• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    THE FRESH MASK SHEET BAMBOO IT'S SKIN


    Oto, jak ostatnimi czasy w każdy poniedziałek, moja cotygodniowa dawka piękna, czyli recenzja koreańskiej maseczki, stosowanej zgodnie z zasadą #sundaymask, czyli niedzielny czas dla urody. Tym razem nadeszła kolej na produkt jednej z moich ulubionych koreańskich firm It's Skin. Od niej właściwie zaczęła się moja przygoda z k-beauty te kilka lat temu, to właśnie te kosmetyki odmieniły moje życie na zawsze. Dlatego współorganizjąc jedno ze spotkań Elitarnego Stowarzyszenia Krakowskich Blogerek obrałam sobie za cel przybliżyć tym dziewczynom, które nigdy nie stosowały produktów made in Korea, świat i filozofię kosmetyków z Azji. I właśnie na przeciw mojemu genialnemu pomysłowi wyszedł dystrybutor It's Skin na Polskę sklep beautikon.com (KLIK). To tam, kilka lat temu, zrobiłam swoje pierwsze zakupy, to właśnie te kosmetyki stosuję ja, moja mama, moja siostra i ich koleżanki. Nieustannie odczuwam względem nich pewien sentyment, że to właśnie przez czysty przypadek wyszłam z kosmetycznego marazmu produktów pełnych taniej chemii, a odnalazłam skarbnicę kosmetyków wstrzymujących czas. Byłam prze szczęśliwa, kiedy mimo tego, iż nie uczestniczą w takich akcjach, zgodzili się urozmaicić nasze spotkanie. W prezencie każda z nas dostała maseczki na bawełnianym płacie, dzięki czemu niedowiarki na własnej skórze już przekonały się o mocy sprawczej tych produktów.
    koreańska pielęgnacja maseczka na bawełnianym płacie jaką maseczkę wybrać?
    Dzisiaj zatem pod lupę wzięłam jedną z nich:

    BAMBOO 

    MOISTURE AND FRESH
    THE FRESH MASK SHEET BAMBOO
    IT'S SKIN 
     Pierwsze moje wrażenia to cudowny zapach, kiedy otworzyłam opakowanie. Nie taki perfumowany, a roślinny, świeży, lekko zimny. Kolejny wielki plus za trwałość efektu nawilżenia, ponieważ mimo że wytarłam się przez noc w poduszkę, to dzisiaj rano skóra wyglądał jak wczoraj tuż po jej zdjęciu.

    MOJE WRAŻENIA:

    * NAWILŻENIE - skóra pije substancje, którymi nasączony jest płat, najpierw w miejscach, które są u mnie najbardziej suche czyli policzki i strefa pod oczami. Generalnie po zalecanych 20 minutach zdjęłam z twarzy suchą bawełnę:)
    * GŁADKOŚĆ - ponieważ mam bardzo suchą skórę, zależy mi na tym, aby po użyciu takiej maseczki suchy naskórek się wygładził, aby nałożony później krem BB ładnie i równomiernie pokrył cerę. Tak jest w tym przypadku, byłam pozytywnie zaskoczona, że już po jednym użyciu uzyskałam taki efekt. Skóra zrobiła się miękka i bardzo gładka w dotyku. A to wielki plus. Dzisiaj, w poniedziałek, mimo wysokiej temperatury, makijaż trzyma się i wygląda świetnie.
    * UJĘDRNIENIE - widać jak napięta jest skóra po zdjęciu maseczki, nabiera sprężystości, co najlepiej sprawdzić lekko szczypiąc się w policzek ;P
    * SKUTECZNOŚĆ - aż do następnego dnia nie ma konieczności nakładania dodatkowych kremów, bo skóra jest nadal widocznie nawilżona, ale nie pozornie, jak to czasami bywa, kiedy na skórze zostaje warstwa parafiny. Tutaj to nawilżenie zamknięte jest w naskórku, a na powierzchni skóry nie ma śladu mazi.
    * NIE POZOSTAWIA NA SKÓRZE FILMU, ani tłustego, ani lepkiego, czego wybitnie nie znoszę. 
    * FORMA - bardzo lubię maseczki na bawełnianym płacie, ta jest dodatkowo nasączona dużą ilością substancji odżywczych, co widać po wyjęciu maski, która aż nimi ocieka. Pozostałym w saszetce płynem ponownie zwilżamy płat, kiedy zacznie już wysychać.
    * ROZMIAR - dla mnie idealny, nie za duża, pokrywa całą powierzchnię twarzy łącznie z podbródkiem :D
    * ZAPACH - zdecydowanie na plus. Piękny, delikatny, taki roślinny, nie nachalny, dlatego nie dominuje i nie przeszkadza podczas tych 20 minut, kiedy mamy ją na twarzy.
    * DOSTĘPNOŚĆ - bardzo dobra, dostępna w sklepie internetowym i wielu drogeriach stacjonarnie
    * CENA - 10 zł to przystępna cena, a kiedy jeszcze są akcje rabatowe z okazji różnych świąt, to już w ogóle wybitnie korzystna cena!
    MOJA OPINIA:
    Jestem bardzo mile zaskoczona. Mimo iż wcześniej miałam kilkukrotnie do czynienie z maseczkami It's Skin, które zawsze się u mnie sprawdzały i wywoływały zachwyt, to jednak ta jest jeszcze fajniejsza. Generalnie ekstrakty roślinne są przez moją skórę wyjątkowo lubiane, to jeszcze większą przyjemność sprawiło mi samo zastosowanie maseczki, która otoczyła mnie na ten czas relaksu pięknym zapachem, który od razu poprawił mi humor, nieco popsuty świadomością, że po niedzieli nieuchronnie nadchodzi  poniedziałek:D
    MOJA OCENA: 5/5

    INFORMACJE OD PRODUCENTA:

    Nawilżająca maseczka do twarzy w płachcie.
    Dzięki zawartości wyciągu z bambusa maseczka znakomicie nawilża skórę, sprawiając że staje się miękka oraz wygładzona. Bogata zawartość flawonoidów oraz ramnozy sprawia, że maseczka dodatkowo neutralizuje działanie wolnych rodników, pobudza metabolizm skóry oraz zwiększa produkcję kolagenu i elastyny. Ekstrakt z bambusa ma również świetny wpływ na cerę naczynkową – wzmacnia kruche naczynia krwionośne, przeciwdziałając ich rozszerzaniu oraz pękaniu.
     koreańska pielęgnacja maseczka na bawełnianym płacie jaką maseczkę wybrać?
    SKŁAD:
    Aqua (Water), Dipropylene Glycol, Glycerin, Glycereth-26, Propanediol, PEG-75, Butylene Glycol, Alcohol, Bambusa Vulgaris Water, Disodium EDTA, Dipotassium Glycyrrhizate, Hydroxyethylcellulose, Carbomer, Xanthan gum, Triethanolamine, Chlorphenesin, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Zingiber Officinale (Ginger) Root Extract, Schizandra Chinensis Fruit Extract, Coptis Japonica Root Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Caprylyl Glycol, 1,2-Hexanediol, Citrus Grandis (Grapefruit) Seed Extract, Acorus Calamus Root Extract, Perilla Ocymoides Leaf Extract, Parfum (Fragrance)
    koreańska pielęgnacja maseczka na bawełnianym płacie jaką maseczkę wybrać?

    16 komentarze :

    1. Maseczka fajna tylko trochę ten skład nie za bardzo...

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No niestety nie jest w 100% naturalny, ale też nie jest zły:D

        Usuń
    2. Uwielbiam maski w płachcie :-)

      OdpowiedzUsuń
    3. Jeszcze nie miałam maski w płachcie na swojej twarzy, więc może na tego bambusa się skuszę:)

      OdpowiedzUsuń
    4. Gdyby nie choćby Disodium EDTA, kupiłabym. :/

      OdpowiedzUsuń
    5. Muszę koniecznie zajrzeć na ich stronę, bo brzmi kusząco :)

      OdpowiedzUsuń
    6. bardzo kusi mnie spróbowanie maski w takiej formie :) możliwe, że skuszę się na tą o której piszesz ;) wypada całkiem nieźle :)

      OdpowiedzUsuń
    7. Dostałam tę maskę w prezencie jakiś czas temu i niestety... kompletnie mi nie podeszła. Podrażniła mi twarz i dostałam od niej wysypki. :( A szkoda, bo uwielbiam maski w płachcie. ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Zapomniałam dopisać - zdjęcia cudowne. ;)

        Usuń
      2. O widzisz, widocznie nie podszedł ci któryś ze składników. Pewnie teraz bardziej analizujesz skład i już wiesz który to zawinił, aby na przyszłość uniknąć takich 'przygód'. Mam nadzieję, że zmiany szybko znikły.

        Dziękuję bardzo:)

        Usuń
    8. Ciekawa maseczka, choć teraz w ciąży jednak zachowuje ostrożność w stosowaniu tego typu rzeczy. Ale chętnie przejrzę sobie ofertę tego sklepu. :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Oj tak, na czas ciąży i karmienia piersią należy pożegnać większość kosmetyków made in Korea, tak na wszelki wypadek.

        Usuń
    9. Nie mam "alergii" na składy, więc myślę, że byłabym zadowolona z tej maseczki i jeśli trafi się jakaś promocja, to sięgnę sobie po nią bardzo chętnie :)

      OdpowiedzUsuń
    10. Moda na płachty jest teraz bardzo duża. Ja sceptycznie podchodzę do tematu ale jednak podchodzę :D Moze teraz czas na babusa? :)
      @ http://miernikzmyslow.pl/

      OdpowiedzUsuń
    11. Maski w plachcie oprocz trendu sa rowniez mega wygodne. Tej nigdy nie mialam ale zostalam skuszona ;)

      OdpowiedzUsuń

     

    Etykiety

    RECENZJE (166) URODA (157) kosmetyki (150) KUCHNIA (79) DIY (75) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (73) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (39) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM