezpieczającym lipidowym filmem'.
    Masło kakaowe naturalne, nierafinowane Theobroma Cacao Seed Butter - 'świetnie nawilża, ponieważ charakteryzuje się całkowitą zgodnością ze skórą, co oznacza, że składniki w nim zawarte są przez skórę tolerowane i łatwo wchłaniane'.
    Olej konopny zimnotłoczony Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil- 'zawiera m.in. kwasy nasycone, witaminy oraz substancje aktywne. W przeciwieństwie do kwasów nienasyconych kwasy nasycone zawarte w oleju nie są wchłaniane. Tworzą natomiast na skórze barierę ochronną spowalniającą m.in. parowanie wody'.
    Olej jojoba (złoty) zimnotłoczony Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil -' bogaty w witaminę E, fitosterole, kwasy tłuszczowe oraz skwalen. Posiada wysoką zgodność biologiczną ze skórą, dzięki czemu szybko się wchłania (zarówno z włosów, jak i skóry) i doskonale nawilża'.
    Macerat nagietka lekarskiego ekologiczny Calendula officinalis, Helianthus annuus (sunflower) seed oil- 'ma właściwości uspokajające. Jest polecany do szorstkiej, pękającej, wrażliwej i podrażnionej skóry. Przyspiesza jej regenerację i działa przeciwzapalnie. Zawiera wiele substancji czynnych jak karoten i saponiny triterpenowe które nadają produktowi bakteriostatyczne i lecznicze właściwości oraz chronią przed stanami zapalnymi. Ze względu na wysoką zawartość witaminy E oraz kwasu linolowego w oleju słonecznikowym, macerat posiada działanie antyoksydacyjne oraz mocno regenerujące'. źródło: ecospa.pl

    JAK ZROBIĆ KREM DO TWARZY?

    Nic prostszego. Wystarczy podążać za wskazówkami i uzbroić się w cierpliwość, ponieważ opanowanie i umiejętność wykonywania czynności bez pośpiechu to klucz do sukcesu w dziedzinie kosmetyków home made:) Zatem do dzieła:
    • Do szklane miski odmierzamy wszystkie składniki o konsystencji stałej, czyli: masło Shea, masło Karite, to z avocado i kakaowe.
    • Miskę ustawiamy na garnku z gorącą wodą tak, aby para podgrzała delikatnie miskę i rozpuściła masła do postaci płynnej - czyli tak zwana kąpiel wodna:)
    • Kiedy składniki się całkowicie rozpuszczą odstawiamy do ostygnięcia. Kiedy płyn osiągnie temperaturę pokojową wstawiamy miskę do lodówki. 
    • Po mniej więcej 10 minutach mikstura powinna zastygać. Kiedy będzie już w całej formie nieprzezroczysta, zastygnięta tak, że nie będzie w ogóle płynna, wtedy to dodajemy wszystkie składniki frakcji płynnej, także olejki zapachowe.
    • Następnie całość mieszamy delikatnie mieszadłami miksera i włączamy wysokie obroty. Ubijamy kilka minut tak, aby masa była biała i super puszysta.
    • Pozostaje już tylko sprawdzić, czy odpowiada nam zapach i ewentualnie dodać nieco olejków. Jeśli jest ok to przekładamy gotowy krem do słoiczków/opakowania. Przechowujemy w temperaturze pokojowej nie dłużej niż 3 miesiące. I GOTOWE!

    O CZYM NALEŻY PAMIĘTAĆ?

    Tłuste kremy wyjątkowo dobrze sprawdzają się  podczas zimna dając skórze odpowiednią ochronę i wspierając naturalną warstwę lipidową skóry. Należy jednak pamiętać, aby posmarować dziecko nieco wcześniej, zanim wyjdziemy na spacer, aby dać kremowi te kilka minut na integrację ze skórą, co zwiększy jego efektywność ochronną.

    ZATEM CZY WARTO SIĘ TAK MĘCZYĆ?

    Jak najbardziej tak! Lenie, do działa! Miejcie świadomość, że niektóre firmy kosmetyczne mydlą Wam oczy nieprawdziwymi informacjami, pompują grube miliony w reklamę, a w produkcie tak na prawdę za grosz wartych uwagi składników. Pozorne działanie substancji czynnych powierzchniowo daje ułudę nawilżenia, choć tak na prawdę przy pierwszym kontakcie z wodą znikają i dają wrażenie spotęgowanego pragnienia produktu. I tak w kółko.
    NO I JAK, ZACHĘCIŁAM WAS DO DOMOWEJ PRODUKCJI KOSMETYKÓW? TO PRZECIEŻ TAKIE PROSTE? AK WY CHRONICIE SKÓRĘ MALUCHÓW PRZED MROZAMI? MOŻE MACIE SWOJE, SPRAWDZONE METODY?


    21 komentarze :

    1. Świetna sprawa! Ja jestem niestety leniuchem ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Oj tam Oj tam:) 10 minut I gotowe... Może kiedyś Cię natchnie i zrobisz, bo przepis już przecież masz :D

        Usuń
    2. Rewelacyjny pomysł i świetne naturalne składniki. Tradycyjne kremy nawilżające zdecydowanie nie sprawdzają się przy niskich temperaturach,a taki naturalny produkt dobrze pomaga chronić skórę. Pewnie nie nada się pod makijaż, ale na mroźne spacery z psem, jak najbardziej:))

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Pod makijaż że cudowanie nie :) na twarz na spacer jak najbardziej tak, albo jako kuracja na noc. Ale już teraz mogę powiedzieć że do dłoni na taki mróz jest niezastąpiony :)

        Usuń
    3. Wspaniały przpis na krem nie tylko dla dziecka:)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Zdecydowanie tak :) z resztą przecież każdy z nas bywa od czasu do czasu dzieckiem :)

        Usuń
    4. Oj, dużo składników ;P Ale przynajmniej jest pewność, że nie zaszkodzą maluchowi. Ostatnio koleżanka kupiła krem "na zimę" z wodą w składzie :(

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No właśnie, producenci myślą, ze sama nazwa załatwi sprawę, a na skład nikt, tak jak ty to zrobiłaś, nie popatrzy:( Dużo składników, ale sama dobroć z nich płynie

        Usuń
    5. Dużo wyszło tego kremu! Chętnie pożyczę przepis, bo w takie mróźne dni nawet skóra dorosłej osoby potrzebuje szczególnej ochrony!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Właśnie ubijanie tego masełka czyni je wyjątkowo puszystym i delikatnym, napełnionym pęcherzykami powietrza. Ubijane odpowiednio długo nie ma prawa zmniejszyć z czasem swojej objętości, a taka ilość to na minimum 2 osoby codziennego stosowania na twarz na sezon:)

        Usuń
    6. My korzystamy z drogeryjnych i aptecznych "gotowców" - ale bardzo doceniam wszystkich,którzy sami sporządzają takie naturalne specyfiki :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Jak tylko 'gotowce' mają dobry skład, to jak najbardziej jestem za:)

        Usuń
    7. Wow, naprawdę podziwiam. Szczególnie doceniam to, że sama stworzyłaś ten skład. To już wyższa szkoła jazdy. Mam nadzieję, że uda mi się zmotywować, żeby zrobić ten kremik. Póki co smaruję swoje dziecko Dermosanem, który przepisała stara, sprawdzona dermatolog i który jest dość naturalny w swoim składzie. Super przepis! Zapraszam do mnie po informacje o naturalnych dezodorantach (przepisy są autorstwa Gabrieli Nedoma, ale opisałam też swoją "historię odświeżania").

      ---
      www.dekozdrowia.pl

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja też, tak jak pisałam, najpierw zrobiłam research żeby zorientować się co i jak powinnam użyć, żeby było dobrze. Wyszło z tego cudownie kojące i pięknie pachnące masełko, którego i ja używam:)

        Usuń
    8. Świetnie, ze takie kremy robisz sama. Brawo!

      OdpowiedzUsuń
    9. wow! spróbuję, bo walczymy ze skórką suchą :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Widzę po swoich bardzo, bardzo suchych dłoniach, że daje radę. Wyleczył je i doprowadził do normalnego stanu rzeczy. Najlepiej działa pozostawiony na noc... przynajmniej na dłoniach

        Usuń
    10. Łał! Super sprawa! Pamiętam na nartach zapach zimowego kremu, kiedy byłam mała, może warto zrobić teraz go samemu :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Na pewno warto, tylko należy pamiętać, że on nie ma chemii przyspieszającej wchłanialność, dlatego nie znika błyskawicznie z powierzchni skóry.Potrzebuje nieco czasu, aby tłusta warstwa z olei naturalnych się wchłonęła.

        Usuń
    11. Domowe kosmetyki to świetna sprawa. Zwłaszcza teraz kiedy wszystkie składniki są bardzo łatwo dostępne w praktycznie każdym sklepie.
      Pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń

     

    Etykiety

    RECENZJE (171) URODA (164) kosmetyki (157) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (43) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM