• Instagram
  • wszystko co kreatywne!

    Strony

    PROPOLIS & ROSE CALLUS MASK. PURE HEAL'S


    Dzisiaj czwartek, więc najwyższa już pora na recenzję niedzielnej maseczki. Hahaha... czas leci! Filozofia blogerki: lepiej późno niż wcale, a opis maseczki być musi! Ponieważ ta konkretnie, na to zdecydowanie zasługuje :D Uważam, że jestem już w dziale pielęgnacji -> MASECZKI NA PŁACIE <- prawdziwą ekspertką. Tyle tego typu maseczek już przetestowałam przez te parę lat, że ho ho i jeszcze trochę. Wychodzę z założenia, że nie ma sensu kupować kilku sztuk jednakowych, wolę różne rodzaje różnych firm, żeby odnaleźć  tą JEDYNĄ:) Co możliwe, że już się stało.To prawda, o większości nawet nie wspominam, bo po co promować 'udawacze', które nic nie robią? Taka zmora, że teraz wystarczy wyglądać jak produkt koreański - wiecie, 'słitaśne' opakowanie - a konsument zawsze się znajdzie, nie spojrzy na skład, miejsce produkcji... kupi i kasa się zgadza. Ale nie ja! Nawet kosmetyki wychwalane, te znanych firm, często bywają rozczarowujące swoim działaniem. A portfel leży i kwiczy, że lekką ręką dałyśmy się nabrać na marketingowe sztuczki. Ale, ale ....
    koreańska maseczka na bawełnianym płacie k-beauty kosmetyki koreańskie azjatyckie pielęgnacja korean skin care

    PROPOLIS & ROSE CALLUS MASK

    MOISTURIZING&SHINY
    PURE HEAL'S 
    by Nature Village
    cena: 25 zł za 1 szt. czyli 20 g
    ... ta, to zupełnie inna historia.Tym razem produkt jednej z moich ulubionych koreańskich firm, czyli Pure Heal's w połączeniu z moim trzecim ulubionym składnikiem (zaraz po wyciągu z gniazd jaskółczych i śluzie ślimaka) PROPOLISEM. Czuję do niego wielki sentyment, ponieważ dzięki rewelacyjnemu działaniu kremu wodnego marki  It's Skin, zaczęła się moja miłość do 'koreanów'. Nie przesadzając mogę powiedzieć, że moja skóra z dnia na dzień odżyła, zamieniając się w zdrowe, gładkie i młodo wyglądające lico w znacznej mierze właśnie dzięki propolisowi;P
    Właśnie dlatego, pośród kilku rodzajów maseczek tej marki, wybrałam tą, która obiecuje nawilżenie, niezwykle istotne dla mojej suchej skóry oraz rozświetlenie, bo przecież tego nigdy za wiele:)
    NAJWAŻNIEJSZE SKŁADNIKI MASECZKI:
    * Propolis czyli kit pszczeli - przyspiesza proces regeneracji naskórka, gojenie ran, uszkodzeń skóry oraz błon śluzowych oraz zapobiega zakażeniom. Ma silne właściwości przeciwgrzybiczne i antybakteryjne. Skuteczny w leczeniu stanów zapalnych skóry.
    * Niacynamid czyli witamina B3 - uelastycznia oraz nawilża skórę. Pobudza produkcję ceramidów, czyli składników lipidowych skóry, stymuluje syntezę kolagenu, działa przeciwzmarszczkowo, reguluje nawilżenie i złuszczanie naskórka, rozjaśnia przebarwienia i ogranicza wydzielanie sebum.
    * Sfermentowane ekstrakty roślinne z/ze: 
     nasion pierwiosnka
     skórki cytryny
     korzenia dzięgla dahuryjskiego
     owoców granatu
     liści bylicy
     nasion lotosu orzechodajnego
     nasion łzawnicy ogrodowej
    korzenia Rahminnia,
    a mieszanka ta ma za zadanie poprawę ogólnej kondycji skóry, dogłębnie odżywienie oraz rozjaśnienie.
    Bakterie kwasu mlekowego - odżywiają skórę, naprawiają drobne uszkodzenia i zabezpieczają przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Przywracają odpowiedni poziom pH skóry.

    Co jest równie ważne jak skład, że kosmetyki Pure Heal's NIE SĄ TESTOWANE NA ZWIERZĘTACH! Brawo!
    koreańska maseczka na bawełnianym płacie k-beauty kosmetyki koreańskie azjatyckie pielęgnacja korean skin care
    MOJE WRAŻENIA:
    * NAWILŻENIE - świetne! Naskórek chłonął esencję, którą nasączony był płat, jak gąbka:D Pozostał naturalny efekt bardzo jędrnej, gładkiej skóry, jakby mega nasączonej wodą:P Rzadko która maseczka może się pochwalić podobnymi efektami. Co za tym idzie zmarszczki mimiczne stały się jakby nieco mnie widoczne, spłycone, a drobne, czerwone podrażnienia zostały załagodzone i rozjaśnione. Efekt utrzymał się 2 dni.
    KONSYSTENCJA - rzadki, niemal wodnisty, transparentny żel  w dużej ilości. Nie pozostawił na skórze ani tłustej, ani lepkiej warstwy. Co istotne, na wchłonięcie potrzebował ledwo godzinę, co jest wielkim plusem, jeśli chcemy taką maseczkę wykonać, aby poprawić wygląd skóry prze nałożeniem makijażu.
    * FORMA - bawełniany płat w standardowym rozmiarze, jednak inny niż wszystkie. Dlaczego? Otóż struktura tkaniny była ażurowa. Bawełna miała mikro dziurki, które miały za zadanie utrzymanie płata jak najlepiej przylegającego do skóry nawet podczas wysychania. Faktycznie w dotyku nie czułam różnicy, ale widziałam zabawny efekt, jakby oddychające pory, ciężko to opisać:P
    * ZAPACH - tu znowu zaskoczenie, bo z takim jeszcze nigdy się nie spotkałam:) Lekko apteczny, aczkolwiek przyjemny, nie nachalny, delikatny. Od razu po nałożeniu na skórę prawie nie wyczuwalny lub może tak mi się spodobał, że nie zwracałam na niego mojej krytycznej uwagi.
    * SKŁAD - tu nie można się przyczepić nadto, choć idealnie nie jest. Moc fermentowanych ekstrakótw, w połączeniu z 'bohaterem' maseczki, czyli propolisem, jest lekarstwem na podrażnienia i z pewnością uspokoi wrażliwą cerę, np. przed wielkim wyjściem (choć oczywiście najpierw zalecam wypróbowanie jej w razie niespodziewanych problemów).
    * DOSTĘPNOŚĆ - stacjonarnie w dobrze zaopatrzonych drogeriach lub w sklepach internetowych
    * CENA - wyższa niż większości standardowych produktów marek jak Holika Holika lub Mizon, ale niższa niż np. Whamisa ;D Ja swoją kupiłam z rabatem - 20%, więc zupełnie wydała mi się proporcjonalna do jakości.
    MOJA OCENA: ZASŁUŻONE 5/5
    Przyznaję, ostatnio mam słabość do kosmetyków z formułami na bazie fermentacji. Temat mnie zafascynował. Jak widać po tej masce, to może być jakiś kosmetyczny przełom, co widać po efektach! Z pewnością będę szukać kosmetyków tego typu. Ciekawi mnie marka Swanicoco, ale niestety chwilowo jest niedostępna w sklepie, w którym ją wypatrzyłam, nie ma jej też w Jolse. Poczytam o nich jeszcze, ale z tego co patrzyłam, to skład jest imponujący.
    STOSOWAŁYŚCIE  KIEDYŚ KOSMETYKI NA BAZIE SUBSTANCJI FERMENTOWANYCH? POLECACIE? MYŚLICIE, ZE DZIAŁAJĄ URODOWE CUDA ;D ? MIAŁYŚCIE KOSMETYKI PURE HEAL'S LUB SWANICOCO? LUBICIE MASECZKI NA PŁACIE?
    koreańska maseczka na bawełnianym płacie k-beauty kosmetyki koreańskie azjatyckie pielęgnacja korean skin care
    INFORMACJE OD PRODUCENTA:
    Rozwiązanie dla suchej, poszarzałej, pozbawionej życia skóry. Wysokie stężenia zawartych w esencji składników pomaga poprawić kondycję skóry. propolis wspomaga regenerację skóry oraz działa antybakteryjnie. Ekstrakty roślinne dogłębnie odżywiają i nawilżają skórę
    SKŁAD:
    Water, Propolis Extract, Butylene Glycol, Glycerin, Dipropylene Glycol, Niacinamide, 1,2-Hexanediol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Lactobacillus/Evening Primrose Seed Ferment Filtrate, Lactobacillus Ferment Lysate, Lactobacillus/Lemon Peel Ferment Extract, Saccharomyces/Angelica Dahurica Root Ferment Extract, Bifida Ferment Filtrate, Lactobacillus/Punica Granatum Fruit Ferment Extract, Saccharomyces/Artemisia Princeps Leaf Ferment Filtrate, Lactobacillus/Nelumbo Nucifera Seed Ferment Filtrate, Saccharomyces/Coix Lacryma-Jobi Ma-yuen Seed Ferment Filtrate, Saccharomyces/Rehmannia Glutinosa Root Ferment Extract, Lactobacillus/Soybean Ferment Extract, Panthenol, Sodium Hyaluronate, Hydroxyethylcellulose, Propylene Glycol, Hydrogenated Lecithin, Alcohol, Ceramide NP, Hydrolyzed Collagen, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Tocopheryl Acetate, Rosa Centifolia Callus Culture Extract, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Rosa Canina Flower Oil, Geranium Maculatum Oil Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Mentha Piperita (Peppermint) Oil, Adenosine, Disodium EDTA, Arginine, Carbomer, Phenoxyethanol

    7 komentarze :

    1. Nie jestem zwolenniczką maseczek w płatku, wolę jednak korzystać z płynnych maseczek i nie męczyć się z ciągle odklejającą się maseczką.
      Ale podoba mi się Twój wpis, ciesze się, że umieściłaś tam składniki, na które zwracam zawsze uwagę.

      Pozdrawiam !
      Paulina

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dobrej jakości maseczki na płacie są tak skonstruowane i nasączone esencją, że podczas 20 minut kiedy mamy ją na twarzy nie wyschnie do tego stopnia, aby odkleił się choć centymetr kwadratowy :) kwestia jakości

        Usuń
      2. To ja mam całkowicie odwrotnie. Uwielbiam maseczki na płacie, bo są mega wygodne :) dzięki za polecenie, bo tej nie znałam.

        Usuń
    2. Propolis zaraz po wodzie? Jakiż wspaniały skład! Poszukamy ich w koreańskich sklepach i damy znać, czy da się dostać taniej <3

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Wiem, że jesteście w takich poszukiwaniach mega skuteczne, zatem z chęcią skorzystam z waszej wiedzy gdzie ten skarb upolować można taniej:)

        Usuń
    3. 25 zł za maseczkę? Nie za dużo? Wiem, że takie z lidla za 2 zł nie są szczytem pielęgnacji ale cena zabija...

      OdpowiedzUsuń
    4. Jejku ale mnie zachęciłaś, po Twojej rzetelnej recenzji aż mam ochotę sama nałożyć ją na twarz!

      OdpowiedzUsuń

     

    Etykiety

    RECENZJE (169) URODA (163) kosmetyki (156) KUCHNIA (79) DIY (76) KREATYWNIE (74) PRZEPIS (74) NOWOŚCI (63) koreańskie kosmetyki (43) deser (34)

    Prawa autorskie

    Nie zgadzam się na kopiowanie grafik, zdjęć i tekstów oraz publikowanie ich w formie elektronicznej lub drukowanej bez mojej wiedzy i zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

    klub ekspertek

    Google+ Badge

    FACEBOOK

    MÓJ INSTAGRAM